Skąd się biorą wolne lektury?


Nasza biblioteka, do której zaraz trafisz, działa dzięki stałemu wsparciu osób takich jak Ty! Dorzuć się, żebyśmy mogli ją dalej rozwijać i dodawać kolejne książki!

TAK, wpłacam
Nie, tym razem nie pomogę
Oferta dla Przyjaciół

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur. Kliknij, by przejść do strony płatności!

x
Miasto → ← Śnieg

Spis treści

      Bruno JasieńskiBut w butonierceSpacer

      Śpiew propellera do słów Heredii,
      Kiedyś zgubionych w smaltowej mgle..
      Grałem jej jedną z moich komedii
      W ekstrapowietrznym tylko-en-deux.
      Słońce do głowy biło ekstazą.
      Słowa spływały w jeden refrain.
      Obserwowała mnie bezwyrazo
      Spod tangoszalu przez face-à-main.
      Nie wiem czy brała, com mówił, serio.
      (Dwie lekkie linie w kącikach warg…)
      Pod nami warczał rytmiczny Bieriot
      I wiatr całował błękitny kark.
      Close
      Please wait...