Wolne Lektury potrzebują pomocy...



Wolne Lektury utrzymują się z dobrowolnych darowizn i dotacji.


Na stałe wspiera nas 381 czytelników i czytelniczek.
Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców.


Dołącz do darczyńców! Przyjaciele Wolnych Lektur zyskują wcześniejszy dostęp do nowych publikacji!
Potrzebujemy Twojej pomocy!

TAK, wpłacam
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Oferta dla Przyjaciół

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur. Kliknij, by przejść do strony płatności!

x
Kartka z dziennika "akcji" → ← Dajcie mi spokój

Spis treści

    1. Kochanek: 1
    2. Noc: 1
    3. Pocałunek: 1
    4. Praca: 1
    5. Tajemnica: 1
    6. Zdrada: 1

    Co czytałem umarłymWładysław SzlengelErotyk anno domini[1] 1943

    Kochanek, ZdradaSłuchaj…
    znalazłem dla nas dobrą wróżbę —
    … gwiazda spadła na niebie…
    Twój mąż
    ma dzisiaj nocną służbę…
    … przyjdę do ciebie…
    Słuchaj,
    tej nocy
    w szopach Toebbensa[2] i Hallmana[3]
    dyszy przy lampach nocna zmiana
    i Schultz[4] suknami składy syci.
    Tej nocy
    śpią ciężko ludzie nie umyci
    z placówek[5].
    Tej nocy — przy murku — porządkowy
    półgłówek
    pilnuje szmuglu do dzielnicy,
    wiatr gna plakaty po ulicy
    i trzaska futrynami wybitych okien,
    tej nocy
    spowity, niby płaszczem, mrokiem
    przyjdę do ciebie
    I WIESZ…
    PRZEZ JEDNĄ TĘ CHWILĘ,
    gdy cię ku sobie nachylę,
    zegnę i dotknę wargami —
    … WIESZ…
    zawisną kule nad frontami,
    wzniesione dłonie z pocisk[ami]
    wstrzymają się w bezruchu,
    tlące lonty zasyczą,
    odwloką moment wybuchu,
    otwarte usta do krzyku
    zamilkną wpółotwarte,
    wiatr wyć przestanie przez chwilę,
    szmugiel nie pójdzie przez wartę,
    W TEJ JEDNEJ CHWILI
    samolot zatrzyma się śmigły,
    Pracau SCHULTZA-TOEBBENSA I HALLMANA
    zawisną nad stołami igły,
    nie zamkną się rozwarte nożyce,
    zamrą w bezruchu ulice
    w krótkim błysku tych chwil
    jak
    PRZECIĘTY NAGLE FILM…
    Dyplomaci przerwą w pół słowa
    szpicle wstrzymają donos,
    księżyc przerwie wędrówkę
    nad dachami zieloną,
    W TEJ CHWILI
    nocne zmiany u Kruppa[6]
    odłożą na bok kartacze,
    w tej chwili na świecie
    nikt… nikt nie zapłacze,
    nikt nie
    krzyknie
    i szept pójdzie po ziemiach,
    w chmury zawiruje
    PocałunekCICHO…
    słuchajcie…
    POETA CAŁUJE,
    wiersz życiem nabrzmiewa,
    nerw w wierszu się spręża
    i wszystko, co żyje, zamiera
    w bezruchu, w przyjaznej drużbie,
    cyt…
    niech nic nie spłoszy męża,
    gdy śpi na nocnej służbie…

    Przypisy

    [1]

    anno domini (łac.) — roku Pańskiego. [przypis edytorski]

    [2]

    Toebbens, Walter Caspar (1909–1954) — współwłaściciel przedsiębiorstwa Toebbens und Schultz, produkującego na terenie warszawskiego getta tekstylia i elementy umundurowania dla Niemców, potocznie określanego jako „szop Toebbensa”. Po wojnie dwukrotnie uciekł z internowania i nadal pracował w branży tekstylnej. [przypis edytorski]

    [3]

    Hallmann, Bernard — właściciel szopu stolarskiego przy ulicy Gęsiej 30; (szop to określenie przedsiębiorstwa w getcie produkującego na potrzeby niemieckie). [przypis edytorski]

    [4]

    Schultz, Fritz Emil — pochodzący z Gdańska współwłaściciel firmy Toebbens und Schultz, produkującej w getcie warszawskim tekstylia i mundury mieszczącej się przy ul. Nowolipie 44. [przypis edytorski]

    [5]

    placówka — miejsce pracy Żydów znajdujące się poza terenem getta. [przypis edytorski]

    [6]

    zakłady Kruppa — założone w 1811 roku przez Friedricha Kruppa, od 1903 funkcjonujące jako spółka akcyjna Friedrich Krupp AG, od 1999 jako ThyssenKrupp AG; firma zajmowała się wydobyciem rudy żelaza, produkcją stali, sprzętu kolejowego, maszyn przemysłowych oraz broni i amunicji, co w roku 1880 zapewniało połowę obrotów przedsiębiorstwa. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...