Oferta dla Przyjaciół

Czytaj teksty współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Ty decydujesz, ile płacisz!

Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
Znajdź nas na YouTube

Audiobooki Wolnych Lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Kliknij, by przejść do audiobooków i włączyć subskrypcję.

x
X
Support!
Help free the book!George Orwell - Rok 1984
collected: 14150.00 złneeded: 18750.00 złuntil fundraiser end:
Help free the book!

5647 free readings you have right to

Language Language

Footnotes

By first letter: all | 0-9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z

By type: all | author's footnotes | Wolne Lektury editorial footnotes | source editorial footnotes | translator's footnotes

By qualifier: all | angielski, angielskie | białoruski | biologia, biologiczny | botanika | czeski | dawne | francuski | grecki | gwara, gwarowe | hebrajski | hiszpański | holenderski | ironicznie | łacina, łacińskie | liczba mnoga | matematyka | medyczne | mineralogia | mitologia | mitologia grecka | mitologia rzymska | muzyczny | niemiecki | poetyckie | pogardliwe | potocznie | przenośnie | przestarzałe | regionalne | rosyjski | rodzaj żeński | rzadki | staropolskie | starożytny | turecki | ukraiński | węgierski | włoski | żartobliwie

By language: all | English | français | Deutsch | lietuvių | polski


6201 footnotes found

czyn (daw.) — [tu:] machina wojenna. [przypis redakcyjny]

czynel (z wł. cinelle) — perkusyjny instrument muzyczny złożony z dwóch metalowych talerzy, które, uderzane o siebie, wydają dźwięki. [przypis edytorski]

Czyngis-chan (1162–1227) — władca mongolski, jeden z największych zdobywców w historii, twórca imperium mongolskiego; znany z brutalności swoich kampanii wojennych, podczas których mordowano oporne plemiona, wsie i miasta. [przypis edytorski]

Czyngis-chan (1162–1227) — władca mongolski, twórca imperium mongolskiego; prowadził politykę podbojów, prąc na zachód, m.in. w 1223 r. w bitwie nad Kałką jego wojska pokonały siły ruskie sprzymierzone z Połowcami, zaś najazdy wojsk jego wnuków zakończyły się zdobyciem Kijowa, upadkiem Wielkiego Księstwa Kijowskiego i trwającym 200 lat panowaniem Mongołów na Rusi. [przypis edytorski]

Czyngiskan — właśc. Czyngis-chan a. Dżyngis-chan (1162–1227), do 1206 r. nosił imię Temudżyn, władca mongolski, twórca Imperium Mongolskiego; prowadził politykę podbojów (zajął m.in. północne Chiny); w 1223 r. w bitwie nad Kałką jego wojska pokonały siły ruskie sprzymierzone z Połowcami. [przypis edytorski]

czynią aparycje — ukazują się. [przypis redakcyjny]

czyniąc bezpieczne powątlone mury (starop. kostrukcja) — czyniąc bezpiecznymi nadwątlone mury. [przypis edytorski]

czynią je przedmiotem (…) sztuki — uzupełnić: „lekarskiej”. [przypis tłumacza]

(…) czynią podobnie iak ci, którzy dla rozrywki kupuią bilet na teatr, aby się napłakali za swoie pieniądze, patrząc na tragiczną scenę (…) — w tey wielości mod, dziwactw i rozrywek, które są w miastach wielkich, nic dziwnego, iż maiętni nudzą sobą zamiast zabawy. Częste używanie przytępia czułość nerwów i sama tylko odmiana może być lekarstwem uśmierzaiącym. Ta ciągnie ich wszędzie. Bo się im zdaie, iż tam, gdzie ich nie ma, naylepiey by się bawili. A tak większa część zabawy schodzi na tym, iż przeieżdzaiąc z mieysca na mieysce, powracaią na koniec gorzey znudzeni, niż wyiechali z domu. [przypis autorski]

czyniać — zwykle czynić (robić) coś. [przypis edytorski]

czynić (daw.) — walczyć, potykać się. [przypis edytorski]

czynić kwoli komuś (daw.) — postępować zgodnie z czyjąś wolą. [przypis edytorski]

czynić mieli (starop.) — tu: mieli walczyć. [przypis edytorski]

czynić przez umocowanego — działać przez pełnomocnika, tu: posła. [przypis redakcyjny]

czynić (starop.) — tu: bić się. [przypis edytorski]

czynić (starop.) — tu: walczyć, atakować; aby (…) czynił wstępnem bojem: aby rozpoczął atak. [przypis edytorski]

czynić (starop.) — tu: walczyć. [przypis edytorski]

Czy nic nie wspominał ci o Ps. — o Psalmach Przyszłości, które pojawiły się pod koniec 1845 r. [przypis redakcyjny]

czynięli co nieprzystojnego (starop. forma) — konstrukcja z partykułą -li; znaczenie: jeśli czynię coś nieprzystojnego (tj. nieodpowiedniego, niewłaściwego). [przypis edytorski]

Czy nie byliby o nich dbali — przykład użycia czasu zaprzeszłego, wyrażającego czynność wcześniejszą niż opisana czasem przeszłym lub niezrealizowaną możliwość, jak w tym przypadku; dziś: czy nie dbaliby o nich. [przypis edytorski]

Czy nie edukujesz młodzieniaszka w wielkim domu na szczycie góry? — w późn. wyd. popr. tłumaczenie na: „Czy nie edukujesz młodzieniaszków w wielkim domu na szczycie góry?”. [przypis edytorski]

czynienie (starop.) — tu: walka, pojedynek. [przypis edytorski]

Czy nie wiesz, że koniec świata się zbliża? (…) Antychryst się już urodził — Mniemanie rozpowszechnione w XV. stuleciu. [przypis tłumacza]

czy nie znaleźliśmy już na posągu (…) Salpion epoiese — Przyjrzyjmy się spisowi napisów starożytnych dzieł sztuki u Max. Gudiusa (ad Bacon, fab. 5, lib. I) oraz weźmy na pomoc poprawkę tegoż spisu zrobioną przez Gronowa (Praef. ad Tom IX Thesauri Antiqu. Graec.). [przypis redakcyjny]

czynim — dziś popr. forma 1 os. lm cz.ter.: czynimy. [przypis edytorski]

czyni Montaigne'a (…) człowiekiem innej epoki — W oryginale Montaigne'a daje się to uczuć jeszcze wyraźniej niż w polskim przekładzie, w którym tłumacz starał się ułatwić czytelnikowi zadanie, zbliżając do nas język, a zwłaszcza budowę zdania. [przypis tłumacza]

czyni na niej wrażenie (…) jego seksualność w ściślejszym znaczeniu, to fallus — Działanie męskiego zarostu na kobietę jest w pewnym szerszym znaczeniu i z pewnego głębszego powodu, niż się może przypuszcza, psychologicznie i biologicznie zupełnym, a tylko słabszym pod względem intensywności, odbiciem działania samego męskiego członka. Nie mogę tego jednak tutaj dokładniej uzasadnić i rozwinąć. [przypis autorski]

czyniwać — często (zwyczajowo, zazwyczaj) coś czynić (robić). [przypis edytorski]

czyniwać — zwykle czynić (robić) [przypis edytorski]

czyniwa — zwykle czyni (robi, postępuje). [przypis edytorski]

czynniki bardziej „intymne” — [Komentarz autora z Uwag.] Używam tego wyrazu z pietyzmu dla kierunku twórczości, który swego czasu uprawialiśmy, Womela [Womela, Stanisław (ok. 1873–1911); lwowski poeta, krytyk literacki, artystyczny i teatralny, przyjaciel Irzykowskiego; red. WL] i ja, z dala od oficjalnego zgiełku literackiego, jeszcze wcześniej, nim się w Polsce modernizm pojawił. Kierunek ów nazwaliśmy intymizmem, ponieważ szło w nim o wyciąganie na tapet wszystkich najserdeczniejszych tajemnic ludzkich. Nazwa ode mnie pochodzi, Womela nazywał to także „obnażaniem woli”. Kierunkowi temu wierny dotychczas zostałem, tylko że zamiast tajemnic seksualnych pod wpływem Grossa uznałem tajemnice intelektualne za ważniejsze. [przypis autorski]

czynniki sprzeczne (…) proszę porównać moje rozumowania na s. 131 — autor w ten sposób opatrzył odsyłaczami wewnątrztekstowymi pierwodruk swej powieści; w tym przypadku we wskazanym miejscu znajduje się fragment rozdziału VII: „Czytelnikowi, który może chciał mnie tutaj przychwycić na niekonsekwencji (…) kraje, których języka nie rozumieją”. [przypis edytorski]

Czynniki stałe przez to właśnie, że są takimi, nie są w stanie wyjaśnić przemiany w jej poszczególnym wyrazie — K. Mannheim, Das Problem der Generationen, „Kölner Vierteljahrshefte für Soziologie” 1928, s. 324. [przypis autorski]

czynnik nieprzerwanie uwarunkowany szeregów dynamicznych, nieoddzielny od nich jako zjawisk, powiązany z warunkiem, bezwarunkowym wprawdzie empirycznie, ale też i niezmysłowym, czynią zadość z jednej strony rozsądkowi, a z drugiej rozumowi — bo rozsądek nie zezwala wśród zjawisk na żaden warunek, który by sam był empirycznie bezwarunkowym. Gdyby atoli do jakiego czynnika uwarunkowanego (w zjawisku) dał się pomyśleć warunek myślny, który by zatem nie należał, jako człon, do szeregu zjawisk, nie przerywając jednak przez to bynajmniej szeregu warunków empirycznych: to by można taki warunek dopuścić jako empirycznie bezwarunkowy, tak, iżby się przez to nie uczyniło uszczerbku nieprzerwanemu odwrotowi empirycznemu. [przypis autorski]

czynność energiczna — tu: energiczne działanie. [przypis edytorski]

czynnośćmi — dziś popr.: czynnościami. [przypis edytorski]

Czynność tę możemy regulować — łatwo osiągnąć ten rezultat, trzymając ciężarek w ręce i dozwalając mu obciążać talerzyk Π stopniowo w taki sposób, żeby skazówka elektrometru pozostawała ciągle na zerze. Nabrawszy nieco wprawy, dochodzi się do bardzo pewnego kierowania ruchem ręki, niezbędnym do pomyślnego wykonania tej czynności. Ta metoda pomiaru prądów słabych została opisana przez p. J. Curie w jego dysertacji. [przypis autorski]

czynność — tu: aktywność. [przypis edytorski]

czynny — tu: aktywny. [przypis edytorski]

czynowniczy — związany z hierarchią rang urzędniczych i wojskowych obowiązujących w Cesarstwie Rosyjskim; por. ros. чин (czin): ranga, stopień. [przypis edytorski]

czynownik (ros. чиновник) — urzędnik. [przypis edytorski]

czynownik — rosyjski urzędnik. [przypis edytorski]

czynownik — urzędnik państwowy w Rosji carskiej. [przypis redakcyjny]

czyn (ros. czin) — ranga, stopień. [przypis edytorski]

czyn (ros.) — ranga, szczególnie ranga urzędnicza. [przypis edytorski]

czyn (starop.) — [tu:] machina wojenna (po węg. csin: fortel, podstęp). [przypis redakcyjny]

czyn (starop.; z węg. csin: fortel, podstęp) — [tu:] machina wojenna. [przypis redakcyjny]

czynszowi — drobna szlachta, gospodarująca na nie swojej ziemi i płacąca w zamian czynsz. [przypis edytorski]

czynszownik — osoba niebędąca właścicielem, ale dzierżawiąca ziemię za czynsz. [przypis edytorski]

czyny — dziś popr. forma N. lm: czynami. [przypis edytorski]

Czyny jego przechodzą moją zdolność opowiadania — w późn. wyd. uzupełniono tłumaczenie: Czyny jego przechodzą wszelkie oczekiwania, a także i moją zdolność opowiadania. [przypis edytorski]

Czy od chwili obecnej aż do osiągnięcia Przebudzenia — dosłownie: „Czy od obecnego ciała aż do osiągnięcia ciała buddy”. [przypis tłumacza]

Czy od chwili obecnej aż do osiągnięcia Przebudzenia — dosłownie: „Czy od twego obecnego ciała aż do osiągnięcia ciała buddy”. [przypis tłumacza]

Czy odważycie się, wy, dworować sobie z edyktów królewskich (…) — Aluzja do kazuistycznych rozróżnień, które atakuje w Prowincjałkach (VII, o pojedynkach). [przypis tłumacza]

Czy on o panią nie jest zazdrosny. — Doryna wprowadza tu nowy motyw, zdwajając obudzone już zainteresowanie osobą Tartufa. [przypis tłumacza]

czy owa zasada, że szereg warunków (…) ciągnie się aż do czynnika bezwarunkowego… — długi i zawiły wywód Kanta o poszukiwaniu czynnika bezwarunkowego do wniosków uwarunkowanych (por. późniejszy jeszcze wywód w 2 rozdziale) streścił krótko i jasno Kuno Fischer (Im. Kant und seine Lehre IV wyd. 1898, t. I, s. 478), mówiąc: „Metafizyka dogmatyczna przyjmuje uwarunkowane istnienie jako pojęcie jedynie, nie rozróżniając zjawiska od rzeczy samej w sobie; bierze pojęcie czynnika uwarunkowanego niezależnie od naszego wyobrażenia, a odnosi je nie tylko do zjawisk, lecz do rzeczy w ogóle, a wniosek jej brzmi: Jeżeli czynnik uwarunkowany (jako rzecz sama w sobie) jest dany, to danym jest także czynnik bezwarunkowy. A że czynnik uwarunkowany (rzecz jako zjawisko) jest dany, więc dany jest i czynnik bezwarunkowy. Tu właśnie mylnik, na którym spoczywa cała metafizyka. widnieje wyraźnie przed oczyma każdego. Pojęcie czynnika uwarunkowanego staje się wyrazem pośrednim [terminus medius] wniosku a występuje w dwu zasadniczo różnych znaczeniach; w przesłance większej znaczy on rzecz w ogóle, w przesłance mniejszej może znaczyć tylko zjawisko; a w takim razie nie podobna pomyśleć wniosku, gdyż wynik wówczas tylko jest możliwy, kiedy wyraz pośredni znaczy zupełnie toż samo w obu przesłankach. A więc wniosek, stanowiący podstawę całej metafizyki nadzmysłowości, nie jest wcale wnioskiem, gdyż jego wyraz pośredni nie jest jednym pojęciem, lecz dwoma, różniącymi się tak jak niebo od ziemi; jest on tym, co starzy logicy nazywali quaternio terminorum”. [przypis redakcyjny]

czy pan lubi obrazy — Diderot był znakomitym znawcą sztuki i właściwym twórcą krytyki malarskiej. Jego Salons pozostały do dziś dnia interesującym dokumentem tej strony jego twórczości, dla współczesnych zaś każdorazowe ich pojawienie było w Paryżu ważnym wypadkiem dnia. Estetyczne pojęcia Diderota wywarły znaczny wpływ na Lessinga. [przypis tłumacza]

Czy podobna (daw.) — czy to możliwe? [przypis edytorski]

czy podobna (daw.) — czy to możliwe. [przypis edytorski]

czy po gałązkach rodowych (…) nie znalazłoby się korzenia tkwiącego w ziemi niemazowieckiej — o przypadek ten zresztą nie było podówczas trudno. Zdarzyć on się mógł większości rodów mieszczańskich. Skądże bo one wyrosły, jeśli nie z płonek [płonka: gałązka, szczep; red. WL] obcych, głównie i przede wszystkim niemieckich? Jak do niedawna jeszcze kupiec i Żyd, tak przy narodzinach mieszczaństwa naszego kupiec i Niemiec znaczyli jedno. A w miejscu tym znów wraca pytanie: czyż mogło być inaczej? Tak jest, czyż mogło być inaczej tam, gdzie w narodzie widziano dwa tylko rodzaje ludzi: rycerza i kmiecia? Ściślej mówiąc, człowieka widziano tylko w rycerzu, czyli szlachcicu. Kmieć był dla rycerza tłem, podścieliskiem, oprawą. Znoszono go, boć i najpiękniejszy kwiat nie obejdzie się bez nawozu. Na mieszczanina po prostu miejsca nie było. Przyszedł on z Niemiec i był Niemcem. I nie tylko był, ale być musiał. Przed swoimi prawną postawiono tu zagrodę. Cóż za dziw przeto, że w złotej księdze mieszczaństwa Starej Warszawy tak gęsto błyszczą nazwiska niemieckie! Cóż za dziw, że się tam co krok spotyka: Ginterów, Mejerów, Bucholców, Gissów, Wittów, Withoffów, Fuggerów, Sztyców, Kleinpoldów, Fiszerów, Szlichtyngów, Plumhoffów, Zajdliców, Landsbergów, Mincerów, Knabów i Szulcendorfów! Mieszczaństwo nasze to spław wielu metali. Spław ścisły i do rozbioru trudny. Metale owe do jednego tygla rzucone wrą, pryskają i skwierczą, ale gdy już ostygły, jednolita powstaje z nich masa. Nie na Niemcach bowiem domieszki się kończą. Przerzucamy kronikę Starej Warszawy z XVI i XVII stulecia i wychylają się z niej do nas ludzie wszelakiej narodowości. Są tam Włosi: Zappio, Bandinelli, Gianotti, Mokollini, Mariani; są Francuzi: Szerzant (pisownia współczesna), Sakres, Chevalier; są Ormianie: Minasowicz, Augustynowicz; jest Holender: Horlemes; są Szkoci: Czamer, Czorn, Lermunt. Ostatni zresztą bawi tylko gościną. Wszystkie te nazwiska wzięte są z najwybitniejszych. Nosiła je magistratura, kupiectwo wyższe, właściciele domów w mieście i folwarków poza miastem. W żadnym też dziale nazwiska te nie wyczerpują listy. Łańcuch ich, zwłaszcza z ogniwami niemieckimi, dwakroć jeszcze dłuższym można by uczynić. Na oceanie tym zjawiają się jako rari nantes [rari nantes (łac): nieliczni pływający; nieliczni ocaleńcy; por. Wergiliusz, Eneida I, 118; red. WL]: Baryczkowie, Falkiewicze, Długosze, Drewnowie, Wolscy, Łukaszewicze, Rembowicze, Wilki, Mrozy itd. Nieliczni, ale krzepcy, trzymają się na powierzchni. Potem zastęp ten zwiększa się; nigdy jednak przewagi liczebnej nie zdobywa. Zresztą mozaika ta jest tak misternie ułożona i dopasowana, że z pewnej odległości czyni wrażenie obrazu jednolitego. Czas wypełnia i zaciera maleńkie przerwy pomiędzy kamykami i kładzie na wszystkim jednostajną polewę. Po kilku dziesiątkach lat nikt już nie myśli o tym, że szlachetny Marian zwał się niegdyś Marianim, Dzianot Gianottim, Giza Gissem, Liść Leistem itp. Zyskuje na tym harmonia obrazu, a i kamykom krzywda się żadna nie dzieje. [przypis autorski]

Czy rozwój sztuk i nauk przyczynił się do skażenia czy oczyszczenia obyczajów? — w rozprawie tej występuje Rousseau przeciw cywilizacji, jako źródłu skażenia obyczajów i szczęścia ludzkości. [przypis tłumacza]

czyśćowym — dziś popr.: czyśćcowym. [przypis edytorski]

czyściejsze — dziś: czystsze. [przypis edytorski]

czyście (…) pojęli — skrócone od: czy pojęliście; czy żeście pojęli. [przypis edytorski]

czyścu (daw., gw.) — dziś popr. forma: czyśćcu. [przypis edytorski]

Czyś czytał Trętowiusa — tj. Bronisława Trentowskiego (1808–1869); zob. w dalszej części tomu listy do niego. [przypis redakcyjny]

Czyś już skończyłOrgon jest, zdaje się, z natury człowiek ograniczony i uparty (nieodrodny syn swej mamusi, tak jak ją poznaliśmy); od czasu zaś jak dostał się pod wpływ Tartufa, głowa jego stała się iście z kamienia, nie do przebicia. [przypis tłumacza]

Czyś nie słyszała od wielu świętych, że już bliskie czasy? — Od śmierci Chrystusa aż do połowy prawie średnich wieków trwała w chrześcijaństwie posępna wiara, że świat bliski ciągle końca i sądu ostatniego. Im dalej w lata, im dalej od Chrystusa, tym bardziej słabnęła ta wiara lub odkładaną była na odleglejsze czasy; ale w pierwszych wiekach chrześcijanie, osobliwie mistycy, pustelnicy, anachorety, spodziewali się lada dzień powrotu Jezusa. Osobliwie na wschodzie, w Egipcie panowało to oczekiwanie. Rzymski kościół od samego początku swego był raczej praktycznym niż idealnym, raczej starającym się wcielić w kształt i potęgę, niż gotującym się na rozwcielenie się zupełne z wszelakiego kształtu; ale i na zachodzie jednak wielu wierzyło w bliskie ukazanie się Chrystusa. Najbardziej do ustalenia tej wiary przyłożyły się natchnienia świętego Jana na wyspie Patmos, zawarte w znanej księdze Apocalypsis. W pierwszych i następnych wiekach mnóstwo było podobnych ksiąg objawień, widzeń. Niejeden męczennik konając widział otwarte niebiosa, przepowiadał koniec rzymskiej potęgi, a zatem świata, a zatem z niebios zstąpienie Chrystusa. Bardzo pomieszane były i zawikłane pod tym względem domysły, nadzieje, życzenia pierwszych chrześcijan. Jedni sądzili, że wróci Chrystus i że na ziemi zacznie się jego panowanie: tę wiarę nazwano później wiarą w Millenium; bo później przeniesiono ostateczny termin sądu na rok tysiączny. W rewolucji angielskiej siedemnastego wieku znów znalazła się sekta polityczna i religijna, która tę wiarę wskrzesiła. Drudzy myśleli, że w rzeczy samej próba materialna się zakończy, że ziemia zniknie z przestworów, wraz z Rzymem, że umarli powstaną i że się objawi w przestrzeniach obiecana przez świętego Jana nowa Hierozolima. Nic dziwnego w tym wszystkim nie było. Naprzód na niektórych słowach samego Chrystusa przed śmiercią mogła zasadzać się ta wiara. Dalej ludzie przyjmowani na łono chrześcijaństwa w pierwszych czasach byli jeszcze bardzo materialnie wszystko sobie wyobrażający, były to po większej części wyobraźnie rozgorzałe, cierpiące, rozdrażnione poniżeniem i niesprawiedliwością świata, pragnące, by wszystko, i ludzie, i natura przetworzonymi zostali. Co dzień powtarzano im formuły chrześcijańskie: że świat ten materii jest tylko złudzeniem, że życie ludzkie jest cieniem znikomym, że jest inny świat duchowny, wyższy; co dzień widzieli ginących z nadludzką odwagą, by do tego drugiego się dostać; i jakże nie było im czasem pomyśleć, że ten drugi wkrótce zejdzie, zniszczy niższy i sam jeden zostanie. Oni czuli się powołanymi do obalenia świata realnego, prześladującego ich. Oni jeszcze nie wiedzieli prawdy moralnej, że myśl zwycięża zawsze materię, jak kropla, co kamień przedrąża po wiekach wielu; sądzili więc, nie widząc w samych sobie żadnej potęgi świeckiej, że im Chrystus i Anieli przyjdą w pomoc, że w dniu jednym runie Kapitol i zarazem rozpadnie się ziemia, bo wiara także równie silną, zakorzenioną w świecie ówczesnym była, że Roma stoi, dopóki świat stoi. Wreszcie wspólnym to jest przesądem wszystkim ludziom, że niejasno pojmują, jakoby mógł świat żyć dalej po skonaniu tego, w czym wzrośli, czego sami częścią byli. Państwo rzymskie oczywiście wtedy zbliżało się do śmierci. Co potem nastąpić miało, nie mogło wcisnąć się w mózgi ludzi żyjących wśród państwa tego, a zatem bez dalszych domysłów świat cały na śmierć skazywali, błędnym przeczuciem. Zdaje mi się jednak, że to było tylko wiarą ludu, ale nigdy naczelników chrześcijaństwa. Biskupi Romy przeczuwali, że nauka Chrystusa wcieli się jeszcze na ziemi w jedynowładztwo materialne. Na tych to podaniach o końcu świata, o zmartwychwstaniu świętych, o zniszczeniu Romy zasadza się spisek Irydiona w katakumbach. [przypis autorski]

Czyś po śmierci tam poszła, kędyś pierwej była — prawdopodobnie słowa zgodne z obiegowym przekonaniem, że dusze wracają po śmierci tam, skąd przyszły, czyli do Boga. [przypis redakcyjny]

Czyś tak kiedy nie tęsknił za świeżą prażuchą? — Heraklesa przedstawiają komicy jako nieskromnego żarłoka. [przypis tłumacza]

Czyś ty głębią duszy nie wyczuwał czegoś brutalnego, czegoś z obłudy i aktorstwa w sztuce każdej? — W. Berent, Pisma, III, s. 178 (Próchno). [przypis autorski]

Czyś ty oszalał — Słowa brutalne w odniesieniu do poważnego człowieka, jakim jest bądź co bądź Orgon, ale trzeba przyjąć, iż Kleant słucha cały czas Orgona jak człowieka niepoczytalnego, a ten ostatni rys wyprowadza go z równowagi. [przypis tłumacza]

Czyś widział Konstantego — Danielewicza. [przypis redakcyjny]

Czy się spodziewać starosty przybycia — Mikołaja Potockiego, dziedzica tych włości. [przypis autorski]

Czy się też godzi ziemię na trzy dzielić, Aby się jedna dostała mu cząstka — Lepidusowi początkowo przyznano władzę nad Afryką, lecz stosunkowo szybko został jej pozbawiony. [przypis edytorski]

czysta jak kwiat lotosu — lotos jest uważany za wyjątkową roślinę, ponieważ jego kwiaty i liście mają właściwość samooczyszczania się, co nauka nazywa efektem lotosu. [przypis edytorski]

czysta odura! (białorus.) — istne ogłupienie, otumanienie. [przypis edytorski]

czystej krwi Atenka (ex Athenis Atticis, koniektura Li.) — właściwie: „pochodząca z attyckich Aten”, co oznacza, z podkreśleniem wartości, prawdziwą, rodowitą Atenkę, podobnie jak i dziś przechwala się Rzymianin: son Romano da Roma, lub Paryżanin: je suis Parisien de Paris. [przypis tłumacza]

czystek (bot.) — rodzaj krzewów rosnących w basenie M. Śródziemnego i w Azji Zachodniej. [przypis edytorski]

czystem — daw. forma N. i Msc. lp przymiotników r.n.; dziś tożsama z r.m.: czystym. [przypis edytorski]

czyste pojęcia (…) — zob. odnośne wyrazy w słowniku. [przypis redakcyjny]

Close

* Loading