Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 439 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Pracuj dla Wolnych Lektur

Pracuj dla Wolnych Lektur! Szukamy fundraiserek i fundraiserów >>>

x
Rada → ← Jałmużna myśli

Spis treści

      Maria KonopnickaChrystus i dzieci

      1
      Siadł w szczerem polu Chrystus Pan,
      A przy nim orszak bosy:
      Dziateczki, co na zżęty łan
      Szły z miasta zbierać kłosy.
      5
      Cisną się usta do nóg Mu
      Drobniuchnej tej czeladzi,
      A Chrystus spuścił jasną dłoń,
      I główki dziatwy gładzi.
      — Rośnijcie — rzecze — ojcom swym
      10
      I matkom na pociechę…
      I jako słońce chaty swej,
      Wyzłoćcie niską strzechę! —
      A co pogładzi jasny włos,
      To gwiazdy mu dokoła
      15
      Sypią się, nakształt złotych ros,
      Na pochylone czoła.
      Lecz wpośród dzieci była tam
      Sierotka jedna mała,
      I słysząc to, co Chrystus rzekł,
      20
      W te słowa się ozwała:
      — A ja nie będę, Panie, rość,
      Bo na co to i komu?
      Ojca, ni matki nie mam już,
      A także nie mam domu. —
      25
      Lecz Chrystus rzekł: — Zaprawdę wam
      Powiadam, moje dziatki:
      Nie jest sierotą żadne z was,
      Choć nie ma ojca, matki.
      Bo ojcem mu jest niebios Pan,
      30
      A matką ziemia miła,
      Co go zbożami swoich pól,
      Jak mlekiem wykarmiła.
      A domem mu jest cały świat
      Bez granic i bez końca,
      35
      Gdzie tylko sięgnie jego myśl,
      Jak złota strzała słońca.
      A polne kwiaty — te są mu
      Siostry i bracia mili,
      A przyjacielem jest mu ptak,
      40
      Co na gałązce kwili…
      A towarzyszem jest mu zdrój,
      Co idzie aż do morza,
      A przewodnikiem w domu tym
      Ta jasna, młoda zorza.
      45
      Dla nich wam w siły, w cnotę rość,
      Dla nich być chlubą trzeba,
      Bo każdy z was tu synem jest
      Tej ziemi — tego nieba!
      Zamknij
      Proszę czekać…
      x