Wolne Lektury potrzebują pomocy...



Wolne Lektury utrzymują się z dobrowolnych darowizn i dotacji.


Na stałe wspiera nas 356 czytelników i czytelniczek.
Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców.


Dołącz do darczyńców! Przyjaciele Wolnych Lektur zyskują wcześniejszy dostęp do nowych publikacji!
Potrzebujemy Twojej pomocy!

TAK, wpłacam
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Oferta dla Przyjaciół

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur. Kliknij, by przejść do strony płatności!

x
Ipecacuana → ← [Jak introdukcja]

Spis treści

      Bruno JasieńskiBut w butonierceŻygające[1] posągi

      Pani Sztuce
      Na klawiszach usiadły pokrzywione bemole,
      Przeraźliwie się nudzą i ziewają Uaaaa…
      Rozebrana Gioconda stoi w majtkach na stole
      I napiera się głośno cacao-choix[2].
      Za oknami prześwieca żółtych alej jesienność,
      Jak wędrowne pochody biczujących się sekt,
      Tylko białe posągi, strojne w swoją kamienność,
      Stoją zawsze «na miejscu», niewzruszenie correct[3].
      Pani dzisiaj, doprawdy, jest klasycznie… niedbała…
      Pani, która tak zimno gra sercami w cerceau[4],
      Taka sztywna i dumna… tak cudownie umiała
      Nawet puścić się z szykiem po 3 szkłach curaçao[5].
      I przedziwne, jak Pani nie przestaje być w tonie,
      Będąc zresztą obecnie najzupełniej moderne[6]. —
      Co środy i piątki w Pani białym salonie
      Swoje wiersze czytają Iwaszkiewicz i Stern.
      A ja — wróg zasadniczy urzędowych kuluar,
      Gdzie się myśli, i kocha, i rozprawia, i je,
      Mam otwarty wieczorem popielaty buduar
      Platonicznie podziwiać Pani déshabillé[7]
      Ale teraz, jednakże, niech się Pani oszali, —
      Nawet lokaj drewniany już ośmiela się śmieć…
      Dziś będziemy po parku na wyścigi biegali
      I na ławki padali, zadyszani na śmierć.
      A, wpatrując się w gwiazdy całujące się z nami,
      W pewnym dzikim momencie po dziesiątym Clicôt[8],
      Zobaczymy raptownie świat do góry nogami,
      Jak na filmie odwrotnym firmy Pathé & Co.[9]
      I zatańczą nonsensy po ulicach, jak ongi,
      Jednej nocy pijanej od szampana i warg,
      Kiedy w krzakach widziałem ŻYGAJĄCE POSĄGI
      Przez dwunastu lokajów niesiony przez park.

      Przypisy

      [1]

      żygające — popr.: rzygające; mamy tu do czynienia ze świadomym zabiegiem autora, jest to nie tyle błąd ortograficzny, co błąd futurystyczny. [przypis edytorski]

      [2]

      cacao-choix — likier kakaowy otrzymywany z ziarna lub proszku kakaowego, zawiera 25-35% alkoholu. [przypis edytorski]

      [3]

      correct (ang.) — poprawny. [przypis edytorski]

      [4]

      cerceau (fr.: okrąg) — serso; gra rekreacyjna polegająca na rzucaniu i chwytaniu wiklinowego kółka na kijek. Wywodzi się ze starożytnego Rzymu, popularna w XIX i XX w. [przypis edytorski]

      [5]

      curaçao — nazwa gatunkowa likierów wytwarzanych ze skórek gorzkich pomarańczy; powstała od nazwy wyspy Curaçao u wybrzeży Wenezueli, gdzie uprawiano gatunek gorzkiej pomarańczy. [przypis edytorski]

      [6]

      moderne (fr.) — nowoczesny. [przypis edytorski]

      [7]

      déshabillé (fr.) — negliż, dezabil, ranny albo nocny domowy strój kobiecy lub żartobliwie: niekompletny, niedbały strój. [przypis edytorski]

      [8]

      Clicôt — chodzi o markę szampana produkowanego od 1772 r. przez Veuve Clicquot Ponsardin w rejonie Reims we Francji [przypis edytorski]

      [9]

      Pathé & Co. — firma założona przez braci Charlesa, Emila, Jacquesa i Teofila Pathé w 1896 r. (początkowo jako Pathé-Frères). Produkowała kinematografy, fonografy i sprzęt projekcyjny, stając się potentatem w tej branży na rynku międzynarodowym. W 1897 powstało Pathé Cinema zajmujące się produkcją filmów. [przypis edytorski]

      Close
      Please wait...