Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 435 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Ufunduj e-książki dla dzieciaków

Lektury szkolne za darmo dla każdego dzieciaka? To możliwe dzięki wsparciu darczyńców takich jak Ty! Kliknij i dorzuć się >>>

x
Nowa wiara → ← Replika kobiety polskiej

Spis treści

    1. Dziecko: 1
    2. Mąż: 1
    3. Muzyka: 1
    4. Niedziela: 1
    5. Seks: 1
    6. Sielanka: 1
    7. Święto: 1
    8. Żona: 1

    Tadeusz Boy-ŻeleńskiSłówka (zbiór)Jak wygląda niedzielaoglądana przez okulary Jana Lemańskiego[1]

    1
    By uniknąć ambarasu
    Wzięto Rok za miarę czasu.
    Dzielą go (bardzo wygodnie)
    Na miesiące i tygodnie.
    5
    Tydzień znów z grubsza podzielę
    Na zwykłe dni i Niedzielę.
    Niedziela, Święto, ŻonaDo pracy są zwykłe dzionki,
    A Niedziela dla małżonki.
    W ten dzień, by największa ciura
    10
    Wyzwolona jest od biura.
    Każdy ze swoją niewiastą
    Rad wybiera się za miasto.
    Podaj ramię magnifice
    I jazda z nią na ulicę.
    15
    Oczywista, że i dziatki
    Spieszą obok swego tatki.
    Przodem Maryjka, a za nią
    Klementynka, Brzuś i Franio.
    W ciągu miłej tej podróży
    20
    Człowiek trochę się zakurzy.
    MążSzkoda nowej sukni w groszki:
    Szukaj, mężusiu, dorożki.
    Każda, jak to zwykle w święta,
    Odpowiada ci: zajęta.
    25
    Żona ci wypruwa flaki:
    «Bo ty zawsze jesteś taki».
    Ożywiona tą gawędką
    Droga mija dosyć prędko.
    SielankaSzczęściem wzbiera miejskie łono,
    30
    Gdy trawkę widzi zieloną.
    Już was tylko przestrzeń krótka
    Oddziela od piwogródka.
    DzieckoAle, kto ma liczną dziatwę,
    Nic mu w życiu nie jest łatwe.
    35
    Franio się przestraszył gęsi,
    A Maryjka woła «ęsi».
    Brzusiowi pot spływa z czoła
    I co gorsza nic nie woła.
    Wszystko mija, więc szczęśliwie
    40
    Siedzicie wreszcie przy piwie.
    MuzykaMiło słyszeć jest Trawiatę
    W wykonaniu firmy «Pathé».
    Kiedy człowiek sobie podje,
    Dziwnie tkliw jest na melodie.
    45
    Ogryzając z kurcząt kości
    Nucisz «za zdrowie miłości…»
    Ociężałym nieco krokiem
    Wracasz do dom późnym zmrokiem.
    Teraz wielka pantomina:
    50
    Do snu kładzie się rodzina.
    Najpierw Maryjka, a za nią
    Klementynka, Brzuś i Franio.
    SeksPatrzysz łakomie, jak żona
    Rozdziewa pierś i ramiona.
    55
    Słońce, wieś, Trawiata, piwo,
    Myśli płyną ci leniwo.
    A finał ekskursji całej:
    Nowy bąk za trzy kwartały.

    Przypisy

    [1]

    Lemański, Jan (1866–1933) — poeta, bajkopisarz i satyryk, jeden z redaktorów „Chimery”. [przypis edytorski]

    Zamknij
    Proszę czekać…
    x