Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 368 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Informacje o nowościach

Informacje o nowościach w naszej bibliotece w Twojej skrzynce mailowej? Nic prostszego, zapisz się do newslettera. Kliknij, by pozostawić swój adres e-mail.

x
Powrót taty → ← Lilje

Spis treści

    1. Alkohol: 1
    2. Czary: 1 2
    3. Diabeł: 1 2 3 4
    4. Kobieta: 1
    5. Pijaństwo: 1
    6. Szlachcic: 1
    7. Żona: 1

    Adam MickiewiczBallady i romansePani Twardowska

    PijaństwoJedzą, piją, lulki palą,
    Tańce, hulanka, swawola;
    Ledwie karczmy nie rozwalą,
    Cha, cha! chi, chi! hejże! hola!
    Twardowski siadł w końcu stoła,
    Podparł się w boki jak basza:
    „Hulaj dusza! hulaj!” woła,
    Śmieszy, tumani, przestrasza.
    CzaryŻołnierzowi, co grał zucha,
    Wszystkich łaje[1] i potrąca,
    Świsnął szablą koło ucha:
    Już z żołnierza masz zająca.
    Na patrona[2] z trybunału,
    Co milczkiem wypróżniał rondel,
    Zadzwonił kieską[3], pomału:
    Z patrona robi się kondel[4].
    AlkoholSzewcu[5] w nos wyciął trzy szczutki,
    Do łba przymknął trzy rureczki,
    Cmoknął: cmok! i gdańskiej wódki
    Wytoczył ze łba pół beczki.
    DiabełWtem, gdy wódkę pił z kielicha,
    Kielich zaświstał, zazgrzytał;
    Patrzy na dno: — „Co u licha?
    Po coś tu, kumie, zawitał?”
    Diablik to był w wódce na dnie:
    Istny Niemiec, sztuczka kusa;
    Skłonił się gościom układnie,
    Zdjął kapelusz i dał susa.
    Z kielicha aż na podłogę
    Pada, rośnie na dwa łokcie,
    Nos jak haczyk, kurzą nogę,
    I krogulcze ma paznokcie.
    „A, Twardowski… witam bracie!”
    To mówiąc, bieży obcesem[6]:
    „Cóż to, czyliż mię nie znacie?
    Jestem Mefistofelesem.
    Wszak ze mnąś na Łysej Górze
    Robił o duszę zapisy:
    Cyrograf[7] na byczej skórze
    Podpisałeś ty, i bisy.
    Miały słuchać twego rymu;
    Ty, jak dwa lata przebiegą,
    Miałeś pojechać do Rzymu,
    By cię tam porwać jak swego.
    Już i siedem lat uciekło,
    Cyrograf nadal nie służy:
    Ty, czarami dręcząc piekło,
    Ani myślisz o podróży.
    Ale zemsta, choć leniwa,
    Nagnała cię w nasze sieci:
    Ta karczma Rzym się nazywa…
    Kładę areszt na waszeci”.
    SzlachcicTwardowski ku drzwiom się kwapił
    Na takie dictum acerbum[8];
    Diabeł za kontusz ułapił:
    „A gdzie jest nobile verbum[9]?”
    Co tu począć? kusa rada,
    Przyjdzie już nałożyć głową…
    Twardowski na koncept wpada
    I zadaje trudność nową.
    Czary, Diabeł„Patrz w kontrakt, Mefistofilu,
    Tam warunki takie stoją:
    Po latach tylu a tylu,
    Gdy przyjdziesz brać duszę moją,
    Będę miał prawo trzy razy
    Zaprząc ciebie do roboty,
    A ty najtwardsze rozkazy,
    Musisz spełnić co do joty.
    Patrz, oto jest karczmy godło,
    Koń malowany na płótnie;
    Ja chcę mu wskoczyć na siodło,
    A koń niech z kopyta utnie.
    Skręć mi przy tem biczyk z piasku,
    Żebym miał czem konia chłostać;
    I wymuruj gmach w tym lasku,
    Bym miał gdzie na popas zostać.
    Gmach będzie z ziarnek orzecha,
    Wysoki pod szczyt Krępaku[10],
    Z bród żydowskich ma być strzecha,
    Pobita nasieniem z maku.
    Patrz, oto na miarę ćwieczek,
    Cal gruby, długi trzy cale:
    W każde z makowych ziareczek
    Wbij mnie takie trzy bretnale[11]”.
    Mefistofil duchem skoczy,
    Konia czyści, karmi, poi,
    Potem bicz z piasku utoczy,
    I już w gotowości stoi.
    Twardowski dosiadł biegusa,
    Probuje podskoków, zwrotów,
    Stępa, galopuje, kłusa —
    Patrzy, aż i gmach już gotów.
    Diabeł„No! wygrałeś panie bisie,
    Lecz druga rzecz nie skończona:
    Trzeba skąpać się w tej misie —
    A to jest woda święcona”.
    Diabeł kurczy się i krztusi,
    Aż zimny pot na nim bije:
    Lecz pan każe, sługa musi,
    Skąpał się biedak po szyję.
    Wyleciał potem jak z procy,
    Otrząsł się, dbrum! parsknął raźnie:
    „Teraz jużeś w naszej mocy,
    Najgorętsząm odbył łaźnię”.
    Kobieta, Diabeł, Żona„Jeszcze jedno, będzie kwita:
    Zaraz pęknie moc czartowska! —
    Patrzaj, oto jest kobiéta,
    Moja żoneczka, Twardowska.
    Ja na rok u Belzebuba
    Przyjmę za ciebie mieszkanie;
    Niech przez ten rok moja luba
    Z tobą jak z mężem zostanie.
    Przysiąż jej miłość, szacunek,
    I posłuszeństwo bez granic;
    Złamiesz choć jeden warunek,
    Już cała ugoda na nic”.
    Diabeł do niego pół ucha,
    Pół oka zwrócił do samki[12],
    Niby patrzy, niby słucha —
    Tymczasem już blisko klamki.
    Gdy mu Twardowski dokucza,
    Od drzwi, od okien odpycha,
    Czmychnąwszy dziurką od klucza,
    Dotąd, jak czmycha, tak czmycha.

    Przypisy

    [1]

    łajać — strofować, ganić. [przypis edytorski]

    [2]

    patron — adwokat. [przypis redakcyjny]

    [3]

    kieska — woreczek z pieniędzmi. [przypis redakcyjny]

    [4]

    kondel — kundel, pies. [przypis edytorski]

    [5]

    Szewcu — dziś: Szewcowi. [przypis edytorski]

    [6]

    obcesem — natrętnie, zuchwale. [przypis redakcyjny]

    [7]

    Cyrograf — własnoręcznie spisany dokument zawierający zobowiazanie, tekst umowy itp. (zwłaszcza z diabłem); dziś używane żartobliwie. [przypis edytorski]

    [8]

    dictum acerbum (łac.) — przykre powiedzenie. [przypis redakcyjny]

    [9]

    nobile verbum (łac.) — słowo szlacheckie (którego trzeba dotrzymać pod groźbą utraty honoru).. [przypis redakcyjny]

    [10]

    Krępak — (Krempak lub Krapak) nazwa używana dawniej na określenie szczytu Łomnicy (2634 m), ale także Karpat lub Tatr. [przypis redakcyjny]

    [11]

    bretnal (z niem. Brettnagel) — duży gwóźdź do przybijania desek. [przypis redakcyjny]

    [12]

    samka — samica, tu żartobliwie o pani Twardowskiej. [przypis redakcyjny]

    Close
    Please wait...