Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 374 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Oferta dla Przyjaciół

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur. Kliknij, by przejść do strony płatności!

x
Pieśń o lwowskim Rafaelu → ← Proroctwo królowej Jadwigi

Spis treści

    1. Artysta: 1
    2. Dojrzałość: 1
    3. Dziecko: 1
    4. Dziewictwo: 1
    5. Erotyzm: 1
    6. Jedzenie: 1
    7. Kobieta: 1
    8. Kobieta "upadła": 1
    9. Matka: 1
    10. Przyjemność: 1
    11. Rodzina: 1
    12. Rozkosz: 1
    13. Seks: 1

    Tadeusz Boy-ŻeleńskiPiosenki „Zielonego Balonika”Dobra mama[1]

    Dziecko, Matka, Kobieta, DojrzałośćKiedy nadchodzi wieczór już
    Mówi mama kochana:
    «Śpij ma dziecino, oczki zmruż,
    Śpij smaczno aż do rana.
    Sukieneczki złóż
    Na krzesełku tuż
    I wdziej koszulkę nocną;
    Już na ciebie czas,
    Więc ostatni raz
    Uściskaj mamę mocno.
    Dobranoc, kotku, bywaj zdrów,
    Nie płacz mi, że jest ciemno,
    Paciorek jeszcze ładnie zmów,
    Powtarzaj razem ze mną:
    Aniele stróżu mój,
    Ty ciągle przy mnie stój
    Jak we dnie tak i w nocy —
    I w przygodzie złej
    Ty koło mnie chciej
    Być zawsze ku pomocy».
    Erotyzm, Seks, RodzinaZaledwie mama przeszła próg,
    Już jej dziewczynce grzecznej
    Z radosnym śmiechem legł u nóg
    Braciszek jej (cioteczny);
    Ręce chłopcu drżą,
    Tuli siostrę swą
    I gryzie w samo uszko;
    To zuchwały smyk:
    Tak jak zawsze zwykł,
    Schowany był pod łóżko!
    Rozkosz, PrzyjemnośćZa chwilę już dzieciaki dwa
    W pieszczotach słodkich toną,
    Niewinny uścisk długo trwa,
    Oczęta żarem płoną;
    Coś skrzypnęło… ach!
    Cóż za straszny strach,
    Serduszko bije mocno;
    Już się robi świt —
    «Adasiu… mnie wstyd…
    Oddaj koszulkę nocną…»
    Kobieta "upadła", Artysta, DziewictwoRóżane ciałko drży jak liść —
    «…Adasiu, tak nie można…
    Ja muszę przecie za mąż iść,
    Ja muszę być ostrożna!
    Przecie dobrze wiesz,
    Że bym chciała też,
    Oddałabym ci wszystko…
    Ale potem cóż…?
    Chyba umrzeć już —
    Albo… zostać… artystką…»
    JedzenieNiedługo słychać ranny gwar,
    Dzieweczka śpi już sama;
    Kneipowskiej kawki niosąc war,
    W drzwi wchodzi dobra mama.
    Wlepia tkliwy wzrok:
    Dziś szesnasty rok
    Zaczyna drogie dziecię!
    «Co by tu…? ach, wiem!
    Waniliowy krem:
    Nic tak nie lubi w świecie…»

    Przypisy

    [1]

    Dobra mama — w wydaniu źródłowym pod tytułem podano melodię w zapisie nutowym. Tadeusz Żeleński pisze: Melodie zamieszczone w tym zbiorku zaczerpnięte są bądź z naszych popularnych, bądź też z paryskich motywów. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...