Spis treści

    1. Asceta: 1
    2. Dziewictwo: 1
    3. Małżeństwo: 1 2
    4. Mąż: 1
    5. Rozstanie: 1
    6. Seks: 1
    7. Szczęście: 1
    8. Ślub: 1
    9. Urzędnik: 1
    10. Żona: 1

    Tadeusz Boy-ŻeleńskiPiosenki „Zielonego Balonika”Kilka słów w obronie świętości małżeństwa[1]

    1

    MałżeństwoDziwny jakiś w pojęciach

    szerzy się zamęt,

    Czy małżeństwo to kpiny,

    czy też sakrament?

    5

    Jakaś zaraza padła

    Na wszystkie nasze stadła,

    Zamiast siedzieć spokojnie,

    Wszystko dziś w wojnie.

    Dawniej, kto się raz złączył

    10

    w bożym przybytku,

    Wiedział, że ma do śmierci

    trwać w swym korytku,

    Rozumiał, że ten związek

    To twardy obowiązek,

    15

    MałżeństwoDwie dusze w jednym ciele,

    Flaki w niedzielę.

    Co Bóg komu przeznaczył,

    brano w pokorze,

    Nikt nie robił grymasów,

    20

    że tak nie może.

    Cel przyświecał im wzniosły,

    Dziatki ku górze rosły,

    No i tak się tam żyło,

    Jakoś to było.

    25

    SzczęścieJakież dziś społeczeństwa

    przyszłość ma szanse,

    Skoro ludzie z małżeństwa

    czynią romanse?

    Dziś czy prosty, czy krzywy,

    30

    Każdy chce być… szczęśliwy!

    A to czysta wariacja

    Ta demokracja!

    Mąż, SeksWszędzie dziś do narzekań

    widać tendencję,

    35

    Wszędzie skargi na mężów

    imp… ertynencję,

    Trudno, mój miły Boże!

    Każdy robi co może:

    Wszakże nie jest nikt z panów

    40

    Pułkiem ułanów…

    ŻonaÓwdzie znów mąż stroskany

    krzyczy: o rety!

    Jak to, ja mam żyć z gęsią

    zamiast kobiety?

    45

    Są i takie wypadki,

    Fakt znów nie jest tak rzadki,

    Spojrzyj pan po tej rzeszy,

    To cię pocieszy.

    Dziewictwo, AscetaTam znów młode dziewczątko

    50

    wprost od ołtarzy

    Staje w progu sypialni

    z powagą w twarzy,

    Zapowiada ci ostro,

    Że chce być tylko siostrą…

    55

    (Moja miła pieszczotko,

    Bądźże choć ciotką!)

    RozstanieWszystko dziś rozwodami

    sobie urąga

    Separacją od stołu,

    60

    no i szezlonga:

    Łączą się parki lube

    Z sobą niby na próbę,

    Nim nie znajdzie się czego

    Przyzwoitszego…

    65

    Ślub, UrzędnikGdy więc takie dziś macie

    kapryśne gusty,

    Nie mieszajcież kościoła

    do tej rozpusty,

    Kto ma interes pilny,

    70

    Niech bierze ślub cywilny,

    Skojarzy młodą parę

    Prezydent Sare[2].

    Pisane w r. 1909.

    Przypisy

    [1]

    Kilka słów w obronie świętości małżeństwa — melodia ta sama, co w utworze Pochwała ojcostwa z tego samego zbioru Piosenki „Zielonego Balonika”. Tadeusz Boy-Żeleński pisze: Melodie zamieszczone w tym zbiorku zaczerpnięte są bądź z naszych popularnych, bądź też z paryskich motywów. [przypis edytorski]

    [2]

    Sare, Józef (1850–1926) — wiceprezydent Krakowa w latach 1905–1926, z zawodu architekt, działacz Zjednoczenia Polaków Wyznania Mojżeszowego. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...