Wolne Lektury potrzebują pomocy...



Wolne Lektury utrzymują się z dobrowolnych darowizn i dotacji.


Na stałe wspiera nas 376 czytelników i czytelniczek.
Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców.


Dołącz do darczyńców! Przyjaciele Wolnych Lektur zyskują wcześniejszy dostęp do nowych publikacji!
Potrzebujemy Twojej pomocy!

TAK, wpłacam
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Oferta dla Przyjaciół

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni.
Kliknij, by przejść do strony płatności. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

x
Joie de vivre → ← Opowieść dziadkowa o cudach jasnogórskich

Spis treści

    1. Dojrzałość: 1
    2. Erotyzm: 1
    3. Miłość: 1
    4. Seks: 1
    5. Syn: 1

    Tadeusz Boy-ŻeleńskiPiosenki „Zielonego Balonika”Piosenka sentymentalna, której jednak nie trzeba brać zanadto serio[1]Do * * *

    Czy pamiętasz jeszcze te wiośniane dni
    Pierwszego twych zmysłów dziewczęcych rozkwitu?
    Może o nich czasem serce twoje śni,
    Kto wie, może we śnie omdlewa z zachwytu?
    A gdy cię owładnie wspomnień tęsknych szał,
    Może czasem marzysz o cichej sielance,
    Gdym z ust wpół-dziecięcych pierwszy uścisk brał
    W jakiejś ogrodowej ustronnej altance…
    Miłość, Erotyzm, SeksMoże czasem wspomnisz słodkie chwile, gdym
    Uczył pierwszych pieszczot twe nieśmiałe rączki,
    Kiedym się upijał pierwszym dreszczem twym,
    Młodziutkiego ciała gdym rozwijał pączki…
    Syn, DojrzałośćDziś ty w pełnej krasie, jak dojrzały kłos,
    Innym dajesz szczęście na twej piersi białej,
    (Kłos nie ma piersi? To nic nie szkodzi, proszę nie przeszkadzać!)
    Mnie w inne ramiona rzucił dobry los,
    Dziś u moich kolan igra synek mały…
    Gdy to dziecko dojdzie już chłopięcych lat,
    Kiedy na nie przyjdzie czas wiosennych rojeń,
    Wówczas twej piękności na wpół zwiędły kwiat
    Dyszeć będzie czarem ostatnich upojeń;
    Ocal biedne dziecię od miłosnych mąk,
    Niech je twoja dobroć do siebie przygarnie,
    Niechaj pierwszą słodycz weźmie z twoich rąk,
    Niech nie zna, co pragnień młodzieńczych męczarnie.
    Niechaj na nie spłynie dawna tkliwość twa,
    Ono da ci w zamian pieszczot swych pierwiosnki,
    Chciej być tym dla niego, czym dla ciebie ja —
    Niech się ozwie echo dawnej, cudnej piosnki…

    Przypisy

    [1]

    Piosenka sentymentalna, której jednak nie trzeba brać zanadto serio — pod tytułem w wydaniu źródłowym podano melodię w zapisie nutowym. Tadeusz Żeleński pisze: Melodie zamieszczone w tym zbiorku zaczerpnięte są bądź z naszych popularnych, bądź też z paryskich motywów. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...