Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 377 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Znajdź nas na YouTube

Audiobooki Wolnych Lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Kliknij, by przejść do audiobooków.

x
Jak wygląda niedziela → ← List otwarty kobiety polskiej

Spis treści

    1. Kobieta: 1 2
    2. Kochanek: 1
    3. Kochanek romantyczny: 1
    4. Mężczyzna: 1
    5. Poeta: 1 2 3
    6. Poezja: 1 2
    7. Pozory: 1 2

    Tadeusz Boy-ŻeleńskiSłówka (zbiór)Replika kobiety polskiej

    (autorki listu otwartego) na odpowiedź młodzieńca polskiego[1]

    Nie tobie, mój Sowizdrzale,
    Złotowłosy piękny paziu,
    Nie tobie, mój słodki Aziu,
    Taka przystała odpowiedź
    Na tęsknoty me i żale,
    Na mojego serca spowiedź!
    Mężczyzna, KochanekTy niewdzięczny, ty niepomny,
    Ty, pieszczony jak Żuanek,
    Mentor panieneczki skromnej,
    Półdziewicy półkochanek,
    Ty, bawidełko mężatek,
    Feblik matek, wdów gagatek,
    Spowiednik arystokratek,
    Ty, co piłeś do przesytu
    Zmysłów mych najskrytsze dreszcze,
    Coś dziś cały ciepły jeszcze
    Od puchu mojej pościeli,
    Ty — mi mówisz o kądzieli!
    Więc ty, mimo twego sprytu,
    Nie poznałeś mnie na tyle,
    Że dla ciebie dokumentem
    Są Marynie i Maryle?
    Że dla ciebie pismem świętem
    Są Aniele i Anielki,
    I ten ckliwy produkt wszelki
    Waszej wytrzebionej[2] «jaźni»,
    Waszej smutnej wyobraźni!?
    PoetaWięc te cuda polskich dziewic,
    Swojskiej cnotki miły zapach,
    Te gosposie i te Zosie,
    Które sobie przy bigosie
    Fantazjował pan Mickiewicz,
    Aby znaleźć w nich pociechę
    Po swoich miłosnych klapach,
    Czyjejż są tęsknoty echem?
    Czyjeż ideały godne?
    A te, w czułym atramencie
    Urodzone nimfy wodne
    Pana Słowackiego Jula,
    O którego… mankamencie
    Wie dzisiaj każda smarkula,
    I który mu wypomina
    Nawet Świderska Alina[3]!!
    A ten… trzeci wasz poeta…
    No, ten… hrabia… z dużym nosem,
    Któremu każda kobieta,
    Co ją ujrzał bez bielizny,
    Była symbolem Ojczyzny,
    A łóżko ofiarnym stosem!
    (Tak w męczeństwa aureoli
    Z każdą popływał w gondoli,
    Potem — ona poszła z dzieckiem,
    A on rozmawiał z Czarnieckim).
    Powiedz, proszę, z jakiej racji
    KobietaJa mam brać odpowiedzialność
    Za tych figur monstrualność,
    Wylęgłych w imaginacji
    Rozmaitych takich panów!
    Więc te przeróżne perwersje
    Lechickich erotomanów,
    Polskie matki, polskie żony,
    Te Grażyny i Aldony
    Ty chcesz uważać za wersję
    Autentyczną kobiecości?
    . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
    To się można wściec ze złości!!
    Poezja, PozoryZostaw całą tę bibułę,
    Złotowłosy paziu słodki,
    Zostaw te androny czułe,
    Wielkich duchów małe plotki!
    PoetaWierz mi, wszyscy ci poeci
    To są duże, stare dzieci,
    I najgłupsza panna z pensji
    Nie ma tak śmiesznych pretensji.
    Że ktoś stworzył «Tadeusza»,
    Winszuję mu sercem całem,
    Lecz czyż każdego geniusza
    Mam nagradzać własnym ciałem?
    Płacić długi społeczeństwa
    Ceną mojego panieństwa?
    Poeta, Kochanek romantycznyZapytajcie się Maryli:
    Opowie wam każdej chwili,
    Czuje w kościach do tej pory
    Te filareckie amory
    I ten poetycki kierat,
    W jaki wprzągł ją pan literat!
    W niewinności szukał chluby,
    Mleczkiem pijał zdrowie «lubej»,
    Ballad płodził całe łokcie,
    Z sercem czystszym niż paznokcie
    Mierzył, zbrojny w pancerz wiary,
    Siłę (męską!) na zamiary!
    KobietaTakie ma kobieta szanse,
    Gdy się z wieszczem wda w romanse:
    A niech która się odważy
    Zerwać nici tych szantaży,
    Śluza przekleństw się otwiera:
    «Puchu marny» et cetera!
    . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
    Poezja, PozoryPójdź, mój paziu, chwile płyną,
    Nie dla nas ta gra słów pusta,
    Gdy pić zechcesz życia wino,
    Zawsze znajdziesz moje usta.
    Choć pod oknem trubadury
    Giną w lirycznej agonii,
    Drwij z całej literatury,
    Oknem właź bez ceremonii!

    Przypisy

    [1]

    Replika kobiety polskiej — odpowiedź młodzieńca polskiego na List otwarty, pióra A. Nowaczyńskiego, zamieszczona jest w jego Figlikach sowizdrzalskich. [przypis autorski]

    [2]

    wytrzebiony — daw. także: wykastrowany. [przypis edytorski]

    [3]

    Świderska, Alina (1875–1963) — pisarka i tłumaczka, autorka m.in. powieści biograficznych o Mickiewiczu i Krasińskim oraz powieści Trudno inaczej…. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...