Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 376 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Znajdź nas na YouTube

Audiobooki Wolnych Lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Kliknij, by przejść do audiobooków.

x
Śmierć Pana Premiera → ← Miłość na aucie

Spis treści

      Bruno JasieńskiBut w butoniercePerche?

      Mary
      Dlaczego nie przyszłaś wczoraj?
      Czekałem… Czekałem…
      Mówiłaś że spotkamy się w naszej kawiarni.
      Obiecałaś…
      Cały wieczór siedziałem.
      Wypiłem 4 czarne kawy.
      Wchodzili różni ludzie, głośni, ordynarni.
      Mówili. Pili. Gestykulowali.
      Przy mnie siadł jakiś szlagon wąsaty w węgierce…
      A ja byłem taki smutny, smutny…
      Tak na mnie dziwnie patrzył ten kelner kulawy…
      Wiesz…. On musi mieć dobre serce…
      Dlaczego nie przyszłaś?
      Może jesteś chora?…
      (… Na dworze deszcz płacze i płacze
      Rozwiewny, bezkonturny…)
      A może mąż był wczoraj w domu?…
      Jaki on niedelikatny, gruboskórny.
      Gdyby wiedział jak mi było przykro…
      Nie mówiłem nic nikomu,
      A tak bardzo liczyłem, że Cię zobaczę…
      Dziś pójdę znów, jak będą zapalać latarnie.
      Będę chodził i patrzył w twoje okna,
      W twoje okna zasłonięte firanką.
      Zaczną zamykać sklepy, otwierać kawiarnie.
      Deszcz będzie padał…
      Będzie kapać z dachów…
      Przejdzie koło mnie jakiś starszy pan pod parasolem…
      Spytam się go, dlaczego Cię nie ma…
      Co robisz?… Tak bym chciał wiedzieć…
      Może wie, a może nie wie,
      A może tylko nie chce odpowiedzieć?…
      Będę chodził tam i na powrót po ulicy,
      Taki smutny, jak wczoraj,
      I liczył okna w twojej kamienicy…
      Ulica będzie pusta…
      Może wyjdziesz, może staniesz w oknie
      W swojej czarnej, taftowej sukience…
      Zresztą nie wiem czy bym Cię nawet poznał.
      Wiem tylko, że masz słodkie purpurowe usta
      I takie wąskie, białe, aksamitne ręce…
      Dlaczego nie przyszłaś?…
      Close
      Please wait...