TPWL

Wolne Lektury potrzebują pomocy! Wesprzyj bezpłatną bibliotekę internetową i przeczytaj opowiadanie Pawła Sołtysa napisane specjalnie dla Ciebie.

x

5542 free readings you have right to

Language

Footnotes

By first letter: all | 0-9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z

By type: all | author's footnotes | Wolne Lektury editorial footnotes | source editorial footnotes | translator's footnotes

By qualifier: all | angielski, angielskie | architektura | astronomia | białoruski | biologia, biologiczny | chemiczny | dawne | ekonomiczny | francuski | geologia | grecki | gwara, gwarowe | hebrajski | hiszpański | literacki, literatura | liczba mnoga | matematyka | medyczne | mitologia | mitologia grecka | mitologia rzymska | muzyczny | niemiecki | poetyckie | potocznie | przenośnie | przestarzałe | regionalne | rosyjski | rzadki | staropolskie | turecki | ukraiński | włoski | zoologia | łacina, łacińskie

By language: all | English | français | Deutsch | lietuvių | polski


4663 footnotes found

Taj słuchajte, gdy z was panów budut' trupy, budut' hłazy (z ukr.) — więc posłuchajcie, gdy z was panów będą trupy, będą głazy. [przypis edytorski]

Taj szczob (…) czarny (z ukr.) — A żeby diabły przeklęły twój dom czarny. [przypis edytorski]

tajemna siła — To jest tęsknota do rzeczywistego duchowego życia, jakiego żarłocy zatopieni przez ciąg swojego życia w fałszywym użyciu nigdy doświadczać nie mogą.

tajemnica, z którą (…) się nie zwierzał — dziś: tajemnica, z której się nie zwierzał. [przypis edytorski]

Tajemnice grobowca — powieść sensacyjna autorstwa Xaviera de Montépin (1823–1901). [przypis edytorski]

Tajemnice Samotrackie — por. Rubensohn, Die Mysterienheligthümer in Eleusis und Samothrake, Berlin 1892. [przypis redakcyjny]

tajemnicę, której (…) nie powinni byli wiedzieć — dziś: tajemnicę, której nie powinni znać; powinni byli: forma daw. czasu zaprzeszłego, dziś: powinni (przedtem, wcześniej). [przypis edytorski]

tajemnicy, którą miał w zapasie dopiero od paru godzin (s. 323. w 3. i n.) — autor w ten sposób opatrzył odsyłaczami wewnątrztekstowymi pierwodruk swej powieści; tu na odnośnej stronie znajduje się fragment: „(…) wynurzały się w jego umyśle z toni nieświadomości także pewne szczegóły, których dotąd prawie nie tykał, i stanęły w kącie jego świadomości jako ostatnia rezerwa (…)” (rozdział XVII). [przypis edytorski]

Tajemnicze słowa (…) — w źródle w tym miejscu umieszczono napis alfabetem arabskim. [przypis edytorski]

tajemniczy ptak — bajeczny ptak Feniks, symbol nieśmiertelności. [przypis redakcyjny]

Tajget — najwyższe pasmo górskie na Półwyspie Peloponeskim. [przypis edytorski]

Tajget — pasmo górskie na płd. Peloponezu, oddzielające Mesenię od Lakonii. [przypis edytorski]

Tajget — pasmo górskie w południowej części Peloponezu, oddzielające Mesenię od Lakonii. [przypis edytorski]

Tajget — zalesione góry na Peloponezie, miejsce akcji mitów o Artemidzie, dziewiczej bogini księżyca i łowów. [przypis edytorski]

Tajne Źródełko — po grecku Klepsydra, dosłownie: kradziona, skryta, woda; wysoko na skale zamku ateńskiego jest niewielka pieczara, a w niej źródło, z którego dotychczas wodę czerpią dla Akropoli. [przypis tłumacza]

tajnia — dziś: tajemnica. [przypis edytorski]

tajnoż ci — konstrukcja z partykułą -że-, skróconą do -ż; znaczenie: czy jest ci tajne. [przypis edytorski]

tajny spisek z naszym królem Karolem, aliści król Fryderyk (…) zamysły ich udaremnił — mowa o walce o władzę nad Sycylią, która wywiązała się między Fryderykiem II a Karolem II w latach 1295–1301; Karol pragnął zająć Sycylię, jednak mieszkańcy wyspy, sprzeciwiając się temu, koronowali swym królem Fryderyka, który zwyciężył i wypędził stronników Karola z wyspy. [przypis edytorski]

tajń — tajemnica; miejsce tajemne. [przypis edytorski]

Tajtelbaum, Wacław — pisarz, poeta i satyryk, z zawodu adwokat, używający pseudonimu mecenas Wacuś. Przez pewien czas współtworzył ze Szlenglem program satyryczny „Żywi dziennik”. [przypis edytorski]

tak by rada (…) zobaczyć — byłaby szczęśliwa, zadowolona, gdyby zobaczyła. [przypis edytorski]

Tak było i dotąd tak jest: bo matka nie wie, czy w boleści wyda na świat syna czy też córkę — badania ultrasonograficzne, pozwalające ustalić płeć dziecka przed jego urodzeniem, zaczęto stosować w II połowie XX w. [przypis edytorski]

„Tak było napisane” — muzułmańskie wyrażenie stosowane do niemal każdego wydarzenia w życiu. [przypis autorski]

Tak było pod Chocimiem, na co własnymi niemal oczyma patrzył — w bitwie pod Chocimiem (1621), zakończonej taktycznym zwycięstwem wojsk polskich, Chmielnicki nie mógł brać udziału, bo lata 1620–1622 spędził w Stambule w niewoli tureckiej, do której dostał się po bitwie pod Cecorą (1620). [przypis redakcyjny]

Tak bym się chciała cieszyć na wspomnienie św. Jana — mowa o projekcie przeniesienia się do Warszawy. [przypis redakcyjny]

tak chodźcie — tu „tak” w znaczeniu: więc, zatem, wtedy. [przypis edytorski]

tak chwalebnemu i tak rozumnemu — w wyd. z 1816 r. te słowa usunięto. [przypis edytorski]

tak ci Abraham, ojciec ludu Bożego, dla wyzwolenia brata wojnę przeciwko nieprzyjaciołom podniósł — 1 Mojż 14, 14-15. [przypis edytorski]

Tak ci Dawida przytomność Boża a jego dobrodziejstw rozmyślanie ku skakaniu pobudziło — 2 Sam 6,14. [przypis edytorski]

tak ci — konstrukcja z partykułą wzmacniającą -ci. [przypis edytorski]

tak ci — konstrukcja z partykułą wzmacniającą -ci. [przypis edytorski]

tak ciągnie się wszechrzecz — w tym miejscu w źródle pojawią się trzy diagramy, których z przyczyn technicznych nie można umieścić w naszej publikacji. [przypis edytorski]

tak cię Erazm mienił… — w rozmowie Convivium religiosum pisze Erazm z Rotterdamu: „ledwo się wstrzymać mogę, iżbym nie rzekł: Święty Sokratesie, módl się za nami”. [przypis redakcyjny]

Tak co ja nie robiąc (dial.) — więc co ja robię; więc co ja mam robić. [przypis edytorski]

tak co — tu: tak że. [przypis edytorski]

Tak czynią nowe bogi w ten dzisiejszy czas! — Zeus zaczął nowe panowanie bogów, oparte na rozumie. Przed nim panowali tytani, zrodzone z Matki-Ziemi żywiołowe potęgi, kierujące się prawami natury. Do nich należą prastare bóstwa, Erynie. [przypis redakcyjny]

tak do władz, jako też do panującego nad Persami Kambyzesa — Kyaksares prosił Kambyzesa, jako swego szwagra, o poparcie prośby, z jaką zwrócił się do władz państwowych perskich. Ksenofont wyobraża sobie, że między królem perskim a władzą państwową jest ten sam stosunek co między królem spartańskim a eforami i geruzją (radą starszych). [przypis tłumacza]

Tak górnie się piało w owym Krakowie, a miasto wyglądało mniej więcej tak jak na rycinie. I kiedy patrzę na tę dorożkę — tu w tekście umieszczono ilustrację z podpisem: Drynda krakowska: gondola miłości (Rysunek W. Wyrwińskiego z „Abdery”). [przypis edytorski]

Tak grono dziewic w tańcu się unosi (…) na dźwięk nowej nuty — To porównanie zapewne odnosi się do znanego za czasów poety tańca, w którym tancerze nie przerywając kręgów tanecznych, czasami według nuty muzyki, rytm czyli takt tańca zmieniali. [przypis redakcyjny]

Tak Gustaw Horn w Nordlindze dzisia tryumfował (…) — pierwsza porażka Szwedów, r. 1644, pod Nordlingen bawarskim. [przypis redakcyjny]

Tak ja nie tancował s miedwiediem (ros. przysł.) — przecież ja nie tańczyłem z niedźwiedziem. [przypis edytorski]

Tak jadowitej czyni złe robactwo żmije — „robactwo żmije” tworzy jedno pojęcie: „robak-żmija”; por. „trup dziecka”. [przypis redakcyjny]

Tak jak Herkules trząsł z drzewa dojrzały owoc — jedną z dwunastu prac mitycznego herosa i siłacza Heraklesa (w mit. rzym. Herkulesa) było zdobycie złotych jabłek z jabłoni rosnącej w ogrodzie nimf Hesperyd. [przypis edytorski]

tak jak Karol Martel znalazł całe mienie publiczne w rękach kleru, tak Karol Wielki zastał dobra kleru w rękach rycerstwa. Nie mógł kazać im zwrócić tego, co im dano; okoliczności zaś ówczesne czyniły rzecz jeszcze bardziej niewykonalną. Z drugiej strony, chrześcijaństwo nie mogło zginąć z braku kapłanów, świątyń i nauki — W wojnach domowych, które wszczęły się za czasu Karola Martela, dobra kościelne w Reims oddano świeckim. Kazano klerowi istnieć jak zdoła, powiedziane jest w życiu św. Remigiusza [przypis redakcyjny]

tak, jak żyła pani de La Fayette — wiadomo, że ta sławna kobieta napisała, prawdopodobnie na współkę z panem de La Rochefoucauld, powieść o Księżnej de Clèves i że ta para autorów spędziła w doskonałej przyjaźni ostatnich dwadzieścia lat życia. To właśnie miłość w stylu włoskim. [przypis autorski]

tak je gąbka, jak litery, zmaże — zwoje papirusowe były dość drogie, dlatego czasem używano ich wielokrotnie, poprzedni tekst zmywając gąbką. [przypis edytorski]

Tak jest, mój drogi synuTartufe z niesłychaną zręcznością podsuwa między wierszami myśl, że jest pastwą czarnej intrygi. [przypis tłumacza]

tak… jest to jednak zgoła co innego, niż przyjmować, że twórczość jest tylko jakąś emanacją gotowego świata — S. Brzozowski, Fryderyk Nietzsche, Stanisławów 1907, s. 29–30. [przypis autorski]

Tak Jowisz u Homera utwierdzał wyroki — w Iliadzie (ks. I, w. 436–439) tak mówi Zeus (Jowisz) do błagającej go o łaskę bogini Tetydy: „Prośbę twoja mam w sercu wyrytą głęboko. / Skłonię głowę, byś pewna była mojej chęci; / Tej na stwierdzenie słowa używam pieczęci, / Przed bogi i przed ludźmi znak ten jest konieczny.” (Homer, Iliada, przekład Fr. Ks. Dmochowskiego, Wrocław 1950, B.N. Seria II, nr 17, wyd. 7, s. 21). [przypis redakcyjny]

Tak Katarzyna II, która nie tylko pod swoim rządem czyni pracowitego rolnika niewolnikiem niewolnika-szlachcica, ale sama tysiące chłopów, gdyby tysiące wołów, w podarunkach rozdaje, odtąd nie potrafi zasłonić barbarzyństwa Moskwy, wystawiając szlachtę polską za hordę Kozaczyzny i Tatarów — Patrz manifest Dworu Petersburskiego przeciwko Szwecji: tak w nim nazywa Polaków. [przypis autorski]

Tak: L. R. Patterson, podaję za: J. Loewenstein, The author's due: printing and the prehistory of copyright, Chicago 2002, s. 160. [przypis autorski]

Tak, lecz nie — to ona ze swoim złośliwym, uszczypliwym charakterem siebie za świat bierze — w późn. wyd. uzupełniono tłumaczenie: Tak — lecz nie — w ten sposób sam się krzywdzę. Nie mam przecież takiej opinii; to ona ze swoim złośliwym, uszczypliwym charakterem siebie za świat bierze. [przypis edytorski]

tak li — konstrukcja z partykułą pytającą li; znaczenie: czy tak. [przypis edytorski]

Tak m.in. Louise Bance, grawer i wydawca. K. Scott, Art and Industry: A Contradictory Union: Authors, Rights and Copyrights during the Consulat, „Journal of Design History”, Vol. 13, No. 1 (2000), s. 13. [przypis autorski]

Tak m.in. twierdził pozwany w sprawie Tonson v. Collins z 1762 roku. Cytat za: D. Saunders, Authorship and copyright…, s. 62. [przypis autorski]

tak mi być trzeba — tu: tak muszę się zachowywać; taką postawę trzeba mi przyjąć. [przypis edytorski]

tak mi się widzi — tak mi się wydaje. [przypis edytorski]

Tak mniej więcej opowiada Prodikos — sam Ksenofont więc podaje, że tylko główne myśli wziął z Prodikosa, a nie żywcem opowieść z niego przepisał. [przypis tłumacza]

Tak mówi Dziennik Narodowy; przeczę! Ostrzegam wszystkich was, że jest dziewicą! — mowa o „dziewictwie Muzy”, tj. o oryginalności Beniowskiego, któremu w czasopiśmie „Dziennik Narodowy” zarzucano, że jest plagiatem Don Juana Byrona.

Tak mówił Claude Anthelm Costaz, ówczesny szef Biura Sztuki i Manufaktur. Wytwory sztuki użytkowej były bowiem chronione do 1823 w ramach ustawy z 1793 roku. K. Scott, Art and Industry… [przypis autorski]

Tak mówił w 1795 roku o prawach autorów, które w tej chwili należały jednak do niego, L. Bance, grawer i wydawca, podczas sporu z innym przedsiębiorcą, Pierre Simone, którego pozywał o wykorzystanie pewnych wzorów w produkcji tapet. Cytat za: K. Scott, Art and Industry: A Contradictory Union: Authors, Rights and Copyrights during the Consulat, „Journal of Design History”, Vol. 13, No. 1 (2000), s. 13. [przypis autorski]

Tak na most z mostu, mówiąc rzeczy inne — Tu poeci z tamy kamiennej, którą Dante nazywa mostem, spoglądają w oddział piąty kręgu ósmego. W tym oddziale karani są ci, którzy zawodząc wiarę swojego rządu i kraju, na to tylko sprawują urzędy publiczne, ażeby się wzbogacić. Za czasów Dantego po miastach włoskich, w epoce ciągłych wstrząśnień i wojen domowych, magistratura publiczna musiała być bardzo skażona i sprzedajna, kiedy na kary przedajnych urzędników całe dwie pieśni poświęcił. I tu przedziwnie zastosował poeta karę do rodzaju przewinienia. Kto raz nadużył urzędu publicznego w celach osobistych, splamił się na zawsze, a nic tej plamy z niego nie zmyje. Pierwszy występek tego rodzaju, niszcząc zewnętrzną i wewnętrzną godność grzesznego, pozbywa go zdolności opierania się pokusom na przyszłość i strąca go do przepaści coraz głębiej. Szatani wyobrażają przełożonych takich przedajnych urzędników; z początku patrzyli przez palce na ich postępowanie i dzielili się z nimi zyskiem, potem nie dopuszczają do tego, aby tonący w bagnie zepsucia się ratował, lecz udaremniają wszystkie usiłowania jego w tym kierunku, strącając go coraz niżej.

tak nie wierz — tu „tak” w znaczeniu: więc, zatem, wtedy. [przypis edytorski]

Tak od Freuda do Adlera rozkwita „Pałuba” (…) — Twierdzenia o adleryzmie Pałuby, wyżej podane, słusznie prostuje i poszerza młody krytyk Ryszard Zengel. Oto jego ujęcie: „Irzykowski poszedł znacznie dalej. Sięgnął poza Freuda, do systemu psychologii indywidualnej Adlera. I to prekursorstwo dostrzegł Wyka. Ale wyjaśnił je jednostronnie, biorąc pod uwagę dwa zasadnicze twierdzenia Adlerowskiej psychologii. Pierwsze: że życie człowieka nie jest bezładne i przypadkowe, lecz zorganizowane za pomocą celów, jakie człowiek sobie wyznacza i które w walce z otoczeniem ustawicznie realizuje. Jest to wyimaginowana przez niego przewodnia linia życia, która określa jego gesty zarówno zewnętrzne, jak i wewnętrzne. Drugie twierdzenie wiązało się ściśle z pierwszym. Mianowicie cel postępowania człowieka i jego linia przewodnia związane są z wizją świata, jaką posiada dana jednostka. Ale obok tych dwu twierdzeń istnieje jeszcze jedno podstawowe twierdzenie Adlerowskiego dzieła, które określało jego opozycję w stosunku do Freuda, do Freudowskiej koncepcji człowieka. Koncepcji dramatycznej i pesymistycznej, widzącej ewolucję ludzkości w powszechnej śmierci, gdyż z dwóch popędów człowieka: miłości i zniszczenia, ten drugi miał w końcu zatriumfować. Dla Adlera cechą najgłębiej tkwiącą w ludzkiej naturze, jej cechą pierwotną, było poczucie wspólności, jedności ze społeczeństwem. Z natury swojej jest więc człowiek istotą społeczną, a nie skrajnie indywidualistyczną. I dopiero samo życie narusza ten dziecięcy kapitał wspólnoty, tworzy sytuacje, w których wykształcają się fałszywe i niebezpieczne tendencje mocy, mające w szukaniu wyższości własnej znaleźć rekompensatę kompleksu niższości. W taki dramat wplątany jest Piotr Strumieński” ([Ryszard Zengel,] „Pałuba” po latach, „Twórczość” 1958, nr 11, s. 128). I w tym duchu Zengel interpretuje słusznie i subtelnie społeczne wysferzenie Strumieńskiego oraz szukanie rekompensaty właśnie w swym psychicznym wnętrzu jako jednej z „zastępczych form życia pozaspołecznego”. [Przypisek z r. 1959]. Przedwczesna śmierć nie pozwoliła temu wybitnie uzdolnionemu krytykowi na dalsze rozwinięcie omawianej problematyki, a dopiero będące w przygotowaniu wydanie jego prac krytycznych pozwoli odpowiedzieć, o ile zagadnienia te owocowały w dalszym jego dorobku. (Por. Tomasz Burek Niepokoje pogranicza, „Twórczość” 1968, nr 4). [przypis autorski]

Tak odbywa się przypływ morza; i słońce zdaje się iść w ten sposób — W rękopisie myśl ta zilustrowana jest linią łamaną. [przypis tłumacza]

Tak ojciec Niemen (…)/ Gdy Rumszyskiego napotka olbrzyma — niedaleko miasteczka Rumszyszek jest największa rapa [rapa: rafa; skalny próg na rzece; red. WL] w Niemnie, żegludze niebezpieczna, zwana Olbrzym. [przypis autorski]

Tak oto (…) inna — wiersze te są pióra Stefana de La Boëtie.

Tak oto unicestwia się ciągle i odnawia się nieustannie wyobraźnia, będąca wiernym obrazem czasu — Obraz ciągłego ruchu, powstawania i przemijania naszych tworów duchowych, skreślony piórem de la Mettriego, przypomina żywo nowoczesne poglądy psychologiczne i jest zarazem niezmiernie znamienny dla niezmordowanie czynnej wyobraźni samego autora, gotowej wzlecieć co chwila, jak ów ptak niespokojny, by pędzić w ślad za nowym pomysłem. [przypis tłumacza]

Tak ów, co po jałmużną… — mowa o Jerzym Ossolińskim, który w czasie poselstwa do Rzymu w r. 1633 zadziwił cudzoziemców świetnością i bogactwem orszaku, ale oburzył szlachtę przyjęciem wysokich tytułów cudzoziemskich i częściową tylko realizacją instrukcji poselskiej, przede wszystkim zaś tym, że nie przywiózł z Rzymu zakazu nabywania dóbr ziemskich przez duchowieństwo. [przypis redakcyjny]

tak piękna, jak samo piękno — w oryginale niem.: wie die Anmuth und Lieblichkeit selbst aussah, tj. wyglądała jak sam wdzięk (urok) i słodycz. [przypis edytorski]

tak pojmowane pojęcie pokolenia jest hipotezą kierowniczą, pomocniczą zasadą, a nie środkiem wyjaśnienia historycznego — F. Mentré, Les générations sociales, 1920, s. 448. [przypis autorski]

Tak. (…) przyćmiony? — Jako człowiek wytrawny i rozumny Filint wie, iż wystarczy sprowadzić dyskusję na teren ścisłych przykładów, aby oświetlić przesadę Alcesta oraz niewłaściwość, jaką byłoby ciągłe stosowanie wielkich zasad do drobnych rzeczy. Jakoż czujemy, że Alcest zagadnięty w ten sposób wprost, jeżeli się upiera, to więcej przez punkt honoru niż z szczerego przekonania. Potwierdzi nam to poniekąd następna scena. Ten jeden rys ukazuje nam w Alceście z jednej strony człowieka upartego i zaciskającego się, z drugiej strony skłonnego do prostolinijnego doktrynerstwa. Widzimy również, że aż do tej pory mizantropia Alcesta nie była jeszcze poniekąd czynna, skoro dopiero ma zamiar rozpocząć swą kampanię przeciw społeczeństwu. [przypis tłumacza]

tak radośnemi i pożądliwemi oczyma ją gonił, iż nakazać musiano, aby mu się więcéj nie nawijałaadeo contentis et tumentibus oculis prosecutus est eam [w oryg.: …oculis prosecutus est, ut custoditum sit ne umquam in conspectum ei posthac ueniret, Swetoniusz, Żywot Tyberiusza 7]. [przypis autorski]

Tak samo mówisz mi teraz, Henryku, że będziesz zawsze moim przyjacielem — odnosi się to do następującego ustępu listu Reeve'a z dn. 7 lipca 1831 r.: „Biblia mówi, że źle jest śpiewać pieśni nad cierpiącymi i ocet na nich wylewać; lecz w braku innej pociechy zapełniam listy moje własnemi wierszami, które są prędzej płodami męczącego siebie ducha, niż towarzyszami prawdziwego bólu. Chcieliśmy obaj razem wymyślić czarodziejski napój, który by mógł zjednać nam podziw świata i który jednocześnie »mógłby uspokoić gorące czoło i ochłodzić pałające lica«. Lecz po to otworzyliśmy kryjome źródła bólu i płakaliśmy niekiedy, ponieważ chcieliśmy wyśpiewać łzy. Jak ptak pustyni, zadaliśmy sobie głęboką ranę w łono, by dziecię naszego ducha mocne było i silne. To wszystko jakąż miało dla nas wartość! Mylisz się bardzo, mój kochany, jeśli myślisz, że posiadam prawdziwą tajemnicę umiejętności wzbudzania zachwytu i pochwał u ludzi: nie czuję w sercu zarodka ni wielkości, ni sławy. Chcesz może, bym się zobowiązał do poskromienia tej góry maszyn i bezmyślnej materii, do powiedzenia tym wszystkim kupcom: »Patrzcie na mnie!«. Albo w jaki sposób mógłbym się dostać do tego tłumu, który się za literacki uważa? Nic, prócz oddechu, nie mam z nimi wspólnego. Ja i oni nie dość się rozumiemy, by się pokochać, gdyż tajemnica miłości, w najszerszem znaczeniu tego słowa, to jedność myśli, jedność uczuć i umysłu. Ty i ja zrozumieliśmy się dobrze i, póki mi nie zamkniesz bram swego serca, aż do chwili, gdy już nie zechcesz być zrozumianym, będę Twoim przyjacielem i będę silny moją przyjaźnią”. [przypis redakcyjny]

Tak samo musiały wyglądać najścia Krzyżaków (…) zagony Tatarów — Oglądając w roku tysiąc dziewięćset czterdziestym ósmym wspaniały film Eisensteina Aleksander Newski, uderzony byłem siłą podobnie zaczerpniętej z najdawniejszej przeszłości analogii wizualnej i historiozoficznej zarazem. [przypis autorski]

Tak samo mylnie objaśnił Janko (str. 212), co tu jeszcze dodam, kult Wił, „wskazujących prawdopodobnie znaczeniem swoim podstawowym kult martwych i to kobiet martwych… przypuszczam w tych baśniach o istotach kobiecych głównie wytwory fantazji kobiet starosłowiańskich, obdarzonych osobliwszą skłonnością ku tajemniczym rzeczom, chociaż i mężczyźni w takie istoty uwierzyli” itd. [przypis autorski]

Tak samo Platon (…) będąc w gniewie — Seneka, O gniewie, III, 12.

Tak samo zachowywał się Goethe wobec sylwety Loty Buff. [przypis redakcyjny]

Tak samo zapatruje się na tę kwestię B. Heidhues — B. Heidhues, Über die Wolken des Aristophanes, Progr. des kk. Friedrich Wilhelm-Gymnasiums zu Köln 1897. [przypis tłumacza]

Tak się mi twoja cała osoba (…) moja dusza cierpiąca — Wiersze tu mówione przez poetę Arnolda, w oryginale były pisane w dialekcie staroprowansalskim.

tak się sprawia — tak się zachowuje. [przypis edytorski]

Tak się ścierają tam duchy z duchami — Obraz przedstawiający stan dusz skąpców i marnotrawców oddany jest tu po mistrzowsku. Pełne trudu i gorączkowe usiłowania jednych jak i drugich są bezcelowe; jedni i drudzy szukają siebie nawzajem i przy pierwszym spotkaniu odpychają się wzajemnie. Albowiem chciwcy potrzebują marnotrawnych, ażeby z nich większe korzyści ciągnąć, marnotrawcy potrzebują skąpców, ażeby z nich nowe środki do zaspokojenia skłonności marnotrawczej wydobyć. A ponieważ obie strony kosztem drugich ciągnąć swe korzyści pragną, więc i następstwo ich wzajemnego stosunku musi być nieprzyjazne. Niskie skłonności wywołują i niskie obejście się; dlatego to nawzajem lżą siebie obelgami i wyrzucaniem sobie wad przeciwnych.

tak się właśnie działo / […] Orylowe […] ciało — tak się właśnie działo z […] Orylowym […] ciałem. [przypis redakcyjny]

tak się wydaję — takim się wydaję; na takiego wyglądam. [przypis edytorski]

tak się zachował aż do ostatniej chwili — zachowanie się Sokratesa aż do ostatniej chwili opisane jest w dialogu Platona pod tytułem Fedon. [przypis tłumacza]

Tak się zamknąwszy, odrzekła zamknięta — Tak i w tekście: E cosi chiusa, chiusa mi rispose. [przypis redakcyjny]

tak strasznie znużony — w oryg. niem. Ich bin zum sterben müde: jestem śmiertelnie zmęczony. [przypis edytorski]

Close

* Loading