Wolne Lektury potrzebują pomocy...



Wolne Lektury utrzymują się z dobrowolnych darowizn i dotacji.


Na stałe wspiera nas 374 czytelników i czytelniczek.
Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców.


Dołącz do darczyńców! Przyjaciele Wolnych Lektur zyskują wcześniejszy dostęp do nowych publikacji!
Potrzebujemy Twojej pomocy!

TAK, wpłacam
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Oferta dla Przyjaciół

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur. Kliknij, by przejść do strony płatności!

x
Dwie śmierci → ← Klucz u stróża

Spis treści

    1. Łzy: 1
    2. Ucieczka: 1
    3. Warszawa: 1
    4. Wojna: 1

    Co czytałem umarłymWładysław SzlengelAlarm

    Wojna, UcieczkaNad miastem pośród nocnej mgły
    … obce samoloty trzy…
    Alarm! Alarm! Alarm!
    Syreny wszystkie zaczęły wyć…
    Uciekaj, schroń się, do piwnic idź!
    Alarm! Alarm! Alarm!
    Haberbusch[1] — Ursus[2] — tu i tu
    syreny fabryk może stu…
    Alarm! Alarm! Alarm!
    A jedna z syren (wstydź się, wstydź)
    zacięła się i nie chce wyć…
    Alarm! alarm! alarm!
    Puszczają parę… ciągną… dmą…
    A ona nie… a ona non[3]
    A tu Alarm! Alarm! Alarm!
    Sabotaż. Granda[4]!!! Das ist kein Witz!!![5]
    A ona milczy… a ona nic…
    Alarm? alarm? alarm?
    Już samoloty przeszły: patrz!
    i wszystkich syren umilkł płacz,
    i alarm-alarm-alarm-
    Nad miastem cisza, wszyscy śpią,
    wtem nagle… co to!! ooo! Pardon[6],
    alarm? alarm?? alarm???
    To ta jedyna z syren stu
    wyrywa nagle miasto z snu.
    Alarm! Alarm! Alarm!
    I teraz jedna — bez przyczyny…
    wyje i wyje nad kominy…
    Alarm! Alarm! Alarm!
    Warszawa, ŁzyTo nie fabryczna, skoszarowana,
    to ta warszawska, ta wiślana
    wyje syrena zapłakana —
    Alarm… alarm… alarm…
    I nie ma rady, miły panie,
    nic jej przeszkodzić nie jest w stanie
    i będzie wyła, i płakała,
    i zawodziła, i wołała
    nad kominami… nad dachami…
    dniami… nocami, dniami — nocami
    Alarm!
    Alarm!
    Alarm!

    Przypisy

    [1]

    Haberbusch i Schiele — warszawski browar, funkcjonujący przy ulicy Krochmalnej w latach 1846–1948. [przypis edytorski]

    [2]

    Ursus — warszawskie zakłady przemysłu motorowego, funkcjonujące pod różnymi nazwami od 1893 do 2003 roku. W latach 1930–1939 produkowały nie tylko ciągniki, ale także motocykle „Sokół” i sprzęt dla wojska. [przypis edytorski]

    [3]

    non (fr.) — nie. [przypis edytorski]

    [4]

    granda (daw.) — skandal. [przypis edytorski]

    [5]

    Das ist kein Witz!!! (niem.) — to żaden żart. [przypis edytorski]

    [6]

    pardon (fr.) — przepraszam. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...