Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 435 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Ufunduj e-książki dla dzieciaków

Lektury szkolne za darmo dla każdego dzieciaka? To możliwe dzięki wsparciu darczyńców takich jak Ty! Kliknij i dorzuć się >>>

x

5981 darmowych utworów do których masz prawo

Język

Przypisy

Pierwsza litera: wszystkie | 0-9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z

Według typu: wszystkie | przypisy autorskie | przypisy redaktorów Wolnych Lektur | przypisy redakcji źródła | przypisy tłumacza

Według kwalifikatora: wszystkie | architektura | białoruski | biologia, biologiczny | czeski | dawne | francuski | gwara, gwarowe | hiszpański | łacina, łacińskie | medyczne | mitologia grecka | mitologia rzymska | muzyczny | niemiecki | potocznie | przestarzałe | regionalne | rosyjski | rodzaj żeński | środowiskowy | staropolskie | ukraiński | włoski | wojskowy

Według języka: wszystkie | English | français | Deutsch | lietuvių | polski


Znaleziono 2185 przypisów.

un petit cri (fr.) — słaby okrzyk. [przypis edytorski]

Un petit garçon de six ans (fr.) — chłopczyk ma sześć lat. [przypis edytorski]

Un peu de flirt par dépit! (fr.) — nieco flirtu na złość. [przypis edytorski]

un peu (fr.) — trochę, nieco. [przypis edytorski]

un plastron de conversation (fr.) — towarzysz do rozmów. [przypis edytorski]

un porco (wł.) — świnia; wieprz. [przypis edytorski]

un poverino (wł.) — nieborak, biedaczysko. [przypis edytorski]

un pressentiment (fr.) — przeczucie. [przypis edytorski]

un pressentiment — la puissance de nos facultés intellectuelles est sans doute infiniment limitée, si l'on considère l'immensité qui nous environne; mais lorsque nous regardons comme impossible ce que nous ne pouvons comprendre, notre difficile et faible intelligence nous rend semblables a cet incrédule de comédie, certain de sa propre vie, uniquement parce qu'il s'en assurait en se tâtant le corps à chaque instant. Je ne disserterai pas longuement pour défendre mes deux vers, et pour dire comment il a pu arriver que certains hommes aient parfois prévu des événements prochains ou éloignés, ou pour examiner si la réalisation, surtout d'un pressentiment funeste, ne vient pas précisément de la foi que l'on y ajoute; je ne tirerai pas des exemples déjà connus de l'histoire ancienne et moderne: je rappellerai un événement particulier, rapproché de nous, et qui se rattache à une perte à jamais regrettable que notre pays a faite. L'illustre Thadée Czacki, si éminent par ses vastes connaissances, si précieux à cause de son entier oubli de lui-même pour le bien public, cet homme dont la mémoire excite dans tant de cœurs la plus profonde reconnaissance, a dit plus d'une fois à ses amis que les principales circonstances de sa vie lui avaient toujours été révélées d'avance par un pressentiment. Sa mort même fut précédée d'un avertissement mystérieux. Quelques jours avant la courte maladie qui l'enleva, il assurait à ses domestiques qu'étant dans sa chambre, il lui avait semblé voir son ami et parent le général Karwicki, près de mourir et l'appelant à lui; cette frappante et affreuse prophétie se réalisa: quelques jours après survint la nouvelle de la mort du général, dont la demeure était éloignée de quelques dizaines de milles: et Czacki lui-même ne tarda pas à aller rejoindre l'ami qui l'avait appelé. Mais comment ajouter foi à de pareils récits, sans mettre un sourire sur le visage indifférent du philosophe? J'en demande pardon aux physiciens et aux métaphysiciens, mais on pourrait leur dire avec Shakespeare: «Il est sur la terre et dans le ciel plus de choses que notre philosophie n'en imagine.» (Malczewski). [przypis autorski]

un regard aussi bête — spojrzenie tak głupie. [przypis redakcyjny]

Un russe (fr.) — rosyjski. [przypis edytorski]

un signor Polacco (wł.) — pan Polak. [przypis edytorski]

un singulier hasard — szczególny przypadek. [przypis redakcyjny]

un solitaire, un grand solitaire de Tibet (fr.) — samotnik, wielki pustelnik z Tybetu. [przypis edytorski]

un sot trouve toujours un plus sot, qui l'admire (fr.) — głupiec zawsze znajdzie głupszego od siebie, który będzie go uwielbiał. [przypis edytorski]

Unstrut (niem.), pol. Unstruta — rzeka we wschodnich Niemczech, lewy dopływ Soławy. [przypis edytorski]

untauglich (niem.) — niezdolny, nienadający się. [przypis edytorski]

Untergang der Menscheit (niem.) — Upadek ludzkości. [przypis tłumacza]

Untergang des Abendlandes — w Polsce wydano to dzieło jako Zmierzch Zachodu. [przypis edytorski]

unteroficer (z niem.) — podoficer; tu: niższy urzędnik. [przypis edytorski]

unter seinem Regiment (niem.) — pod jego rządami. [przypis edytorski]

un tout petit bout de soupçon (fr.) — najmniejsza część szczypty. [przypis edytorski]

un tout petit brin de sang sémite (fr.) — maleńka odrobina krwi semickiej. [przypis edytorski]

un uragano terribile (wł.) — straszliwy huragan. [przypis edytorski]

unus homo nobis cunctando restituit rem (łac.) — jeden człowiek zwlekaniem ojczyznę nam zbawił; słowa Enniusza o Fabiuszu Kunktatorze u Cycerona w De senectute, IV; na boku dopisano: Czarniecki. [przypis redakcyjny]

Unusquique mavult credere, quam judicare (łac.) — każdy woli wierzyć, niż wydawać własny sąd (Seneka, O życiu szczęśliwym I 4). [przypis edytorski]

Unusquisque sibi Deum fingit (łac.) — „Każdy sobie wymyśla Boga”. [przypis tłumacza]

Unusquisque (…) via (łac.) — „Niech każdy swoją postępuje drogą” (Propertius, Elegiae, II, 25, 38; tłum. Edmund Cięglewicz). [przypis tłumacza]

unus tenor (łac.) — nad jedną treścią, nad jedną zawartością. [przypis edytorski]

un vampire — la croyance aux vampires est très répandue parmi les peuples de race slave. [przypis redakcyjny]

un vénérien lui dira sans doute (fr.) — wenerolog powiedział mu zapewne. [przypis edytorski]

un vrai chevalier de la générosité (fr.) — prawdziwy rycerz hojności. [przypis edytorski]

Unzeitgemaesze Betrachtungen III. 1870. [przypis autorski]

u obojej strony (starop. forma) — daw. liczba podwójna (dualis); dziś: u obu stron. [przypis edytorski]

Uoiseau le plus charmant qu'on put voir dans Ze monde, mon jameux perroquetu (fr.) — ptak najbardziej uroczy na świecie, moja znakomita papuga…(Ovidius, Amores II, 6). [przypis redakcyjny]

u ojca — ojcem Faetona był Apollo. [przypis edytorski]

Uoklej — próba zapisania wymowy nazwiska Walkley, potrzebna w końcu XIX w., kiedy niewielu czytelników było oswojonych z językiem angielskim. [przypis edytorski]

uoksas — išpuvusi skylė medyje, drevė, šova. [przypis edytorski]

uomo libero (wł.) — wolny człowiek. [przypis edytorski]

uomo scellerato (wł.) — dosł. człowiek zły, człowiek zbrodniczy; tu: jako termin ukuty przez kryminologa i antropologa wł. Cesare Lombroso. [przypis edytorski]

u Orleanów — w londyńskim Orleans Club, klubie zrzeszającym graczy w krykieta, istniejącym w l. 1878–1888. [przypis edytorski]

u owych koryfeuszów poezji, których Gasztold obrał sobie za wzór (…) — [Komentarz autora z Uwag.] Wkrótce po napisaniu tego rozdziału Pałuby wyszło dzieło, które jest klasycznym okazem takiego sposobu powstawania dzieła, jaki dopiero co określiłem. Jest to Zbierzchowskiego powieść Przed wschodem słońca. Autor sypie nastrojami, „zdawaniami się” itp. zabawkami, dopuszcza się elukubracji fortepianowych za dziesiątym już wzorem, posługuje się najzwyklejszym żargonem poetyckim {Oto cytaty z tej powieści, które mogą być także przykładami do sprawy poruszonej na s. 456 [tj. w uwadze do słów „»zdawało mu się«, że…” w rozdz. V; red WL]: „Jakiś smutek nieokreślony wkradł się do duszy S.” „Zdawało się, że całe złoto jesiennego słońca zbiegło się w jej płowych włosach”, „Przyznała mię tu jakaś wyższa moc”, „Trawy szumią jednostajnie, niby jakiś cichy wtór do wielkiej symfonii jesiennej”, „…konał ów wieczny, adamowy bunt męski”, „(służąca) …sięgała chwilami prostym, brutalnym spojrzeniem aż do dna skomplikowanej duszy swej pani”, „…przejeździł pół świata, zostawiając wszędzie cząstkę swej wrażliwej, miękkiej duszy”, „nerwy poszarpane na strzępy”, „przebijała się w nim prawdziwie słowiańska miękkość charakteru”, „Wisiało w powietrzu coś ciężkiego i duszącego… a jakaś wyższa moc przykuwała do miejsca”, „wszystkiemu winna ta przeklęta do wszystkiego wtykająca swój nos analiza”, „Rodzice zacni, prości, szczerzy jakby zupełnie nie odbiło się na nich kilka tysięcy lat kultury” (por. Pałuba [rozdz. X: „szedł za hasłami Rousseau'a odświeżonymi przez nowoczesną blagę o »czynie«(…)”]), „Noc była gwiezdnym migotaniem gwarna”, „Nagle stało się we mnie coś dziwnego”, „Odwieczna modlitwa do kobiety…”, „Uczuwał jakiś wewnętrzny przymus…”, „S… analizował każdą myśl, każdy poryw, każde drgnienie Psychy” (mamy to wierzyć autorowi na słowo, bez dowodów), „…otrząsał się z łachmanów powątpiewań, goryczy, przerafinowania i odczuwał znów wszystko z siłą i prostotą pierwotnego człowieka”, „obrzucił Emę tym specjalnie męskim obnażającym spojrzeniem” (z tym frazesem można się bardzo często spotkać), „zdolna bestia, tylko straszny leń i narwaniec”, „szczęścia dla dusz takich jak nasze — znękanych, bezdomnych”, „wzrok jego gasł, jakby w nim dogorywana dusza”, „…o literaturę, dzisiejszą chorobę wieku”, „S… powtarzał: a my co? komedianci, marne robaki, …zmarnowaliśmy siebie i drugich”, „kąpał się bezgraniczny, rozpaczny smutek”, „…a to byli ludzie cisi, nieraz zdolni, tylko dziwnie smutni, bezdomni, znękani, przeczuleni…”, „a cały nasz błąd, to dusza smutna, za wrażliwa, prawie kobieca…”. Ta sama naiwność planu pojmowania jest np. u Mirandolli: „My wnuki Braminów znad Gangi…”. Jednym słowem Z. bierze na serio, lecz bezkrytycznie wszystko to, z czego ja się śmieję. Nie przypisuję tej powieści większego znaczenia literackiego, lecz korzystam z tego bardzo szczęśliwego trafu, że w nim napotykam niektóre współczesne przesądy inteligentne na kupie: zaiste lepszego przykładu do wiwisekcji literackiej nawet na obstalunek dostać bym nie mógł. Muszę jednak dodać, że nie atakuję Z. bynajmniej jako jednostki, lecz jako reprezentanta pewnego gatunku pisarzy, a do tego gatunku należą choćby Żeromski i Sienkiewicz. Z. jest tylko wychowankiem tej szkoły zaniedbań intelektualnych w poezji, która jest w imię Boże naszą polską specjalnością. Ciekawe jest to, że Z. zna także tę myśl, i modną chorobę nerwów, schyłkowość, niezdrowie duchowe można w siebie wmawiać (s. 38. jego książki), a jednak i ta myśl występuje u niego tylko jako szablonik, nieprzeszkadzający szablonikom wprost przeciwnym (niepoprzebijane ścianki). Ciekawe jest i to, że bohater jego książki występuje już to jak analityk, rozumowiec według dawnej recepty, już to jako subtelniś, czuciowiec, według recepty nowej, chociaż właściwie jedno z drugim się nie zgadza (patrz Pałuba [rozdz. X: „Nie od razu odbyła się w nim ta zmiana. Wszakże czuł, że nowe rzeczy, do których lgnął, są poniekąd w sprzeczności z poglądami, które dopiero niedawno na sobie wymusił (…)”]); przypis autora}, a mimo to stara się wyskoczyć ponad siebie i kreśli sytuację, w której na Sądzie Ostatecznym Bóg pyta: „Kraj, biedny, wyniszczony, żądał od was pracy, tysiące ginęły w nędzy, …aby w nieszczęściu hartowały się ludzkie dusze (znany frazes!). Jeślim doświadczał ciężkimi próbami, to dlatego, aby to co lepsze jak oliwa wyszło na wierzch, aby dać pole do zmagania się, do walki, do czynu. Gdzie byliście w tych chwilach, co robiliście wtedy?”. A oni (tj. poeci) odpowiedzą wielkim głosem, niosąc pod pachą manuskrypty: „Pisaliśmy!!”. Musiałem o tym wspomnieć, gdyż inaczej mógłby mnie ktoś posądzić, że ta powieść służyła mi za wzór do rozdziału XII, podczas gdy ona była mi tylko potwierdzeniem moich myśli, udowodniła mi, że próbując w ten sposób jak u Gasztolda skombinować krążące dziś u nas w powietrzu tematy i idee, byłem bliski prawdy. Zresztą pierwiastki powieści Gasztolda wysnute są po części z innych dzieł, których nie wymieniam, gdyż Chora miłość nie ma na celu szykanować autorów, lecz jest próbą odbudowania genezy dzieł tego rodzaju w związku z życiem. Próba ta należy do kompleksu innej kwestii pt. „Propozycja poetycka”, którą się żywo zajmuję i o której kiedyś więcej powiem. I szczególiku o elukubracjach fortepianowych nie potrzebowałem brać od Z., bo szczególik ten był i jest ogólnie w modzie, może wskutek tego, że w gimnazjach naucza się, iż koncert Jankiela jest szczytem mistrzostwa poetyckiego. Zresztą, kocioł garnkowi przyganiał, a oba zasmolone: u mnie są elukubracje malarskie i architektoniczne, tak samo niefachowe. Przed wschodem słońca oparte jest zresztą tak jak przeważna część dzisiejszych powieści na podwalinach dualizmu: czyn i myśl. O ile mogę się dorozumieć, to i Wyzwolenie Wyspiańskiego jest wysubtylizowaną wariacją tego samego dualizmu; tak przynajmniej bywa pojmowane. Ponieważ spotkałem się już parę razy z twierdzeniem, że Wyspiański w Wyzwoleniu zajmuje wobec poezji to samo stanowisko, co ja w Pałubie, więc muszę to sprostować. Wyspiański nie walczy z poezją w ogóle jako z pojęciem, owszem sam brnie w niej po pas, ja zaś twierdzę, że „poezji” nie ma, nie było i nie będzie {Szerzej rozwijam to w Szańcu do Pałuby; przypis autora}. O ile zaś idzie o zwalczanie tej działalności ludzkiej, która bywa nazywana już to myślą, już to poezją, już to wyrafinowaniem psychicznym itd., to stoję po stronie poezji i wszystkich Płoszowskich na świecie. Umysłowość ludzka prze do tego, że „poetą” stać się musi każdy człowiek, to jest bowiem przejściowa forma do wyższych form życia, to jest inżynieria psychologiczna, architektura dla kompleksu α, β γ… Tak jak są inżynierie kompleksu a, b, c… i A, B, C… (higiena). Myśl jest o wiele ważniejszą niż czyny, których repertuar jest tylu przymusami ograniczony i których ostatecznym celem jest zwykle pewien stan myśli. [przypis autorski]

upadek Cesarstwa przyczyni się do rozpowszechnienia płócien bawełnianych — ponieważ bawełna pochodziła z kolonii brytyjskich, zaś upadek Cesarstwa spowodował zdjęcie nałożonej przez Napoleona tzw. blokady kontynentalnej, tj. całkowitego zakazu handlu z Wielką Brytanią. [przypis edytorski]

upadek Orleanów — abdykacja (24 lutego 1848) i ucieczka króla Ludwika Filipa I, pochodzącego z orleańskiej linii rodu Burbonów; spowodowane zamieszkami podczas rewolucji lutowej, zakończonej proklamowaniem Drugiej Republiki Francuskiej. [przypis edytorski]

upadek ostatniego króla światów dotychczas nieznanych — tu chodzi zapewne o Montezumę II (1466–1520), władcę meksykańskiego imperium Azteków, który miał jednak dwóch krótko panujących następców, w przeciwieństwie do niego walczących z Hiszpanami. [przypis edytorski]

upadek Wiednia — krwawe stłumienie przez wojska cesarskie ostatniego zrywu Wiosny Ludów w Wiedniu, zwanego rewolucją październikową (6–31 października 1848). [przypis edytorski]

upadkowi* — zwątpieniu, rozpaczy. [przypis redakcyjny]

upadłszy na ziemię, krew mnie zalała — błąd logiczny i gramatyczny (niezgodność podmiotów dla imiesłowu i osobowej formy czasownika); dziś popr. np. upadłem na ziemię i krew mnie zalała. [przypis edytorski]

upadniony (daw. forma) — dziś: upadły (ten, który upadł). [przypis edytorski]

upad — upadek; tu: forma skrócona dla zachowania rytmu jedenastozgłoskowca. [przypis edytorski]

upały — dziś popr. forma N.lm: upałami. [przypis edytorski]

u pala — chodzi o pal, do którego przywiązuje się galary i statki w przystani. Pasek miał własny pomost i spichlerz na zboże w Nowym Mieście Korczynie nad Wisłą. [przypis redakcyjny]

upamiętaj się (daw.) — dziś: opamiętaj się. [przypis edytorski]

Upaniszady — najpóźniejsze teksty wchodzące w skład Wed, hinduskich świętych ksiąg, powstałe w VIII–III w. p.n.e., o treści religijno-filozoficznej. [przypis edytorski]

Upaniszady — staroż. teksty indyjskie o treści religijno-filozoficznej będące najpóźniejszą częścią wedyjskiego objawienia. Zawierają podstawowe koncepcje filozoficzne hinduizmu. Odegrały ważną rolę w rozwoju idei duchowych w staroż. Indiach. [przypis edytorski]

u pani Tussaud — w założonym w 1835 r. przez Marie Tussaud londyńskim muzeum figur woskowych przedstawiających sławne osoby. [przypis edytorski]

upas antiar — trucizna przyrządzana z drzewa upas (Antiaris toxicaria), należącego do rodziny morwowatych gatunku występującego w tropikalnej strefie międzyzwrotnikowej, w Azji Płd.-Wsch.; wysokie, wiecznie zielone drzewo o pojedynczych, eliptycznych, sercowatych u nasady liściach, którego mleczny sok zawiera glikozydy nasercowe (antiarynę i antiozydynę); tradycyjnie był stosowany do zatruwania grotów strzał i oszczepów. [przypis edytorski]

upatrować — dziś popr.: wypatrywać. [przypis edytorski]

upatrować (starop. forma) — dziś: upatrywać; dopatrywać się; tu: pilnować się. [przypis edytorski]

upatrować (starop. forma) — upatrywać, wypatrywać. [przypis edytorski]

upatrowała (starop. forma) — upatrywała; przewidywała. [przypis edytorski]

upatrując — podpatrując. [przypis redakcyjny]

upatrywać (daw.) — szukać i umieć dojrzeć, oceniać. [przypis redakcyjny]

upatrywać (tu forma 3 os. lp: upatruje) — wyglądać, oczekiwać zobaczenia, wypatrywać. [przypis redakcyjny]

upatrzyć (starop.) — dostrzec, zobaczyć. [przypis edytorski]

upędzającymi — dziś raczej: pędzącymi. [przypis edytorski]

upełny (starop.) — zupełny. [przypis redakcyjny]

upieka — dziś: spieka, upał. [przypis edytorski]

upija [się] wolnością nierozcieńczoną — w starożytnej Grecji wino pito zwykle rozcieńczone. [przypis edytorski]

Upiór — to zjawa Jakuba Szeli; ukazuje się ona Dziadowi, który niedawno uparcie wracał do myśli o „krwawych zapustach”, drażniąc ojca panny młodej, co wydał córki za „panów” z miasta. Jakub Szela (1737–1866), chłop ze Smarzowej niedaleko Tarnowa, stanął 20 lutego 1846 r. w Tarnowskicm Jasielskiem na czele żywiołowego „poruszenia chłopskiego” przeciw szlachcie, sprowokowanego przez administrację austriacką w Galicji dla rozbicia przygotowań do powstania narodowego. Później władze austriackie stłumiły chłopski sprzeciw wobec powrotu do pańszczyzny, a sam Szela musiał przenieść się z Galicji (w 1848 r.) na Bukowinę, gdzie otrzymał 30-morgową posiadłość od rządu cesarskiego, ale pozostawał pod nadzorem policyjnym. [przypis redakcyjny]

Upiór — Upiorem jest tu nazwany duch powracający. Według wierzeń ludowych tak powracały na ziemię zwłaszcza dusze samobójców. [przypis redakcyjny]

upiorem jest wszystko, co krępuje swobodny rozwój osoby ludzkiej, co nie pozwala jej uzewnętrznić się; ze wszystkimi jej właściwościami — S. Brzozowski, Co to jest modernizm?, s. 27. [przypis autorski]

Upiory — dramat Henrika Ibsena z 1891 r. [przypis edytorski]

Upita — daw. miasteczko, dziś wieś na Litwie, w powiecie kowieńskim, niedaleko Poniewieża. Niegdyś znajdował się w Upicie drewniany zamek warowny wzniesiony dla obrony przed najazdami krzyżackimi, umocniony w XVI w., za Zygmunta Augusta, w wieku XIX zachowały się z niego jedynie ślady. Właścicielem Upity w XVII wieku był Władysław Siciński. [przypis edytorski]

Upita — wieś, dawne miasteczko na Litwie. [przypis edytorski]

upiżmowany — wyperfumowany (piżmo stanowiło ważny składnik perfum). [przypis edytorski]

upłakany [wzrok] (starop.) — tu: załzawione od płaczu oczy. [przypis edytorski]

upłaz — bezdrzewna pochyłość w górach porosła trawą. [przypis edytorski]

Zamknij

* Ładowanie