Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Wspólnie budujemy najpopularniejszą bibliotekę internetową w Polsce.

Dzięki Twojej wpłacie uwolnimy kolejną książkę. Przeczytają ją tysiące dzieciaków!


Dorzucisz się?

Jasne, dorzucam się!
Tym razem nie, chcę przejść do biblioteki
Informacje o nowościach

Informacje o nowościach w naszej bibliotece w Twojej skrzynce mailowej? Nic prostszego, zapisz się do newslettera. Kliknij, by pozostawić swój adres e-mail.

x
Śmierć Pana Premiera → ← Miłość na aucie

Spis treści

      Bruno JasieńskiBut w butoniercePerche?

      Mary
      Dlaczego nie przyszłaś wczoraj?
      Czekałem… Czekałem…
      Mówiłaś że spotkamy się w naszej kawiarni.
      Obiecałaś…
      Cały wieczór siedziałem.
      Wypiłem 4 czarne kawy.
      Wchodzili różni ludzie, głośni, ordynarni.
      Mówili. Pili. Gestykulowali.
      Przy mnie siadł jakiś szlagon wąsaty w węgierce…
      A ja byłem taki smutny, smutny…
      Tak na mnie dziwnie patrzył ten kelner kulawy…
      Wiesz…. On musi mieć dobre serce…
      Dlaczego nie przyszłaś?
      Może jesteś chora?…
      (… Na dworze deszcz płacze i płacze
      Rozwiewny, bezkonturny…)
      A może mąż był wczoraj w domu?…
      Jaki on niedelikatny, gruboskórny.
      Gdyby wiedział jak mi było przykro…
      Nie mówiłem nic nikomu,
      A tak bardzo liczyłem, że Cię zobaczę…
      Dziś pójdę znów, jak będą zapalać latarnie.
      Będę chodził i patrzył w twoje okna,
      W twoje okna zasłonięte firanką.
      Zaczną zamykać sklepy, otwierać kawiarnie.
      Deszcz będzie padał…
      Będzie kapać z dachów…
      Przejdzie koło mnie jakiś starszy pan pod parasolem…
      Spytam się go, dlaczego Cię nie ma…
      Co robisz?… Tak bym chciał wiedzieć…
      Może wie, a może nie wie,
      A może tylko nie chce odpowiedzieć?…
      Będę chodził tam i na powrót po ulicy,
      Taki smutny, jak wczoraj,
      I liczył okna w twojej kamienicy…
      Ulica będzie pusta…
      Może wyjdziesz, może staniesz w oknie
      W swojej czarnej, taftowej sukience…
      Zresztą nie wiem czy bym Cię nawet poznał.
      Wiem tylko, że masz słodkie purpurowe usta
      I takie wąskie, białe, aksamitne ręce…
      Dlaczego nie przyszłaś?…
      Close
      Please wait...