Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Maria Konopnicka, Poezje dla dzieci do lat 10, część II, Chrystus i dzieci
Rada → ← Jałmużna myśli

Spis treści

      Maria KonopnickaChrystus i dzieci

      1
      Siadł w szczerem polu Chrystus Pan,
      A przy nim orszak bosy:
      Dziateczki, co na zżęty łan
      Szły z miasta zbierać kłosy.
      5
      Cisną się usta do nóg Mu
      Drobniuchnej tej czeladzi,
      A Chrystus spuścił jasną dłoń,
      I główki dziatwy gładzi.
      — Rośnijcie — rzecze — ojcom swym
      10
      I matkom na pociechę…
      I jako słońce chaty swej,
      Wyzłoćcie niską strzechę! —
      A co pogładzi jasny włos,
      To gwiazdy mu dokoła
      15
      Sypią się, nakształt złotych ros,
      Na pochylone czoła.
      Lecz wpośród dzieci była tam
      Sierotka jedna mała,
      I słysząc to, co Chrystus rzekł,
      20
      W te słowa się ozwała:
      — A ja nie będę, Panie, rość,
      Bo na co to i komu?
      Ojca, ni matki nie mam już,
      A także nie mam domu. —
      25
      Lecz Chrystus rzekł: — Zaprawdę wam
      Powiadam, moje dziatki:
      Nie jest sierotą żadne z was,
      Choć nie ma ojca, matki.
      Bo ojcem mu jest niebios Pan,
      30
      A matką ziemia miła,
      Co go zbożami swoich pól,
      Jak mlekiem wykarmiła.
      A domem mu jest cały świat
      Bez granic i bez końca,
      35
      Gdzie tylko sięgnie jego myśl,
      Jak złota strzała słońca.
      A polne kwiaty — te są mu
      Siostry i bracia mili,
      A przyjacielem jest mu ptak,
      40
      Co na gałązce kwili…
      A towarzyszem jest mu zdrój,
      Co idzie aż do morza,
      A przewodnikiem w domu tym
      Ta jasna, młoda zorza.
      45
      Dla nich wam w siły, w cnotę rość,
      Dla nich być chlubą trzeba,
      Bo każdy z was tu synem jest
      Tej ziemi — tego nieba!
      Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

      Dane do przelewu tradycyjnego:

      nazwa odbiorcy

      Fundacja Wolne Lektury

      adres odbiorcy

      ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

      numer konta

      75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

      tytuł przelewu

      Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

      wpłaty w EUR

      PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

      Wpłaty w USD

      PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

      SWIFT

      WBKPPLPP

      Skopiuj link Skopiuj cytat
      Zakładka Istniejąca zakładka Notka
      Słuchaj od tego miejsca