Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Dzieciaki korzystające z Wolnych Lektur potrzebują Twojej pomocy!
Na stałe wspiera nas jedynie 430 osób.

Aby działać, potrzebujemy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Wybierz kwotę wsparcia
Tym razem nie pomogę
Dołącz

Dzisiaj aż 15 770 dzieciaków dzięki wsparciu osób takich jak Ty znajdzie darmowe książki na Wolnych Lekturach — dołącz do Przyjaciół Wolnych Lektur i zapewnij darmowy dostęp do książek milionom uczennic i uczniów dzisiaj i każdego dnia [kliknij, by dowiedzieć się więcej]

x
Do Wojtka (I owszem, miły Wojtku, zjednaj się z tą panią...) → ← Do Wędy

Spis treści

      Jan KochanowskiFraszki, Księgi wtóreDo wojewody

      1
      Nie są, wojewodo zacny, czasy po temu,
      Abych, czyniąc zwyczajowi dosyć dawnemu,
      Uszy twoje lutnią bawił albo pieśniami:
      Coś inszego człowiek musi mieć przed rękami,
      5
      Widząc okiem, co się dzieje. Zewsząd powstają
      Srogie wiatry; zewsząd strachu ludziom dodają
      Chmury czarne, gradu pełne i trzaskawice;
      Oracz pola Bogu zleca i swe winnice,
      A pasterz, multanki pod płaszcz kryjąc za czasu,
      10
      Wraca bydło ku domowi z pustego lasu;
      We wsiach zielem kurzą; każdy o sobie czuje.
      I mnie taż bojaźń, co insze, i strach zdejmuje.
      Przeto nie dziw, że umilkły me głośne strony
      Widząc niebo rozgniewane i wiek strwożony.
      15
      Jednak szkoda puścić się tak zgoła nadzieje,
      Bo to wszytko przyrodzonym biegiem się dzieje.
      Raz chmury panują i grom srogi, a potym
      Bóg obdarza świat pogodą i słońcem złotym.
      Owa jeszcze dobrze będzie; a co drugiego
      20
      Padnie li źle, więc rozumem podeprzeć tego.
      Zamknij
      Proszę czekać…
      x