Blackout

Od 12 lat Wolne Lektury udostępniają książki nieodpłatnie i bez reklam
Jesteśmy najpopularniejszą biblioteką w Polsce: w 2019 roku 5,9 miliona unikalnych użytkowników odwiedziło nas 21 milionów razy. Wszyscy zasługujemy na bibliotekę, która gwarantuje dostęp do najwyższej jakości wydań cyfrowych.

Stoi przed nami realna groźba zamknięcia
Niestety, z milionów czytelników wspiera nas jedynie niewiele 190 osób. Środki, jakie do tej pory pozyskiwaliśmy ze źródeł publicznych, są coraz mniejsze.

Potrzebujemy pomocy Przyjaciół
Nie uda się utrzymać tej niezwykłej biblioteki bez Twojego wsparcia. Jeśli możesz sobie na to pozwolić, zacznij wspierać nas regularnie. Potrzeba minimum 1000 Przyjaciół, żeby Wolne Lektury dalej istniały.

Zostań naszym Przyjacielem!

Tak, chcę pomóc Wolnym Lekturom!
Nie chcę pomagać, chcę tylko czytać
Wesprzyj

Wspieraj Wolne Lektury

x

Spis treści

    1. Dama: 1
    2. Lot: 1
    3. Melancholia: 1
    4. Plotka: 1
    5. Seks: 1
    6. Ucieczka: 1
    7. Zmysły: 1

    Bruno JasieńskiBut w butonierceTrupy z kawiorem

    p. Jance Grudzińskiej

    1

    Melancholia, ZmysłyPani palce są chłodne i pachną, jak opium,

    Takie małe pół-trupki anemiczne i blond,

    Marzą o kimś, co by ich w pocałunkach utopił,

    Jak w odymce błękitnej papierosa «Piedmont».

    5

    Na nietkniętą serwetę coś bezgłośnie opadnie…

    (Białe astry w flakonach umierają przez sen…)

    Pani milczy tak cicho, melodyjnie i ładnie,

    Jak w najlepszych preludiach lunatyczny Verlaine.

    Może smutek zielony z twarzą Negra z Zambezi

    10

    Owachlarzył dziś Panią, otuloną w pół-zmrok…

    Pani słuchać chce moich egzokwintnych syntezji

    Tak, jak pije się z kawą jakiś cordial-medoc.

    Jednak Pani nie lubi przecież rzeczy zbyt ostrych

    A czyż zawsze być można gentlemanem par force[1]?…

    15

    Za minutę przyniesie nam szampana i ostryg

    Lokaj z twarzą wyblakłą i pomiętą, jak gors.

    Zresztą stać mnie dać nawet własne serce na rożen,

    Jeśli z niego przyrządzą apetyczne filet

    Pani pachnie dziś cała ostrygami i morzem,

    20

    A ja kocham tak morze, zapłakane we mgle…

    Za szybami ponurych, zieleniących się okien

    Pierwszy brzask się przeczołgał, znieruchomiał i legł…

    Pani dzisiaj jest chora… Pani płakać chce… Shocking!

    Wypłowiałe kotary słyszą wszystko… jak szpieg…

    25

    Pani widzi w drobnostkach zaraz ton psychodramy…

    Chwile życia są kruche i słodkie, jak chrust.

    SeksCzy dlatego, że my się, par exemple[2], nie kochamy,

    Nie możemy całować swoich oczu i ust?

    A ja chcę dzisiaj pieścić Pani piersi bez bluzki,

    30

    Chcę być dziko bezczelny i mocny, jak tur.

    Pani dużo ma w sobie z rozpalonej Zuluski.

    Pani usta się śmieją i mówią: toujours[3]!

    Pani dzisiaj się marzy… jakiś sen o wikingu…

    Purpurowe ekscesy niewyspanej Ninon…

    35

    Takie, jak Pani, bierze się w pędzącym sleepingu

    Na poduszkach pluszowych rozebraną i mdłą.

    I, wsysając się w piersi Pani ostro-mdły zapach

    W końcach palców poznaje się budzący się wstręt

    Do tych kobiet, co dają się na brudnych kanapach

    40

    Karmelkowo-lubieżne i pokorne, jak sprzęt.

    DamaW Pani spazmach być musi coś z sapiących ekspresów.

    Pani nogi falują tak lubieżnie i zło.

    W Pani mieszka księżniczka księżycowych ekscesów

    I członkini zrzeszenia dla dam comme il faut[4].

    45

    UcieczkaA chce Pani? Zerwiemy raz z tą wszystką hołotą!

    Polecimy na oślep w samochodzie, jak w śnie.

    U podjazdu na dole niecierpliwi już motor

    Ofutrzony mój szofer w swoim czarnym pince-nez[5].

    LotZeskoczymy po stopniach i zatrzasną się drzwiczki.

    50

    Wszystko zmiesza się razem — to co przed i co po…

    Z pocałunków na rękach będziesz mieć rękawiczki

    I z mussonu rajera na swoim chapeau[6]!

    Zatwostepią[7] latarnie w oszalałym rozpędzie.

    Zamigocą się domy i osuną się w dół.

    55

    Pójdą słupy i słupy i kosmate gałęzie,

    Samym lotem z łoskotem rozcinane przez pół.

    PlotkaA w ustronnym salonie kiedyś późno wieczorem,

    Kiedy będzie znów jasno i wesoło i źle…

    Blady lokaj we fraku nasze trupy z kawiorem

    60

    Poda sennie na tacy wytwornemu milieu[8]

    Przypisy

    [1]

    par force (fr.) — na siłę; siłą. [przypis edytorski]

    [2]

    par exemple (fr.) — na przykład. [przypis edytorski]

    [3]

    toujours (fr.) — zawsze. [przypis edytorski]

    [4]

    comme il faut (fr.) — jak należy. [przypis edytorski]

    [5]

    pince-nez (fr.) — daw. eleganckie okulary mocowane na nosie za pomocą sprężynki. [przypis edytorski]

    [6]

    chapeau (fr.) — kapelusz. [przypis edytorski]

    [7]

    zatwostepić (neol.) — zatańczyć two-step. [przypis edytorski]

    [8]

    milieu (fr.) — tu: towarzystwo. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...