Oferta dla Przyjaciół

Czytaj teksty współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Ty decydujesz, ile płacisz!

Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
Znajdź nas na YouTube

Audiobooki Wolnych Lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Kliknij, by przejść do audiobooków i włączyć subskrypcję.

x
O nowych fraszkach → ← O łazarzowych księgach

Spis treści

      Jan KochanowskiFraszki, Księgi wtóreO miłości

      Kto naprzód począł Miłość dziecięciem malować,
      Może mu się zaprawdę każdy podziwować;
      Ten widział, że to ludzie bez rozumu prawie,
      A wielkie dobra tracą przy tej głupiej sprawie.
      Tenże nie darmo przydał do ramienia pierze,
      Bo tam częsta odmiana; to gniew, to przymierze.
      Strzały znaczą, że nagle człowieka ugodzi,
      A z onej rany żaden zdrowo nie odchodzi.
      We mnie strzały mieszkają i ten bożek mały,
      Ale mu pewnie wszytki pióra wypadały,
      Bo się nie da wypłoszyć nigdziej z serca mego
      Ani mi odpoczynku pozwoli żadnego.
      Co za rozkosz masz mieszkać w suchych kościach moich?
      Żaby już nie czas przenieść gdzie indziej strzał swoich?
      Lepiej swej mocy na tych nieukach skosztujesz,
      Bo już nie mnie, ale mój tylko cień frasujesz,
      Który jeśli zatracisz, kto tak śpiewać będzie?
      Z moich tych prostych rymów jesteś sławnym wszędzie,
      Które rumianej twarzy i oka czarnego
      Nie zamilczą u paniej, i chodu snadnego[1].

      Przypisy

      [1]

      chodu snadnego — kroków lekkich, elastycznych. [przypis redakcyjny]

      Close
      Please wait...
      x