Skąd się biorą wolne lektury?


Nasza biblioteka, do której zaraz trafisz, działa dzięki stałemu wsparciu osób takich jak Ty! Dorzuć się, żebyśmy mogli ją dalej rozwijać i dodawać kolejne książki!

TAK, wpłacam
Nie, tym razem nie pomogę
Oferta dla Przyjaciół

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur. Kliknij, by przejść do strony płatności!

x
Alarm → ← Kartka z dziennika "akcji"

Spis treści

    1. Kradzież: 1
    2. Polak: 1
    3. Śpiew: 1
    4. Wojna: 1
    5. Żołnierz: 1
    6. Żyd: 1

    Co czytałem umarłymWładysław SzlengelKlucz u stróża

    Polak, ŻydWidziałem cię wczoraj na ulicy —
    pijany panie bladolicy,
    pijany panie jasnowłosy,
    z którym się sprzęgły moje losy.
    Urwałeś łeb żydowskiej hydrze
    i życie rozwija się jak róża.
    Jak ci się chodzi w mojej wydrze,
    panie od drzwiczek — klucz u stróża.
    Ja jeszcze żyję — jeszcze dla mnie
    jest życie jutro lub pojutrze —
    a ty w rein arische paradizie[1]
    jak ci się chodzi w moim futrze?
    Znamy się dawno panie Wiśniewski,
    cóż… życie nie było dla mnie large[2],
    łączą nas sentymentalne łezki
    i bardzo długi wspólny marsz,
    znamy się wiele lat sprzed wojny,
    z jednego przecież my podwórza —
    za bramę napiwek brałeś hojny
    i strzegłeś drzwiczek — klucz u stróża.
    5 złotych przekreślało rasę,
    znosiłeś mi do pieca deski
    za mą zasadę: leben lassen[3]
    bardzoś mnie lubiał[4] — panie Wiśniewski.
    A w grudniu, zanim pierwszy mrozik
    zimowy swój manifest dał
    trzepałeś z naftaliny futro
    Szlengla poety — chociaż żyda.
    I kiedy ja słuchałem wiatru,
    tłomacząc[5] wierszem jego żale,
    lub gdy pisałem dla teatru,
    że życie nie jest smutne wcale,
    kiedy fantazję moją wschodnią
    kładłem w północną twoją głowę,
    aby ci życiu szarość odjąć,
    by było troszkę kolorowe,
    gdy ci z odwiecznych mych wędrówek
    bajki znosiłem o podwórzach,
    pan, o kochany mój Wiśniewski,
    drzwi pilnowałeś: klucz u stróża.
    WojnaA potem krzyk wystrzelił w niebo,
    a z nieba w ziemię groza spadła,
    w bomb i granatów tańcowaniu
    wyła, jak suka, śmierć zajadła,
    i ja ci byłem towarzyszem
    przed wspólną drogą złą i smutną.
    Spotkałem ciebie, mój Wiśniewski,
    w marszu na front, odcinek Kutno.
    Żołnierz, ŚpiewPo nasze wspólne wolne Jutro,
    za świt bezchmurny i niebieski,
    za naszą ziemię — ramię w ramię
    szliśmy poeta i — Wiśniewski.
    „Ty” mi mówiłeś — i ja tobie,
    z wspólnej manaszki[6] żarłem kaszę,
    śpiewałem z tobą „Rozmarynie”,
    polskie piosenki… moje… nasze…
    Noc nas chłostała pod wspólnym kocem,
    trud w nas wyżłabiał znamię krwawe,
    szeptałeś do mnie w czarne noce —
    o, towarzyszu, „za Warszawę!”…
    Szrapnel przerwał nam nadzieje
    i kres wędrówki już dobiegał…
    spod Kutna wracaliśmy lasem
    ja i Wiśniewski — mój kolega…
    U stóp Warszawy pohańbionej,
    sentymentalne roniąc łezki,
    żegnaliśmy się: serwus Władek —
    — serwus, trzymajmy się, Wiśniewski —
    I zapomniałeś, że nas obu
    jednako szarpie wiatr i burza
    i nowym panom czyścisz buty
    i znów przy drzwiczkach: klucz u stróża.
    KradzieżWidziałem wczoraj na ulicy
    widok, którego mi nie wydrzesz:
    pijana gęba, tak szczęśliwa,
    że się kolebie w mojej wydrze.
    Wygrałeś wojnę, mój Wiśniewski,
    nawet nie myślisz już o jutrze —
    jak ci się chodzi — wlany chamie,
    w lekko zdobytym moim futrze?
    To jasne, że mnie musisz wydać,
    to jasne, że cię niepokoję —
    nas obu nie ogrzeje przecież
    to jedno futro — zresztą… MOJE…
    Przegrałem z tobą, mój Wiśniewski,
    nie ma na kogo się oburzać —
    tak bywa, kiedy się zostawia
    do swej przyszłości… klucz u stróża…

    Przypisy

    [1]

    rein arische paradizie (zniekszt. niem.) — czystym aryjskim raju. [przypis edytorski]

    [2]

    large (fr.) — hojny. [przypis edytorski]

    [3]

    leben lassen (niem.) — pozwól żyć. [przypis edytorski]

    [4]

    lubiał — dziś popr.: lubił. [przypis edytorski]

    [5]

    tłomacząc — dziś popr.: tłumacząc. [przypis edytorski]

    [6]

    manaszki — dziś popr.: menażki. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...
    x