Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Dzieciaki korzystające z Wolnych Lektur potrzebują Twojej pomocy!
Na stałe wspiera nas jedynie 433 osób.

Aby działać, potrzebujemy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Wybierz kwotę wsparcia
Tym razem nie pomogę
Pracuj dla Wolnych Lektur

Pracuj dla Wolnych Lektur! Szukamy fundraiserek i fundraiserów >>>

x
Wieczorny pacierz → ← Jak szła Wisła do morza

Spis treści

      Maria KonopnickaZamiary Stasia

      Nieraz sobie myślę o tem,
      Czem ja będę jak urosnę?
      Czy kuć będę w kuźni młotem,
      Czy obrabiać piłą sosnę?
      Czy też może własną grzędę
      Orać przyjdzie sochą krzywą?
      Czy na tratwach flisem będę
      Wisłą spławiał złote żniwo?
      Czy zapadłszy w puszcze, w knieje,
      Dzielnym stanę się leśnikiem,
      Co to nigdy nie blednieje,
      Choć się spotka z wilkiem, dzikiem.
      Albo może będę badał,
      Het, na niebie księżyc złoty,
      Ludziom dziwy opowiadał,
      I tłumaczył gwiazd obroty?
      Może w księgach się zagrzebię
      Aż po uszy, aż do brody!
      I jak pszczoła zgubię siebie,
      Słodkie braciom ciągnąc miody.
      O to jedno proszę Boga,
      Niech mnie darzy szczęściem takiem:
      Jak badź pójdzie moja droga,
      Żebym nie był złym, próżniakiem!
      Zamknij
      Proszę czekać…
      x