Oferta dla Przyjaciół

Czytaj teksty współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Ty decydujesz, ile płacisz!

Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
Znajdź nas na YouTube

Audiobooki Wolnych Lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Kliknij, by przejść do audiobooków i włączyć subskrypcję.

x
Do mamy → ← Taniec

Spis treści

      Maria KonopnickaChoinka

      Rozszumiał się, rozhoworzył
      Czarny bór z wieczora:
      Idą, idą świerki młode
      Do białego dwora.
      Idą, idą na choinki,
      Dla tych małych dzieci,
      Muszą przebyć długą drogę,
      Nim gwiazdka zaświeci.
      Idą, idą z czarnej puszczy
      W gościnę doroczną,
      Pytają się dębów starych,
      Jak tam sobie poczną?
      Zaszumiały, zahuczały
      Dęby przedwiekowe,
      I podniosły aż pod niebo
      Swoją hardą głowę.
      Zaszumiały, zahuczały,
      Jak królowie leśni:
      — Idźcie, syny, między ludzi,
      Wśród borowej pieśni.
      Jak staniecie w białym dworze,
      Przy lipowym progu,
      Zaśpiewajcie pieśń borową
      Na łowieckim rogu!
      Zaśpiewajcie pieśń borową,
      Jak to w leśnej głuszy
      Żubr poryka, jeżąc grzywy,
      A lis stula uszy…
      Jak Miś bury śpi w barłogu,
      Łapy ssąc na mrozy,
      Jak się jeleń z rogów pyszni,
      Jak wilk zmyka w łozy.
      Zaśpiewajcie jak to grają
      Po kniejach ogary,
      Jak wiewiórka orzech gryzie,
      Jak drży zając szary.
      Jak to okiść srebrną frenzlą
      U konarów wisi,
      Jaki trop borsuczy w śniegu,
      A jaki znów lisi…
      Jak się echa w puszczy niosą,
      Od końca do końca,
      Jak my, dęby, w złocie stoim
      Od jasnego słońca.
      Niechże wiedzą, niechże znają
      Wśród białego dworu,
      Że nie byle skąd wy rodem,
      Lecz z naszego boru!
      Close
      Please wait...
      x