Wesprzyj Wolne Lektury 1,5% podatku — to nic nie kosztuje! Wpisz KRS 00000 70056 i nazwę fundacji Wolne Lektury do deklaracji podatkowej. Masz czas tylko do końca kwietnia :)
Przypisy
Pierwsza litera: wszystkie | 0-9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
Według typu: wszystkie | przypisy autorskie | przypisy redaktorów Wolnych Lektur | przypisy źródła | przypisy tłumacza | przypisy tradycyjne
Według kwalifikatora: wszystkie | angielski, angielskie | białoruski | biologia, biologiczny | bez liczby pojedynczej | botanika | czeski | dawne | filozoficzny | francuski | frazeologia, frazeologiczny | geologia | grecki | gwara, gwarowe | hebrajski | historia, historyczny | hiszpański | ironicznie | łacina, łacińskie | literacki, literatura | medyczne | mitologia | mitologia germańska | mitologia grecka | mitologia rzymska | muzyczny | niemiecki | poetyckie | portugalski | potocznie | przenośnie | przestarzałe | przysłowiowy | regionalne | religijny, religioznawstwo | rosyjski | rzadki | staropolskie | turecki | ukraiński | włoski | wojskowy | żeglarskie
Według języka: wszystkie | English | français | Deutsch | lietuvių | polski
Znaleziono 8750 przypisów.
na cóż tedy jestem — hebr. לָמָּה זֶּה אָנֹכִי (lama ze anochi): 'czemuż to ja?'. «[Skoro] tak wielkie jest cierpienie w ciąży, [to czemu] pragnęłam i modliłam się o to?», zob. Raszi do 25:22. [przypis edytorski]
na cóżem poszła — konstrukcja z ruchomą końcówka czasownika; inaczej: na cóż poszłam, po co poszłam. [przypis edytorski]
na cudzymże chcą orać zagonie (…)? — konstrukcja z partykułą wzmacniającą i pytającą zarazem -że; znaczenie: czy na cudzym zagonie chcą orać? [przypis edytorski]
na cynglu — na spuście. [przypis edytorski]
na czas — czasowo, chwilowo. [przypis edytorski]
na czas — czasowo, na pewien czas. [przypis redakcyjny]
na czas — czasowo, tymczasem; nie na stałe. [przypis edytorski]
na czas (daw.) — czasami, niekiedy. [przypis edytorski]
na czas (daw.) — czasami. [przypis edytorski]
na czas (daw.) — czasem, niekiedy. [przypis edytorski]
na czas (daw.) — na pewien czas, tymczasowo. [przypis edytorski]
na czas (daw.) — niekiedy. [przypis edytorski]
na czas (daw.) — tymczasowo, chwilowo, przelotnie, czasowo. [przypis edytorski]
na czas — niekiedy, czasem. [przypis redakcyjny]
na czas — niekiedy. [przypis redakcyjny]
na czas — niekiedy; tu: przez pewien czas. [przypis edytorski]
na czas (starop.) — na pewien czas, na chwilę, tymczasowo. [przypis redakcyjny]
na czas (starop.) — tymczasowo. [przypis edytorski]
na czas tej tu sztuki, bo w innej znowu sztuce będzie innym miastem — prolog zwykle podaje, w jakim mieście rzecz się dzieje: haec urbs est Thebae, hoc oppidum Ephesust itp., co ma być zarazem wobec władz rzymskich stwierdzeniem, że to wszystko nie dzieje się w Rzymie. Czasem aktor mówiący prolog objaśnia swój własny „kostium”, nie bardzo zapewne odpowiadający roli, jak np. w Linie, gdzie wchodzi na scenę jako „Gwiazda Arkturus” i mówi: „Jestem, jako widzicie, jasną, lśniącą gwiazdą”… I publiczność „widziała” to, czego nie było. [przypis tłumacza]
na czas — tu: tymczasowo; na wyznaczony okres. [przypis edytorski]
na czas — tu: tymczasowo. [przypis edytorski]
na czas tylko — jedynie tymczasowo. [przypis edytorski]
na czas tylko — tu w znaczeniu: tymczasowo, do czasu. [przypis edytorski]
na czasie — (dla rymu w rękopisie: na czasie), w samą porę. [przypis redakcyjny]
na czasy — hebr. לְדֹרֹת (ledorot): dosł.'na pokolenia'. Słowo דֹרֹת (dorot): 'pokolenia' zapisane jest w sposób niepełny, bez liter waw דוֹרוֹת i midrasz sugeruje, że «są pokolenia, które nie potrzebowały tego znaku [przymierza], ponieważ [w pokoleniach tych] żyli ludzie całkowicie sprawiedliwi, jak pokolenie Ezechiasza króla Judy czy pokolenie Szimona ben Jochaja», zob. Raszi do 9:12. [przypis tradycyjny]
na czatach — tu: na posterunku; na czatach zszedł innego gońca: w rozległym imperium perskim funkcjonował opisany przez Herodota (Dzieje VIII 98) system pocztowych kurierów królewskich: konny posłaniec bez względu na pogodę podążał do oddalonej o dzień drogi kolejnej stacji, gdzie przekazywał powierzoną wiadomość swojemu zmiennikowi; wiadomość przekazywana Drogą Królewską łączącą Suzę i Sardes, ciągnącą się na długości ponad 2,5 tys. km, docierała w ciągu tygodnia, podczas gdy podróż pieszo zajmowała trzy miesiące. [przypis edytorski]
na czele (daw. forma) — na czole. [przypis edytorski]
na czele — dziś: na czole. [przypis edytorski]
Na czele jednego i drugiego stronnictwa mówca — Isokrates mówił o „tyranii mównicy”. [przypis tłumacza]
na czele Ligi — „Liga Polska” w Poznańskiem, zawiązana dzięki inicjatywie Cieszkowskiego. [przypis redakcyjny]
na czele — na czole. [przypis edytorski]
na czele pięćdziesięciu tysięcy piechoty, pięciu tysięcy konnicy i osiemdziesięciu słoni wkracza do Judei — W 1 Mch 6, 30 znajdujemy 100 000 piechoty, 20 000 konnicy i 32 słonie. Te same cyfry podane w Starożytnościach XII, IX, 3. [przypis tłumacza]
na czele podchorążych był wpadł do Belwederu — Piotra Wysockiego nie było wśród uczestników ataku na Belweder; szturm prowadzili Ludwik Nabielak i Seweryn Goszczyński, przewodząc grupie cywili i niewielkiej grupie podchorążych należących do spisku (gdyż oficerowie uważali, że wojskowi nie powinni brać udziału w zabiciu naczelnego wodza, którym był książę Konstanty). [przypis edytorski]
na czele (starop. forma) — dziś (w tym znaczeniu, tj. dosłownym): na czole. [przypis edytorski]
na czele wszystkich Beotów — Beocja jest związkiem kilkunastu miast, założonym przez Teby w r. 447/46; prawo bicia monety przysługiwało wyłącznie Tebom aż do 387 r. Związek dzieli się na 11 okręgów, czasem okręg równa się miastu z okolicą, czasem nawet trzy państwa (miasta) tworzą jeden okręg. Każdy okręg daje jednego „rządcę Beocji” (bojotarcha) i 60 radnych do Wspólnej Rady Beotów. Prócz tego rządzą w każdym mieście 4 Rady, po 100 radnych liczące. [przypis tłumacza]
na cześć boga — Apollona, na cześć którego śpiewano też hymn zwycięski. [przypis tłumacza]
na cześć haniebnej namiętności wystawił świątynię pogańską — renesansowy budynek Tempio Malatestiano, nieukończony kościół katedralny w Rimini, zbudowany zasadniczo jako mauzoleum dla Isotty degli Atti, kochanki i trzeciej żony Sigismonda. [przypis edytorski]
na człowieka tego — „Ale nie na całą społeczność, ponieważ cała społeczność nie jest karana karą odcięcia (karet)”, Raszi do 20:3 [2]. [przypis tradycyjny]
na (…) czole — dziś popr. forma wyrażenia: na czele. [przypis edytorski]
na czoło — naprzeciw. [przypis redakcyjny]
Na czterech rogach Rynku postawiono kadzie z winem i skrzynie z owsem dla wygody przyjezdnych gości i ku pożywieniu ich koni — wg Długosza. [przypis autorski]
na cztery stopy wysoki — tj. mierzący ok. 120 cm wzrostu; stopa: jednostka miary długości, równa ok. 30 cm. [przypis edytorski]
Na czto mnie żenitcja, kogda nocz mała (z ros.) — Na co mi się żenić, gdy noc krótka. [przypis edytorski]
na czwartek — na 17 kwietnia. [przypis edytorski]
na czworakach — „To jest skorpion”, Raszi do 11:42 [3]. [przypis tradycyjny]
na czym zbywa — czego brakuje. [przypis edytorski]
na czymem stanął (daw.) — konstrukcja z przestawną końcówką czasownika, inaczej: na czym stanąłem. [przypis edytorski]
na czymżem stanął (daw.) — konstrukcja z partykułą wzmacniającą -że i ruchomą końcowką czasownika; inaczej: na czymże stanąłem. [przypis edytorski]
na dal (daw.) — na przyszłość. [przypis edytorski]
na Dalekim Wschodzie — z punktu widzenia Huanaki ląd Ameryki Połudn. i części Afryki leżały na Wschodzie. [przypis autorski]
na daną chwilę — dziś popr.: w danej chwili; w tej chwili. [przypis edytorski]
na darniu — dziś: na darni. [przypis edytorski]
na (daw.) — masz. [przypis edytorski]
na dawnym mieszkaniu — dziś popr.: w dawnym mieszkaniu. [przypis edytorski]
Na denn loss (niem.) — no chodź. [przypis edytorski]
na despekt (daw.) — na złość, na przekór. [przypis edytorski]
na deszczce (daw.) — na deseczce. [przypis edytorski]
na dewocji siedzieć — potocznie: mieszkać w klasztorze bez składania ślubów zakonnych. [przypis redakcyjny]
na dęba (daw. forma B. lp rodz. m.) — dziś: na dąb. [przypis edytorski]
na długi przeciąg czasu — dziś popr.: na długi czas. [przypis edytorski]
na dnie swej duszy — [Komentarz autora z Uwag.] Słowa „dusza” używam w starym znaczeniu, tj. jako urojonego substratu wszystkich naprawdę dostrzegalnych zjawisk psychicznych: wyobrażeń, myśli, uczuć, kojarzeń logicznych i nielogicznych, i wszelkich przedmiotów duchowych albo uświadomionych, albo takich, które mogą być uświadomione, a więc nawet wizji, deliriów, przeczuć itd. Notatka ta nie byłaby potrzebna, gdyby słowa „dusza” od pewnego czasu u nas nie skompromitowano przez nadużywanie go w innym kierunku. Mianowicie dusza ludzka ma być już to cząstką duszy wszechświata, już to jej objawem, już to tym samym co ona itp.; wreszcie „naga dusza” Przybyszewskiego jest tylko spolszczoną „wolą” Schopenhauerowską. Przeważnie też przypuszcza się, że objawy tej drugiej duszy są jakościowo inne jak duszy tamtej, że są to tylko przebłyski, echa zabłąkane, ślady, jasnowidzenia itd. W ten sposób to niejasne, sentymentalne pojęcie duszy, jakie dotychczas kursowało głównie wśród kobiet, otrzymało rodzaj wyższej sankcji, zostało zrehabilitowane, nie przestając być banalnym. Ale choćby nawet takie pojęcie było prawdziwe, to odstraszałaby mnie od niego już sama jego łatwość i płytkość mimo pozornej głębokości, dalej podejrzana plastyczność porównań, jakimi się musi posługiwać, wreszcie jaskrawa nieautentyczność sposobu jego odkrycia, który polega li tylko na konstrukcji i skrytym lgnięciu do wewnętrznego unaoczniania sobie różnych rzekomych zagadek. Jeśli się przeniknie genezę jakiejś teorii, czyli pojmie ją od strony subiektywnej, to się już nie ma ochoty walczyć z nią obiektywnie. Ale właściwie i moje określenie „duszy”, chociaż zupełnie wystarczające do celów Pałuby, nie da się filozoficznie utrzymać, suponuje ono bowiem albo także coś, co się „objawia”, albo jakiś rezerwuar zjawisk, o którym się nic nie wie. Raczej by powiedzieć należało: dusza jest znakiem konwencjonalnym, którego się używa dla skrócenia, gdy ktoś chce zaznaczyć, że mówi o sumie zjawisk psychicznych. Nie ma bowiem „duszy”, są tylko zjawiska psychiczne (aforystycznie powiedzmy: nie ma rzeczownika, jest tylko czasownik), czyli pewnego gatunku „elementy”. Tu trzymam się Macha [Ernst Mach (1838–1916), fizyk i filozof austriacki; red. WL], myśliciela, który w ostatnich czasach dał moim własnym pomysłom pożądaną przeze mnie od dawna filozoficzną podstawę i gwarancję. Dla zupełności powiem czytelnikom moim krótko, na czym ta filozofia polega. Oto wyklucza ona dualizm ducha i ciała, podmiotu i przedmiotu, a na to miejsce wprowadza monizm najprostszy i najoczywistszy, zamieniając wszystko na wrażenia, a raczej na „elementy”, które między sobą różnią się nie co do swej „istoty”, ale co do kierunku, w którym się je bada, co do pola, na którym się ukazują. „Świat jako jedna masa wrażeń silniej z sobą związanych w tzw. ja”. Mach daje taki inwentarz: 1) A, B, C… kompleksy barw, tonów itd., czyli tzw. przedmioty zewnętrzne; 2) K, L, M… kompleks zwany naszym ciałem, a będący tylko szczególniej wyróżnioną częścią pierwszej kategorii; 3) α, β, γ… kompleks uczuć, obrazów, pamięci itd. Otóż zazwyczaj mylnie przeciwstawia się trzecią kategorię kategorii pierwszej i drugiej lub trzecią i drugą pierwszej, imaginując sobie jakieś „ja” i jakiś „świat ciał” czy też „świat zewnętrzny”. Mach przeprowadza w tych kategoriach niejako zrównanie stanów, robi to, co by można nazwać zrepublikanizowaniem „ducha”. Właściwie bowiem, rzetelnie rzecz biorąc, trzecia kategoria jest tak samo światem przedmiotów zewnętrznych jak pierwsza i druga, bo zarówno drzewo jak wyobrażenie o drzewie spostrzega się i w zasadzie wrażeniami są zarówno stół, kwiat, ton, jak gniew, ból zęba, sen, jakby nimi były nawet wszelkie wizje, istoty nadprzyrodzone, duchy itp. Tylko że gdy idzie o uczucia i myśli, wtedy sposób spostrzegania i kontrolowania spostrzeżeń jest mniej jasny i uchwytny niż wtedy, gdy idzie o tzw. rzeczy konkretne, i dlatego to przedmioty umysłowe otoczono specjalną aureolą, której zdarcie przynosi tylko zysk, nie stratę. Kto ciekaw, jak to wygląda u Macha, tego odsyłam do jego dzieła Analyse der Empfindungen [niem.: analiza wrażeń; red. WL], zwłaszcza do pierwszego rozdziału pt. Antimetaphysische Vorbemerkungen [niem.: antymetafizyczne uwagi wstępne; red. WL], który, jak łatwo poznać, tytułem swoim poddał mi myśl ochrzczenia mego pegaza „antypoetycznym”. Przebaczcie panowie uczeni, że mówię rzeczy wam tak dobrze znane, ale ponieważ nie chcę być fałszywie zrozumianym, wolę powiedzieć za dużo niż za mało. Sądzę też, że robiąc propagandę na rzecz filozofii Macha, robię coś, co jest bezwzględnie pożytecznym, chociażby nawet nie miało bezpośredniego związku z Pałubą. [przypis autorski]
Na dnie — tytuł powieści Maksyma Gorkiego opowiadającej o ludziach zepchniętych na margines społeczeństwa, wegetujących w domu noclegowym. [przypis edytorski]
na dniu jasnym — dziś popr. w dzień jasny. [przypis edytorski]
na dobie (daw.) — teraz, niedługo. [przypis edytorski]
na dobie (daw.) — teraz. [przypis edytorski]
na dobie (daw.) — tu: niedawno. [przypis edytorski]
na dobie (daw.) — w odpowiednim momencie. [przypis edytorski]
na dobie (daw.) — w porę. [przypis edytorski]
na dobie (daw.) — w porę, tu: potrzebny w tym właśnie momencie. [przypis edytorski]
na dobie (daw.) — w tym momencie. [przypis edytorski]
na dobie — na czas; we właściwym czasie. [przypis edytorski]
na dobie — na czasie; to wtedy (w domyśle: przydaje się). [przypis edytorski]
na dobie — tu: obecnie, w tym momencie; dopiero co. [przypis edytorski]
na dobie — tu: w tym momencie, obecnie. [przypis edytorski]
na dobie — we właściwym czasie. [przypis edytorski]
na dobie/ Wyprzęży wołów — tj. wieczorem, gdy kończy się pracę na polu. [przypis edytorski]
na dobitek — dziś: na dobitkę (w dodatku). [przypis edytorski]
na dobitek — ponadto, dodatkowo. [przypis edytorski]
na dobitek (pot.) — ponadto, dodatkowo. [przypis edytorski]
na domie — dziś popr. forma Ms. lp: domu. [przypis edytorski]
na domie — dziś popr. forma Msc.lp: domu. [przypis edytorski]
Na domu Giedryia Wilhelma… — osobistość znana z niewypłacalności. [przypis tłumacza]
na doręczu (daw.) — gotowy. [przypis edytorski]
Na dowód, jak nieużyteczne krajowi rolnictwo z teraźniejszą pańszczyzną, kładę tu pewną włość N. — Tu introligator ma przykleić tabelę następującą pod tytułem Folwark N. etc. [Tabela została dołączona do drugiego wydania Przestróg dla Polski. Red. WL]. [przypis autorski]
Na dowód (…) pokazywał list (…) składający winę (…) wyłącznie na burzę… — wodzowie oficjalnie donieśli, że z powodu burzy nie można było przedsięwziąć akcji ratunkowej. W prywatnych rozmowach lub listach i usprawiedliwiając się przed Radą, wspomnieli, że dali Teramenesowi i Trazybulowi rozkaz ratowania rozbitków. Ci we własnej obronie wystąpili przeciw wodzom wcale zręcznie, choć mniej honorowo, wskazując, że wodzowie popadają w sprzeczność z własnym meldunkiem: w nim nie składali przecież winy na nikogo, tylko na burzę. Jeśli dziś twierdzą, że kazali komuś śpieszyć na ratunek, to przyznają, że ratunek był możliwy. [przypis tłumacza]
na dół pośli okiem (starop.) — poszli na dół wzrokiem; spuścili wzrok; spuścili oczy. [przypis edytorski]
na dół — w tłumaczeniu brak słowa: trug: zaniósł. [przypis edytorski]
na Drepani w Sycylii — Drepanum. [przypis tłumacza]
na drewnie (daw., pot.) — na szubienicy. [przypis edytorski]
na drodze do dzielności bogowie znój położyli. Ale skoroś jej szczyt raz osiągnął, potem już łatwo ci stąpać jej ścieżką, choć ciężko ją było zdobywać — por. Hezjod, Prace i dnie 289–292. [przypis edytorski]
na drodze prawnej zobowiązać same Płazy, żeby respektowały ludzki porządek prawny i kierowały się przepisami, które zostaną dla nich wydane — Por. pierwszy proces Płazów, który toczył się w Durbanie i był szeroko komentowany w światowej prasie (zob. wycinki Povondry). Urząd pracy w A zatrudniał robotniczą kolumnę Płazów, które po pewnym czasie tak się rozmnożyły, że nie miały już w porcie dość miejsca, i kilka kolonii kijanek osiedliło się na pobliskim wybrzeżu. Właściciel ziemski, do którego należała ta część wybrzeża, domagał się, żeby urząd portowy eksmitował swe Salamandry z jego prywatnego terenu, ponieważ ma tam swoje kąpielisko. Urząd portowy odpowiadał, że to nie jego sprawa; skoro Płazy osiedliły się na terenie skarżącego, stały się jego prywatną własnością. Podczas gdy postępowanie to odpowiednio się przeciągało, Płazy zaczęły (wiedzione z jednej strony naturalnym instynktem, z drugiej zapałem do pracy, zaszczepionym im przez wychowanie) bez polecenia i pozwolenia budować tamy i zbiorniki portowe na wybrzeżu pana B. Wtedy pan B złożył skargę na urząd portowy w związku z uszkodzeniem jego mienia. W pierwszej instancji oskarżenie zostało odrzucone z uzasadnieniem, że majątek pana B nie został przez te tamy uszkodzony, lecz ulepszony. Druga instancja przyznała rację stronie skarżącej, uzasadniając, że nikt nie musi tolerować na swym terenie zwierząt hodowlanych sąsiada i że urząd portowy w A odpowiada za wszystkie szkody wyrządzone przez Płazy, tak jak wieśniak wynagradza szkody, które sąsiadom wyrządzi jego bydło. Strona oskarżana protestowała jednak, że nie może odpowiadać za Salamandry, ponieważ nie może ich zamknąć w morzu. Na to sędzia oświadczył, że według niego można na szkody wyrządzone przez Płazy spojrzeć podobnie jak na szkody wyrządzone przez kury, których też nie można zamknąć, gdyż potrafią latać. Przedstawiciel urzędu portowego zapytywał, w jaki sposób jego klient ma Płazy eksmitować albo skłonić do tego, by same opuściły prywatne wybrzeże pana B. Sędzia odpowiedział, że to nie jest sprawa sądu. Przedstawiciel urzędu portowego pytał, jak Wysoki Sąd zapatrywałby się na to, gdyby oskarżony urząd kazał wystrzelać te niepożądane Płazy. Na to sędzia odparł, że jako brytyjski dżentelmen uważałby to za skrajnie niewłaściwe postępowanie, a także za naruszenie prawa łowieckiego pana B. Strona oskarżona powinna więc po pierwsze usunąć Płazy z prywatnego terenu skarżącego, a po drugie usunąć szkody wyrządzone tam przez tamy i regulację brzegu, i to w taki sposób, by przywrócić ów kawałek wybrzeża do stanu pierwotnego. Przedstawiciel strony oskarżonej zadał następnie pytanie, czy do wyburzenia tam i likwidacji zbiorników mogą zostać użyte Salamandry. Sędzia odrzekł na to, że w jego ocenie w żadnym wypadku, chyba że zezwoli na to skarżący, którego małżonka brzydzi się Płazami i nie może się kąpać na brzegu skażonym przez Salamandry. Oskarżana strona oponowała, że bez pomocy Płazów nie może przecież usunąć tam zbudowanych pod powierzchnią morza. Na to sędzia oświadczył, że sąd nie chce i nie może decydować o szczegółach technicznych; sądy są tu po to, aby chronić prawo własności, a nie by oceniać, co jest wykonalne, a co nie.
W ten sposób cała sprawa została pod względem prawnym zakończona. Nie wiadomo, jak urząd portowy w A poradził sobie z tą trudną sytuacją, ale ten przypadek pokazał, że Problem Płazów trzeba będzie koniecznie uregulować także za pomocą nowych przepisów prawnych.
[przypis autorski]
Na drogach duszy — zbiór rozpraw krytycznych o literaturze i sztuce Stanisława Przybyszewskiego, zawierający m.in. wykład teorii „nagiej duszy”; pierwodruk po niem.: Auf den Wegen der Seele, Berlin 1896. [przypis edytorski]
na dudka wystrychasz wszystkich — dziś rzadko w formie niedokonanej, raczej: wystrychnąć kogoś na dudka. [przypis edytorski]
na durch (z niem.) — na wskroś. [przypis edytorski]
na dwa bożyca — zaklęcie spartańskie ulubione: na dwa bożyca (dual), tj. na Kastora i Polydeukesa; zaklęcie kobiet na dwie boginie: Demeter i Korę. [przypis tłumacza]
na dwa zawody — tu na dwa razy. [przypis edytorski]
na dwanaście bowiem szczepów są Persowie podzieleni — Herodot (I 125) mówi tylko o 10 szczepach perskich. [przypis tłumacza]
na dwie niedziel — daw. składnia (z D.lm); dziś na dwie niedziele. [przypis edytorski]
na dwie strony — na dwa sposoby, sprzecznie. [przypis edytorski]
na dworze Dionizjosów — Dionizjosa I i jego syna Dionizjosa II, tyranów rządzących miastem Syrakuzy. [przypis edytorski]
