Oferta dla Przyjaciół Wolnych Lektur...

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
Znajdź nas na YouTube

Audiobooki Wolnych Lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Kliknij, by przejść do audiobooków i włączyć subskrypcję.

x
Wołanie w nocy → ← Wiersz o dziesięciu kieliszkach

Spis treści

    1. Ciemność: 1
    2. Kradzież: 1
    3. Muzyka: 1
    4. Niewola: 1
    5. Smutek: 1
    6. Żyd: 1

    Władysław SzlengelOkno na tamtą stronę

    ŻydMam okno na tamtą stronę,
    bezczelne żydowskie okno
    na piękny park Krasińskiego,
    gdzie liście jesienne mokną…
    Pod wieczór szaroliliowy
    składają gałęzie pokłon
    i patrzą się drzewa aryjskie
    w to moje żydowskie okno…
    CiemnośćA mnie w oknie stanąć nie wolno
    (bardzo to słuszny przepis),
    żydowskie robaki… krety…
    powinni i muszą być ślepi.
    Niech siedzą w barłogach, norach
    w robotę z utkwionym okiem
    i wara im od patrzenia
    i od żydowskich okien…
    KradzieżA ja… kiedy noc zapada…
    by wszystko wyrównać i zatrzeć,
    dopadam do okna w ciemności
    i patrzę… żarłocznie patrzę…
    i kradnę zgaszoną Warszawę,
    szumy i gwizdy dalekie,
    zarysy domów i ulic,
    kikuty wieżyc kalekie…
    Kradnę sylwetkę Ratusza,
    u stóp mam plac Teatralny,
    pozwala księżyc Wachmeister[1]
    na szmugiel[2] sentymentalny…
    Wbijają się oczy żarłocznie,
    jak ostrza w pierś nocy utkwione,
    w warszawski wieczór milczący,
    w miasto me zaciemnione…
    A kiedy mam dosyć zapasu
    na jutro, a może i więcej…
    żegnam milczące miasto,
    magicznie podnoszę ręce…
    zamykam oczy i szepcę:
    — Warszawo… odezwij się… czekam…
    MuzykaWnet fortepiany w mieście
    podnoszą milczące wieka…
    podnoszą się same na rozkaz
    ciężkie, smutne, zmęczone…
    i płynie ze stu fortepianów
    w noc… Szopenowski polonez…
    Wzywają mnie klawikordy[3],
    w męką nabrzmiałej ciszy
    płyną nad miastem akordy
    spod trupio białych klawiszy…
    Niewola, SmutekKoniec… opuszczam ręce…
    wraca do pudeł polonez…
    Wracam i myślę, że źle jest
    mieć okno na tamtą stronę…

    Przypisy

    [1]

    Wachmeister — wachmistrz. [przypis edytorski]

    [2]

    szmugiel — przemyt. [przypis edytorski]

    [3]

    klawikord — instrument klawiszowy strunowy, prototyp fortepianu. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...
    x