Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
600 000 zł

Cześć ludzie!

Tu Patyczak, Brudne Dzieci Sida! Lubię biegać, lubię grać, ale czytać wprost uwielbiam. Dlatego wspieram skromnym, ale za to regularnym comiesięcznym zleceniem stałym Fundację Wolne Lektury. Napisałem nawet wiersz:

Czy wolisz czytać w domu, czy na łonie natury,
Zapraszam! Wspierajmy razem Fundację Wolne Lektury!

Wspieram Wolne Lektury!
Szacowany czas do końca: -
Władysław Szlengel, Co czytałem umarłym, Kartka z dziennika „akcji”
Klucz u stróża → ← Erotyk anno domini 1943

Spis treści

    1. Dziecko: 1
    2. Poświęcenie: 1
    3. Śmierć: 1
    4. Święty: 1
    5. Żołnierz: 1

    Co czytałem umarłymWładysław SzlengelKartka z dziennika „akcji”

    10 sierpnia[1]

    1
    Dziecko, ŚmierćDziś widziałem Janusza Korczaka[2],
    Jak szedł z dziećmi w ostatnim pochodzie,
    A dzieci były czyściutko ubrane,
    Jak na spacer niedzielny w ogrodzie.
    5
    Nosiły czyste fartuszki świąteczne,
    Które dzisiaj już można dobrudzić;
    Piątkami Dom Sierot szedł miastem,
    Knieją tropionych ludzi.
    Miasto miało twarz przerażoną,
    10
    Masyw dziwnie odarty i goły,
    Patrzyły w ulicę puste okna,
    Jak martwe oczodoły.
    Czasem krzyk jak ptak zabłąkany
    Był podzwonnym śmierci bez racji,
    15
    Apatyczni jeździli rikszami
    Panowie sytuacji.
    Czasem tupot i szurgot, i cisza,
    Ktoś w przelocie rozmowę miał śpieszną,
    Przerażony i niemy w modlitwie
    20
    Stał kościół ulicy Leszno.
    A tu dzieci piątkami — spokojnie,
    Nikt nie ciągnął nikogo z szeregu,
    To sieroty — nikt stawek nie wtykał
    W dłonie granatowych kolegów.
    25
    Interwencji na placu nie było,
    Nikt Szmerlingowi[3] w ucho nie dyszał,
    Nikt zegarków w rodzinie nie zbierał
    Dla spijaczonego Łotysza.
    ŚwiętyJanusz Korczak szedł prosto na przedzie
    30
    Z gołą głową — z oczami bez lęku,
    Za kieszeń trzymało go dziecko,
    Dwoje małych sam trzymał na ręku.
    PoświęcenieKtoś doleciał — papier miał w dłoni,
    Coś tłumaczył i wrzeszczał nerwowo,
    35
    — Pan może wrócić… jest kartka od Brandta[4],
    Korczak niemo potrząsnął głową.
    Nawet wiele im nie tłumaczył,
    Tym, co przyszli z łaską niemiecką,
    Jakże włożyć w te głowy bezduszne,
    40
    Co znaczy samo zostawić dziecko…
    Tyle lat… w tej wędrówce upartej,
    By w dłoń dziecka kulę dać słońca,
    Jakże teraz zostawić strwożone,
    Pójdzie z nimi… dalej… do końca…
    45
    Potem myślał o królu Maciusiu,
    Że mu los tej przygody poskąpił.
    Król Maciuś na wyspie wśród dzikich
    Też inaczej by nie postąpił.
    Dzieci właśnie szły do wagonów
    50
    Jak na wycieczkę podmiejską w Lagbomer[5],
    A ten mały z tą miną zuchwałą
    Czuł się dzisiaj zupełnie jak Szomer[6].
    Pomyślałem w tej chwili zwyczajnej,
    Dla Europy nic przecież niewartej,
    55
    Że on dla nas w historię w tej chwili
    Najpiękniejszą wpisuje tu kartę.
    Że Żołnierzw tej wojnie żydowskiej, haniebnej,
    W bezmiarze hańby, w tumulcie bez rady,
    W tej walce o życie za wszystko,
    60
    W tym odmęcie przekupstwa i zdrady,
    Na tym froncie, gdzie śmierć nie osławia,
    W tym koszmarnym tańcu śród nocy,
    Był jedynym dumnym żołnierzem —
    Janusz Korczak, opiekun sieroty.
    65
    Czy słyszycie, sąsiedzi zza murka,
    Co na śmierć naszą patrzycie przez kratę?
    Janusz Korczak umarł, abyśmy
    Mieli także swe Westerplatte[7].

    Przypisy

    [1]

    10 sierpnia — data powstania wiersza; Korczak udał się do Treblinki z pozostającymi pod jego opieką sierotami prawdopodobnie 5 sierpnia 1942 roku. [przypis edytorski]

    [2]

    Korczak, Janusz — właśc. Henryk Goldszmit (1878 a. 1879–1942), lekarz, pedagog, autor książek dla dzieci (Król Maciuś Pierwszy, Kajtuś czarodziej) oraz o ich wychowaniu (Prawo dziecka do szacunku). Twórca demokratycznego systemu wychowawczego, kierownik żydowskiego Domu Sierot w Warszawie (1912–1942) oraz sierocińca dla dzieci polskich Nasz Dom (1919–1936) mieszczącego się na Bielanach w Warszawie. Zginął w hitlerowskim obozie zagłady w Treblince wraz z wychowankami swojego zakładu. [przypis edytorski]

    [3]

    Szmerling, Mieczysław — komendant Umschlagplatzu, znany z okrucieństwa, należał do wyższych funkcjonariuszy Żydowskiej Służby Porządkowej. [przypis edytorski]

    [4]

    Brandt, Karl — kierownik wydziału IV (Gestapo) niemieckiej Służby Bezpieczeństwa, jeden z organizatorów akcji przesiedleńczej, w czasie której Żydzi z warszawskiego getta wysyłani byli do obozu w Treblince. [przypis edytorski]

    [5]

    Lagbomer (hebr.) — właśc. Lag Ba-Omer, Dzień Liczenia Omeru, radosne święto żydowskie przypadające 33 dni po święcie Pesach. [przypis edytorski]

    [6]

    Szomer — harcerz; członek żydowskiej organizacji skautowej Haszomer Hacair, założonej w roku 1913. [przypis edytorski]

    [7]

    Westerplatte — półwysep w Gdańsku, broniony przez wojsko polskie w pierwszych dniach II wojny światowej; dzięki nadawanemu przez radio komunikatowi „Westerplatte broni się nadal” stał się symbolem polskiego oporu. [przypis edytorski]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    x
    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca