Oferta dla Przyjaciół Wolnych Lektur...

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
Znajdź nas na YouTube

Audiobooki Wolnych Lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Kliknij, by przejść do audiobooków i włączyć subskrypcję.

x
Klucz u stróża → ← Erotyk anno domini 1943

Spis treści

    1. Dziecko: 1
    2. Poświęcenie: 1
    3. Śmierć: 1
    4. Święty: 1
    5. Żołnierz: 1

    Co czytałem umarłymWładysław SzlengelKartka z dziennika „akcji”

    10 sierpnia[1]

    Dziecko, ŚmierćDziś widziałem Janusza Korczaka[2],
    Jak szedł z dziećmi w ostatnim pochodzie,
    A dzieci były czyściutko ubrane,
    Jak na spacer niedzielny w ogrodzie.
    Nosiły czyste fartuszki świąteczne,
    Które dzisiaj już można dobrudzić;
    Piątkami Dom Sierot szedł miastem,
    Knieją tropionych ludzi.
    Miasto miało twarz przerażoną,
    Masyw dziwnie odarty i goły,
    Patrzyły w ulicę puste okna,
    Jak martwe oczodoły.
    Czasem krzyk jak ptak zabłąkany
    Był podzwonnym śmierci bez racji,
    Apatyczni jeździli rikszami
    Panowie sytuacji.
    Czasem tupot i szurgot, i cisza,
    Ktoś w przelocie rozmowę miał śpieszną,
    Przerażony i niemy w modlitwie
    Stał kościół ulicy Leszno.
    A tu dzieci piątkami — spokojnie,
    Nikt nie ciągnął nikogo z szeregu,
    To sieroty — nikt stawek nie wtykał
    W dłonie granatowych kolegów.
    Interwencji na placu nie było,
    Nikt Szmerlingowi[3] w ucho nie dyszał,
    Nikt zegarków w rodzinie nie zbierał
    Dla spijaczonego Łotysza.
    ŚwiętyJanusz Korczak szedł prosto na przedzie
    Z gołą głową — z oczami bez lęku,
    Za kieszeń trzymało go dziecko,
    Dwoje małych sam trzymał na ręku.
    PoświęcenieKtoś doleciał — papier miał w dłoni,
    Coś tłumaczył i wrzeszczał nerwowo,
    — Pan może wrócić… jest kartka od Brandta[4],
    Korczak niemo potrząsnął głową.
    Nawet wiele im nie tłumaczył,
    Tym, co przyszli z łaską niemiecką,
    Jakże włożyć w te głowy bezduszne,
    Co znaczy samo zostawić dziecko…
    Tyle lat… w tej wędrówce upartej,
    By w dłoń dziecka kulę dać słońca,
    Jakże teraz zostawić strwożone,
    Pójdzie z nimi… dalej… do końca…
    Potem myślał o królu Maciusiu,
    Że mu los tej przygody poskąpił.
    Król Maciuś na wyspie wśród dzikich
    Też inaczej by nie postąpił.
    Dzieci właśnie szły do wagonów
    Jak na wycieczkę podmiejską w Lagbomer[5],
    A ten mały z tą miną zuchwałą
    Czuł się dzisiaj zupełnie jak Szomer[6].
    Pomyślałem w tej chwili zwyczajnej,
    Dla Europy nic przecież niewartej,
    Że on dla nas w historię w tej chwili
    Najpiękniejszą wpisuje tu kartę.
    Że Żołnierzw tej wojnie żydowskiej, haniebnej,
    W bezmiarze hańby, w tumulcie bez rady,
    W tej walce o życie za wszystko,
    W tym odmęcie przekupstwa i zdrady,
    Na tym froncie, gdzie śmierć nie osławia,
    W tym koszmarnym tańcu śród nocy,
    Był jedynym dumnym żołnierzem —
    Janusz Korczak, opiekun sieroty.
    Czy słyszycie, sąsiedzi zza murka,
    Co na śmierć naszą patrzycie przez kratę?
    Janusz Korczak umarł, abyśmy
    Mieli także swe Westerplatte[7].

    Przypisy

    [1]

    10 sierpnia — data powstania wiersza; Korczak udał się do Treblinki z pozostającymi pod jego opieką sierotami prawdopodobnie 5 sierpnia 1942 roku. [przypis edytorski]

    [2]

    Korczak, Janusz — właśc. Henryk Goldszmit (1878 a. 1879–1942), lekarz, pedagog, autor książek dla dzieci (Król Maciuś Pierwszy, Kajtuś czarodziej) oraz o ich wychowaniu (Prawo dziecka do szacunku). Twórca demokratycznego systemu wychowawczego, kierownik żydowskiego Domu Sierot w Warszawie (1912–1942) oraz sierocińca dla dzieci polskich Nasz Dom (1919–1936) mieszczącego się na Bielanach w Warszawie. Zginął w hitlerowskim obozie zagłady w Treblince wraz z wychowankami swojego zakładu. [przypis edytorski]

    [3]

    Szmerling, Mieczysław — komendant Umschlagplatzu, znany z okrucieństwa, należał do wyższych funkcjonariuszy Żydowskiej Służby Porządkowej. [przypis edytorski]

    [4]

    Brandt, Karl — kierownik wydziału IV (Gestapo) niemieckiej Służby Bezpieczeństwa, jeden z organizatorów akcji przesiedleńczej, w czasie której Żydzi z warszawskiego getta wysyłani byli do obozu w Treblince. [przypis edytorski]

    [5]

    Lagbomer (hebr.) — właśc. Lag Ba-Omer, Dzień Liczenia Omeru, radosne święto żydowskie przypadające 33 dni po święcie Pesach. [przypis edytorski]

    [6]

    Szomer — harcerz; członek żydowskiej organizacji skautowej Haszomer Hacair, założonej w roku 1913. [przypis edytorski]

    [7]

    Westerplatte — półwysep w Gdańsku, broniony przez wojsko polskie w pierwszych dniach II wojny światowej; dzięki nadawanemu przez radio komunikatowi „Westerplatte broni się nadal” stał się symbolem polskiego oporu. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...
    x