Blackout

Wolne Lektury nie otrzymały dofinansowania Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z priorytetu Kultura Cyfrowa.

To oznacza, że nasza trudna sytuacja właśnie stała się jeszcze trudniejsza.

Dziś z Wolnych Lektur korzysta ok. 6 milionów (!) czytelników. Nie ma w Polsce popularniejszej biblioteki, ani internetowej, ani papierowej. Roczne koszty prowadzenia Wolnych Lektur są naprawdę niewysokie - porównywalne z kosztami prowadzenia niewielkiej, osiedlowej biblioteki publicznej.

Będziemy się odwoływać od tej decyzji i liczymy na to, że Premier odwołanie uwzględni ze względu na ważny interes społeczny.

Jak nam pomóc?

1. Wpłacając darowiznę. Niewielkie, ale stałe wpłaty mają wielką moc! Z góry dziękujemy za wsparcie!

2. Przekazując na Wolne Lektury 1% podatku. To nic nie kosztuje, wystarczy podać w formularzu PIT numer KRS: 0000070056 i organizacja: fundacja Nowoczesna Polska

3. Zamieszczając informację o zbiórce na Wolne Lektury w mediach społecznościowych. Czasami wystarczy jedno dobre słowo!

W Wolnych Lekturach często mawiamy, że nasza praca to "czytanie dzieciom książek". Robimy to od 12 lat. Dziś Wolne Lektury potrzebują Twojej pomocy - bez wsparcia nie będziemy mogli tego robić dalej.

Tak, chcę pomóc Wolnym Lekturom!
Nie chcę pomagać, chcę tylko czytać
Wesprzyj nas

Wesprzyj nas!

x

Spis treści

    1. Łzy: 1
    2. Ucieczka: 1
    3. Warszawa: 1
    4. Wojna: 1

    Co czytałem umarłymWładysław SzlengelAlarm

    1

    Wojna, UcieczkaNad miastem pośród nocnej mgły

    … obce samoloty trzy…

    Alarm! Alarm! Alarm!

    Syreny wszystkie zaczęły wyć…

    5

    Uciekaj, schroń się, do piwnic idź!

    Alarm! Alarm! Alarm!

    Haberbusch[1] — Ursus[2] — tu i tu

    syreny fabryk może stu…

    Alarm! Alarm! Alarm!

    10

    A jedna z syren (wstydź się, wstydź)

    zacięła się i nie chce wyć…

    Alarm! alarm! alarm!

    Puszczają parę… ciągną… dmą…

    A ona nie… a ona non[3]

    15

    A tu Alarm! Alarm! Alarm!

    Sabotaż. Granda[4]!!! Das ist kein Witz!!![5]

    A ona milczy… a ona nic…

    Alarm? alarm? alarm?

    Już samoloty przeszły: patrz!

    20

    i wszystkich syren umilkł płacz,

    i alarm-alarm-alarm-

    Nad miastem cisza, wszyscy śpią,

    wtem nagle… co to!! ooo! Pardon[6],

    alarm? alarm?? alarm???

    25

    To ta jedyna z syren stu

    wyrywa nagle miasto z snu.

    Alarm! Alarm! Alarm!

    I teraz jedna — bez przyczyny…

    wyje i wyje nad kominy…

    30

    Alarm! Alarm! Alarm!

    Warszawa, ŁzyTo nie fabryczna, skoszarowana,

    to ta warszawska, ta wiślana

    wyje syrena zapłakana —

    Alarm… alarm… alarm…

    35

    I nie ma rady, miły panie,

    nic jej przeszkodzić nie jest w stanie

    i będzie wyła, i płakała,

    i zawodziła, i wołała

    nad kominami… nad dachami…

    40

    dniami… nocami, dniami — nocami

    Alarm!

    Alarm!

    Alarm!

    Przypisy

    [1]

    Haberbusch i Schiele — warszawski browar, funkcjonujący przy ulicy Krochmalnej w latach 1846–1948. [przypis edytorski]

    [2]

    Ursus — warszawskie zakłady przemysłu motorowego, funkcjonujące pod różnymi nazwami od 1893 do 2003 roku. W latach 1930–1939 produkowały nie tylko ciągniki, ale także motocykle „Sokół” i sprzęt dla wojska. [przypis edytorski]

    [3]

    non (fr.) — nie. [przypis edytorski]

    [4]

    granda (daw.) — skandal. [przypis edytorski]

    [5]

    Das ist kein Witz!!! (niem.) — to żaden żart. [przypis edytorski]

    [6]

    pardon (fr.) — przepraszam. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...