Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 433 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Pracuj dla Wolnych Lektur

Pracuj dla Wolnych Lektur! Szukamy fundraiserek i fundraiserów >>>

x
Jaskółka (Jaskółeczka do nas wraca...) → ← Na fujarce

Spis treści

      Maria KonopnickaCo gołąbki widzą

      1
      Na naszem podwórku
      Pełno krzyku, wrzasku,
      Trzepocą się gołąbeczki
      Na tym złotym piasku.
      5
      Trzepocą się gołąbeczki,
      Nim w słonko ulecą,
      I w powietrzu cichem, modrem,
      Jak srebrne zaświecą.
      — A wy, miłe gołąbeczki,
      10
      Gdzieżeście latały?
      Powiedzcież nam, jak wygląda
      Ten boży świat cały?
      — Świat to, dzieci, jest ogromny,
      Wielkie lądy, morza,
      15
      A nad niemi błękitnieją
      Niebieskie przestworza.
      Na niebiosach słonko stoi
      Wysoko, wysoko,
      Opatruje ziemię całą
      20
      Jego złote oko.
      A pod słonkiem klęczą góry,
      Karpatowe szczyty
      I podnoszą skalne głowy
      W przejasne błękity.
      25
      A z gór lecą jasne zdroje,
      W oną Wisłę cieką,
      Co to idzie aż do morza,
      Daleko, daleko…
      A nad Wisłą leżą pola,
      30
      Chwieją złote kłosy,
      Na nizinach łąki pachną,
      Wysrebrzone w rosy.
      A po skrajach, het, daleko,
      Szumią ciemne bory,
      35
      Szemrzą gaje i dąbrowy
      W te letnie wieczory…
      Tu, tam, sterczy gród zamkowy
      I kościelne wieże,
      Wioski do nich tulą głowy,
      40
      Czarny krzyż ich strzeże…
      A po wioskach lud w sukmanie
      Kraje pługiem role,
      A skowronek przyśpiewuje
      Lecący nad pole. —
      45
      — Ach, jak ślicznie! Ach, jak cudnie!
      Gołąbeczku miły!
      A czy widać dom nasz stary,
      I ten płot pochyły?
      A czy widać, jak przed progiem
      50
      Mama dzieci pieści?
      Jak nam dziaduś opowiada
      Prześliczne powieści?
      A czy widać, jak się Burek
      Na słońcu wygrzewa?
      55
      Jak słowiczek szary w krzaku
      Cudną piosnkę śpiewa?
      A czy widać, jak do ula
      Leci pszczółka złota?
      Jak we wrota nasze wchodzi
      60
      Uboga sierota?
      — Widać, dzieci ukochane,
      Widać, jak na dłoni…
      Uśmiecha się do was słonko
      Złote blaski roni.
      65
      Uśmiecha się do was słonko
      Promieńmi złotemi,
      Błogosławi naszym progom
      I tej całej ziemi!
      Zamknij
      Proszę czekać…
      x