Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Dzieciaki korzystające z Wolnych Lektur potrzebują Twojej pomocy!
Na stałe wspiera nas jedynie 439 osób.

Aby działać, potrzebujemy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Wybierz kwotę wsparcia
Tym razem nie pomogę
Pracuj dla Wolnych Lektur

Pracuj dla Wolnych Lektur! Szukamy fundraiserek i fundraiserów >>>

x
Stopnie poznania → ← Rada

Spis treści

      Maria KonopnickaU okienka

      Z mojego okienka — to istny dziw!
      Co rok więcej widzę i pól i niw…
      Dziś nowa krzewina, a jutro kwiat,
      Rozszerza się co dnia ten Boży świat!
      Pamiętam, że dawniej u tamtych wzgórz,
      Ta ziemia dla mnie kończyła się już;
      Dziś wiem, że za niemi jest śliczna błoń,
      Dziś czuję z oddali jej kwiatów woń.
      Przed rokiem, przed dwoma, za dawnych lat,
      Jak obcą mi była każdziutka z tych chat!
      A dzisiaj, jak gdyby zbliżyły się,
      I znam je, i kocham, i one mnie.
      Przed rokiem myślałam, że gwiazdy te
      Nade mną jedynie tak palą się…
      Dziś wiem, że ich blaski spływają w dół,
      Na miljon wzniesionych i zgiętych czół.
      Z mojego okienka — to istny dziw!
      Ten mały strumyczek wygląda, jak żyw.
      I szepce, i śpiewa do uszka mi
      Cichutką piosenkę, co słodko brzmi.
      I oczy i myśli gdzieś lecą w dal,
      Za blaskiem, za wonią, za szumem tych fal.
      I dusza się we mnie roztula, jak kwiat…
      Z małego okienka chce objąć ten świat!
      — Powiem ci, dziecino, jak zrobić to!
      By objąć świat cały i posiąść go,
      Nie trzeba dalekich odprawiać ci dróg,
      Lecz kochać swój zakąt i chaty swej próg!
      Zamknij
      Proszę czekać…
      x