Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Wspólnie budujemy najpopularniejszą bibliotekę internetową w Polsce.

Dzięki Twojej wpłacie uwolnimy kolejną książkę. Przeczytają ją tysiące dzieciaków!


Dorzucisz się?

Jasne, dorzucam się!
Tym razem nie, chcę przejść do biblioteki
Znajdź nas na YouTube

Audiobooki Wolnych Lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Kliknij, by przejść do audiobooków.

x
Pochwała wieku → ← Palinodia

Spis treści

    1. Cnota: 1 2 3 4
    2. Dworzanin: 1 2
    3. Kłamstwo: 1 2
    4. Kobieta: 1 2
    5. Ksiądz: 1 2
    6. Maska: 1 2
    7. Mądrość: 1 2
    8. Niebezpieczeństwo: 1 2
    9. Obowiązek: 1 2
    10. Obywatel: 1 2
    11. Odwaga: 1 2
    12. Ojczyzna: 1 2
    13. Pochlebstwo: 1 2
    14. Podstęp: 1 2
    15. Pozory: 1 2
    16. Prawda: 1 2
    17. Religia: 1 2
    18. Słowo: 1 2 3 4
    19. Śmiech: 1 2
    20. Upadek: 1 2 3 4
    21. Władza: 1 2
    22. Zbrodnia: 1 2 3 4
    23. Zdrada: 1 2

    Ignacy KrasickiSatyry, Część drugaPochwały milczenia

    SłowoCo nie jest do istności[1], co brak w liczby rzędzie,
    Tym mniemamy milczenie — i jesteśmy w błędzie.
    Pozór go[2] tak osądził, ale pozór zdradny.
    Jest w nim przymiot istotny, jest przymiot dokładny;
    Zgoła jest rzeczą dobrą, zdatną, pożyteczną.
    Pisarze i gadacze, znam waszą myśl sprzeczną,
    Przecież na was powstanę. Ty, co ci się marzy,
    Ty, co bredzisz, co zmyślasz, czasem ci się zdarzy,
    Że utrudzony krzykiem, którym drugich nudzisz,
    Umilkniesz, a że płochą powieścią nie trudzisz,
    Żeś dał uszom spoczynek, wielbią cię słuchacze,
    Oddawaj hołd milczeniu. KłamstwoWy, sławni matacze,
    Wy, szalbierze z rzemiosła, wy, zdrajcy z urzędu,
    Profesy dzieł nieprawych, wy, niegodni względu,
    Wy, co słowem, co piórem umiecie kaleczyć,
    Wy, których dziełem, trudem: łgać, zdradzać, złorzeczyć,
    Zbyt poznani[3], milczycie, a głupi wam wierzy.
    Hipokryty! wśród waszych wzdychań i pacierzy
    Zdradne milczenie wtenczas, gdy cnota nie milczy,
    Pod jagnięcym pozorem ukrywa jad wilczy.
    CnotaWiecie, jak zdradniej milczyć niźli jawnie szczekać;
    Wiecie, a cnota jęczy: stąd zasługi tajne[4],
    Stąd talenta w pogardzie, stąd dusze przedajne,
    Stąd nieszczęście poczciwych, a przeciw naturze
    Cnota w podłej siermiędze, występek w purpurze. Dworzanin, Maska, Podstęp, PozoryDworaki! w nieprawości wyćwiczeni szkole,
    Wy, co w sztucznej a zdradnej podstępów mozole
    Kładniecie cały polor, strzeżcie się widoku.
    Maszka[5], coście przywdziali, patrzających wzroku
    Nie osłabi, odkryją zdradę omamienia.
    Dusze podłe, nurzcie się w otchłaniach milczenia!
    Trwożliwa jest poczciwość: nie jest jej kunszt głuszyć[6],
    Jakże ją z zaniedbanych kryjówek wyruszyć[7]?
    Mógłbyś, Pawle, bo czujesz, choć pełen szkarady,
    Mógłbyś, bo masz czołgaczów, coś wysłał na zwiady,
    Mógłbyś, bo w twoim ręku los prawego człeka;
    CnotaCzegóż się cnota, Pawle, od ciebie doczeka?
    Milczeniem ją przytłumisz, więc skromna i cicha,
    Nieznajoma u dworów, narzeka i wzdycha.
    Wzdycha nie tak o siebie, bo sobie wystarczy,
    Ale gdy na nią podstęp niegodziwy warczy,
    Gdy wydziera sposobność, aby zdatną była.
    Jęczy, iż chcąc nie może, by uszczęśliwiła. Obywatel, OjczyznaNiegdyś służyć ojczyźnie hasłem było człeka.
    Święte hasło, gdzieżeś jest? Zmilczane od wieka.
    Odgłosie serc poczciwych, niezmazanej[8] duszy,
    Już się o nasze płoche nie obijasz uszy.
    Dobrze milczyć, bo płacą; szukaj wpośród wiela —
    Jest gmin, ale kto znajdzie w nim obywatela? Ksiądz, Obowiązek, Odwaga, PrawdaO wy, których powinność prawdę mówić jawnie,
    Mocnić[9] słowo przykładem dzielnie a ustawnie,
    Milczenie was potępia, gdy myśl świecka trwoży:
    ReligiaŚwiętą śmiałość, bezwzględną, niesie zakon boży.
    Zbyt trwożliwą roztropność nie godzicie z stanem:
    Znać, czuć, mówić, dać przykład — to jest być kapłanem.
    Milczenie, w skutkach bywasz złe, lecz nie w istocie;
    Zrzuć barwę[10], co cię podli, a towarzysz cnocie — W świetnym się blasku wydasz. —SłowoCo nie jest do istności[11], co brak w liczby rzędzie,
    Tym mniemamy milczenie — i jesteśmy w błędzie.
    Pozór go[12] tak osądził, ale pozór zdradny.
    Jest w nim przymiot istotny, jest przymiot dokładny;
    Zgoła jest rzeczą dobrą, zdatną, pożyteczną.
    Pisarze i gadacze, znam waszą myśl sprzeczną,
    Przecież na was powstanę. Ty, co ci się marzy,
    Ty, co bredzisz, co zmyślasz, czasem ci się zdarzy,
    Że utrudzony krzykiem, którym drugich nudzisz,
    Umilkniesz, a że płochą powieścią nie trudzisz,
    Żeś dał uszom spoczynek, wielbią cię słuchacze,
    Oddawaj hołd milczeniu. KłamstwoWy, sławni matacze,
    Wy, szalbierze z rzemiosła, wy, zdrajcy z urzędu,
    Profesy dzieł nieprawych, wy, niegodni względu,
    Wy, co słowem, co piórem umiecie kaleczyć,
    Wy, których dziełem, trudem: łgać, zdradzać, złorzeczyć,
    Zbyt poznani[13], milczycie, a głupi wam wierzy.
    Hipokryty! wśród waszych wzdychań i pacierzy
    Zdradne milczenie wtenczas, gdy cnota nie milczy,
    Pod jagnięcym pozorem ukrywa jad wilczy.
    CnotaWiecie, jak zdradniej milczyć niźli jawnie szczekać;
    Wiecie, a cnota jęczy: stąd zasługi tajne[14],
    Stąd talenta w pogardzie, stąd dusze przedajne,
    Stąd nieszczęście poczciwych, a przeciw naturze
    Cnota w podłej siermiędze, występek w purpurze. Dworzanin, Maska, Podstęp, PozoryDworaki! w nieprawości wyćwiczeni szkole,
    Wy, co w sztucznej a zdradnej podstępów mozole
    Kładniecie cały polor, strzeżcie się widoku.
    Maszka[15], coście przywdziali, patrzających wzroku
    Nie osłabi, odkryją zdradę omamienia.
    Dusze podłe, nurzcie się w otchłaniach milczenia!
    Trwożliwa jest poczciwość: nie jest jej kunszt głuszyć[16],
    Jakże ją z zaniedbanych kryjówek wyruszyć[17]?
    Mógłbyś, Pawle, bo czujesz, choć pełen szkarady,
    Mógłbyś, bo masz czołgaczów, coś wysłał na zwiady,
    Mógłbyś, bo w twoim ręku los prawego człeka;
    CnotaCzegóż się cnota, Pawle, od ciebie doczeka?
    Milczeniem ją przytłumisz, więc skromna i cicha,
    Nieznajoma u dworów, narzeka i wzdycha.
    Wzdycha nie tak o siebie, bo sobie wystarczy,
    Ale gdy na nią podstęp niegodziwy warczy,
    Gdy wydziera sposobność, aby zdatną była.
    Jęczy, iż chcąc nie może, by uszczęśliwiła. Obywatel, OjczyznaNiegdyś służyć ojczyźnie hasłem było człeka.
    Święte hasło, gdzieżeś jest? Zmilczane od wieka.
    Odgłosie serc poczciwych, niezmazanej[18] duszy,
    Już się o nasze płoche nie obijasz uszy.
    Dobrze milczyć, bo płacą; szukaj wpośród wiela —
    Jest gmin, ale kto znajdzie w nim obywatela? Ksiądz, Obowiązek, Odwaga, PrawdaO wy, których powinność prawdę mówić jawnie,
    Mocnić[19] słowo przykładem dzielnie a ustawnie,
    Milczenie was potępia, gdy myśl świecka trwoży:
    ReligiaŚwiętą śmiałość, bezwzględną, niesie zakon boży.
    Zbyt trwożliwą roztropność nie godzicie z stanem:
    Znać, czuć, mówić, dać przykład — to jest być kapłanem.
    Milczenie, w skutkach bywasz złe, lecz nie w istocie;
    Zrzuć barwę[20], co cię podli, a towarzysz cnocie —
    W świetnym się blasku wydasz. — Pochlebstwo, WładzaO świętowymowne
    Wtenczas, gdy uszy podchlebstw wdziękom niewarowne,
    Niebezpieczeństwo, SłowoUszy pieszczone panów, do pochwał przywykłe,
    Za korzyść biorąc brzęki łudzące i znikłe,
    Słyszą pochwałę zbrodni, jak by cnotą była:
    Wieleż dzielność[21] milczenia zbrodni poprawiła!
    Zdało się być przystępne, lecz umysł, co błądził,
    Świętą niemotę z czasem, czym była, osądził.
    Serc niewinnych okraso, skromności i wstydzie,
    Nie daj się szerzyć słowom ku twojej ohydzie,
    Wznoś żądze[22] ku milczeniu, ażeby cię strzegło.
    Mniej od miecza rażonych na placu poległo
    Niż tych, co w jadzie dzielne, w złych skutkach zamożne[23],
    Zgubiło jedno słowo, wolne[24], nieostrożne.
    Upadek, Śmiech, ZbrodniaNiegdyś zbrodnią to było, co dziś żartem mienią.
    Kobieta, UpadekPłochość z głupstwem nie znają, co wielbią i cenią:
    Nieszczęśliwie uwolnion od cnotliwej dziczy,
    Przywykł sprośnym wyrazom słuch czujny, dziewiczy.
    Stąd młodsze gdy w ubite starszych wchodzą tropy,
    Pełno widziem Mesalin[25], rzadkie Penelopy[26][27]. ZbrodniaŚwięta niemoto, gdybyś opanować chciała
    Te usta, z których zbrodnia szkaradna, zuchwała,
    Jak z źródła, gdy obficie w zarazie wytryska,
    Śmie z świętości żart czynić, a z cnoty igrzyska.
    Wznieś porę pożądaną i wiekom pamiętną!
    ZdradaNiech zdrajcy, co mądrości znieważyli piętno[28],
    Piętno właściwe cnocie, które nienawidzą,
    Niech poznają, co szpecą, i niechaj się wstydzą;
    A jeśli głos wznieść śmieją, daj tego doczekać,
    Niech mają dar mówienia, ażeby odszczekać. MądrośćMilczenie, sprawco myśli! w twoim łonie, żywa,
    Wznosi się, działa, krzewi, poznaje, odkrywa,
    Z twych łożysk buja; wolna od zmyślnej[29] katuszy,
    Wywyższona, poznaje, jaka dzielność duszy;
    Szuka celu, choć widzi wyższy nad jej silność,
    Nie objęty żądaniem, tłumiący usilność,
    Przecież się lotem wzmaga, a w zapędy płodna,
    Pochlebstwo, WładzaO świętowymowne
    Wtenczas, gdy uszy podchlebstw wdziękom niewarowne,
    Niebezpieczeństwo, SłowoUszy pieszczone panów, do pochwał przywykłe,
    Za korzyść biorąc brzęki łudzące i znikłe,
    Słyszą pochwałę zbrodni, jak by cnotą była:
    Wieleż dzielność[30] milczenia zbrodni poprawiła!
    Zdało się być przystępne, lecz umysł, co błądził,
    Świętą niemotę z czasem, czym była, osądził.
    Serc niewinnych okraso, skromności i wstydzie,
    Nie daj się szerzyć słowom ku twojej ohydzie,
    Wznoś żądze[31] ku milczeniu, ażeby cię strzegło.
    Mniej od miecza rażonych na placu poległo
    Niż tych, co w jadzie dzielne, w złych skutkach zamożne[32],
    Zgubiło jedno słowo, wolne[33], nieostrożne.
    Upadek, Śmiech, ZbrodniaNiegdyś zbrodnią to było, co dziś żartem mienią.
    Kobieta, UpadekPłochość z głupstwem nie znają, co wielbią i cenią:
    Nieszczęśliwie uwolnion od cnotliwej dziczy,
    Przywykł sprośnym wyrazom słuch czujny, dziewiczy.
    Stąd młodsze gdy w ubite starszych wchodzą tropy,
    Pełno widziem Mesalin[34], rzadkie Penelopy[35][36]. ZbrodniaŚwięta niemoto, gdybyś opanować chciała
    Te usta, z których zbrodnia szkaradna, zuchwała,
    Jak z źródła, gdy obficie w zarazie wytryska,
    Śmie z świętości żart czynić, a z cnoty igrzyska.
    Wznieś porę pożądaną i wiekom pamiętną!
    ZdradaNiech zdrajcy, co mądrości znieważyli piętno[37],
    Piętno właściwe cnocie, które nienawidzą,
    Niech poznają, co szpecą, i niechaj się wstydzą;
    A jeśli głos wznieść śmieją, daj tego doczekać,
    Niech mają dar mówienia, ażeby odszczekać. MądrośćMilczenie, sprawco myśli! w twoim łonie, żywa,
    Wznosi się, działa, krzewi, poznaje, odkrywa,
    Z twych łożysk buja; wolna od zmyślnej[38] katuszy,
    Wywyższona, poznaje, jaka dzielność duszy;
    Szuka celu, choć widzi wyższy nad jej silność,
    Nie objęty żądaniem, tłumiący usilność,
    Przecież się lotem wzmaga, a w zapędy płodna,
    Poznaje przyszłą istność, czuje, czego godna.

    Przypisy

    [1]

    Co nie jest do istności — to, czego nie możemy zaliczyć do rzeczy istniejących; to, czego się nie da wymierzyć ani zliczyć. [przypis redakcyjny]

    [2]

    go — je: milczenie. [przypis edytorski]

    [3]

    Zbyt poznani — przejrzani. [przypis redakcyjny]

    [4]

    tajne — zatajone przed społeczeństwem. [przypis redakcyjny]

    [5]

    Maszka — maska; dawniej: maszkaron. [przypis edytorski]

    [6]

    nie jest jej kunszt głuszyć — nie trudno zmusić ją do milczenia. [przypis redakcyjny]

    [7]

    wyruszyć — wydobyć na światło dzienne. [przypis redakcyjny]

    [8]

    niezmazanej — czystej, niepokalanej. [przypis edytorski]

    [9]

    Mocnić — umacniać. [przypis redakcyjny]

    [10]

    barwa — tu: cecha, znamię. [przypis redakcyjny]

    [11]

    Co nie jest do istności — to, czego nie możemy zaliczyć do rzeczy istniejących; to, czego się nie da wymierzyć ani zliczyć. [przypis redakcyjny]

    [12]

    go — je: milczenie. [przypis edytorski]

    [13]

    Zbyt poznani — przejrzani. [przypis redakcyjny]

    [14]

    tajne — zatajone przed społeczeństwem. [przypis redakcyjny]

    [15]

    Maszka — maska; dawniej: maszkaron. [przypis edytorski]

    [16]

    nie jest jej kunszt głuszyć — nie trudno zmusić ją do milczenia. [przypis redakcyjny]

    [17]

    wyruszyć — wydobyć na światło dzienne. [przypis redakcyjny]

    [18]

    niezmazanej — czystej, niepokalanej. [przypis edytorski]

    [19]

    Mocnić — umacniać. [przypis redakcyjny]

    [20]

    barwa — tu: cecha, znamię. [przypis redakcyjny]

    [21]

    dzielność — władza, siła. [przypis redakcyjny]

    [22]

    żądza — żądanie. [przypis redakcyjny]

    [23]

    zamożne — przemożne, potężne. [przypis redakcyjny]

    [24]

    wolne — swobodnie wypowiedziane, niehamowane. [przypis redakcyjny]

    [25]

    Mesalina — słynna z rozpusty żona cesarza rzymskiego Klaudiusza, „dla niepowściągnionej rozwiązłości śmiercią ukarana od męża swego”. (Zbiór potrzebnych wiadomości). [przypis redakcyjny]

    [26]

    Penelopa — żona Odyseusza, jednego z głównych bohaterów Iliady i Odysei Homera, wzór wierności małżeńskiej. [przypis redakcyjny]

    [27]

    W zaniechanej później brulionowej redakcji satyry odczytujemy odmienny fragment zakończenia: Czyta modny literat sprośne w wierszach strofy, / Bluźnią grzecznie a śmiało modne filozofy, / A ciekawość niewieścia, którą wstyd nie tłumi, / Chwali sprośność i bluźni to, co nie rozumie. / Równe stanów i związków najświętszych koleje: / Córka z matki, syn z ojca, mąż z żony się śmieje, / Natrząsa się brat z brata, a kiedy go ściska, / Myśli wtenczas, skąd pochop wziąć na pośmiewiska. (I. Krasicki, Satyry i listy. [przypis redakcyjny]

    [28]

    piętno — cecha, właściwość. [przypis redakcyjny]

    [29]

    zmyślnej — wymyślnej. [przypis redakcyjny]

    [30]

    dzielność — władza, siła. [przypis redakcyjny]

    [31]

    żądza — żądanie. [przypis redakcyjny]

    [32]

    zamożne — przemożne, potężne. [przypis redakcyjny]

    [33]

    wolne — swobodnie wypowiedziane, niehamowane. [przypis redakcyjny]

    [34]

    Mesalina — słynna z rozpusty żona cesarza rzymskiego Klaudiusza, „dla niepowściągnionej rozwiązłości śmiercią ukarana od męża swego”. (Zbiór potrzebnych wiadomości). [przypis redakcyjny]

    [35]

    Penelopa — żona Odyseusza, jednego z głównych bohaterów Iliady i Odysei Homera, wzór wierności małżeńskiej. [przypis redakcyjny]

    [36]

    W zaniechanej później brulionowej redakcji satyry odczytujemy odmienny fragment zakończenia: Czyta modny literat sprośne w wierszach strofy, / Bluźnią grzecznie a śmiało modne filozofy, / A ciekawość niewieścia, którą wstyd nie tłumi, / Chwali sprośność i bluźni to, co nie rozumie. / Równe stanów i związków najświętszych koleje: / Córka z matki, syn z ojca, mąż z żony się śmieje, / Natrząsa się brat z brata, a kiedy go ściska, / Myśli wtenczas, skąd pochop wziąć na pośmiewiska. (I. Krasicki, Satyry i listy. [przypis redakcyjny]

    [37]

    piętno — cecha, właściwość. [przypis redakcyjny]

    [38]

    zmyślnej — wymyślnej. [przypis redakcyjny]

    Close
    Please wait...