Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Bruno Jasieński, But w butonierce (tomik), Trupy z kawiorem
[Intermezzo (Czy widzieliście...)] → ← Deszcz

Spis treści

    1. Dama: 1
    2. Lot: 1
    3. Melancholia: 1
    4. Plotka: 1
    5. Seks: 1
    6. Ucieczka: 1
    7. Zmysły: 1

    Bruno JasieńskiBut w butonierceTrupy z kawiorem

    p. Jance Grudzińskiej
    1
    Melancholia, ZmysłyPani palce są chłodne i pachną, jak opium,
    Takie małe pół-trupki anemiczne i blond,
    Marzą o kimś, co by ich w pocałunkach utopił,
    Jak w odymce błękitnej papierosa «Piedmont».
    5
    Na nietkniętą serwetę coś bezgłośnie opadnie…
    (Białe astry w flakonach umierają przez sen…)
    Pani milczy tak cicho, melodyjnie i ładnie,
    Jak w najlepszych preludiach lunatyczny Verlaine.
    Może smutek zielony z twarzą Negra z Zambezi
    10
    Owachlarzył dziś Panią, otuloną w pół-zmrok…
    Pani słuchać chce moich egzokwintnych syntezji
    Tak, jak pije się z kawą jakiś cordial-medoc.
    Jednak Pani nie lubi przecież rzeczy zbyt ostrych
    A czyż zawsze być można gentlemanem par force[1]?…
    15
    Za minutę przyniesie nam szampana i ostryg
    Lokaj z twarzą wyblakłą i pomiętą, jak gors.
    Zresztą stać mnie dać nawet własne serce na rożen,
    Jeśli z niego przyrządzą apetyczne filet…
    Pani pachnie dziś cała ostrygami i morzem,
    20
    A ja kocham tak morze, zapłakane we mgle…
    Za szybami ponurych, zieleniących się okien
    Pierwszy brzask się przeczołgał, znieruchomiał i legł…
    Pani dzisiaj jest chora… Pani płakać chce… Shocking!
    Wypłowiałe kotary słyszą wszystko… jak szpieg…
    25
    Pani widzi w drobnostkach zaraz ton psychodramy…
    Chwile życia są kruche i słodkie, jak chrust.
    SeksCzy dlatego, że my się, par exemple[2], nie kochamy,
    Nie możemy całować swoich oczu i ust?
    A ja chcę dzisiaj pieścić Pani piersi bez bluzki,
    30
    Chcę być dziko bezczelny i mocny, jak tur.
    Pani dużo ma w sobie z rozpalonej Zuluski.
    Pani usta się śmieją i mówią: toujours[3]!
    Pani dzisiaj się marzy… jakiś sen o wikingu…
    Purpurowe ekscesy niewyspanej Ninon…
    35
    Takie, jak Pani, bierze się w pędzącym sleepingu
    Na poduszkach pluszowych rozebraną i mdłą.
    I, wsysając się w piersi Pani ostro-mdły zapach
    W końcach palców poznaje się budzący się wstręt
    Do tych kobiet, co dają się na brudnych kanapach
    40
    Karmelkowo-lubieżne i pokorne, jak sprzęt.
    DamaW Pani spazmach być musi coś z sapiących ekspresów.
    Pani nogi falują tak lubieżnie i zło.
    W Pani mieszka księżniczka księżycowych ekscesów
    I członkini zrzeszenia dla dam comme il faut[4].
    45
    UcieczkaA chce Pani? Zerwiemy raz z tą wszystką hołotą!
    Polecimy na oślep w samochodzie, jak w śnie.
    U podjazdu na dole niecierpliwi już motor
    Ofutrzony mój szofer w swoim czarnym pince-nez[5].
    LotZeskoczymy po stopniach i zatrzasną się drzwiczki.
    50
    Wszystko zmiesza się razem — to co przed i co po…
    Z pocałunków na rękach będziesz mieć rękawiczki
    I z mussonu rajera na swoim chapeau[6]!
    Zatwostepią[7] latarnie w oszalałym rozpędzie.
    Zamigocą się domy i osuną się w dół.
    55
    Pójdą słupy i słupy i kosmate gałęzie,
    Samym lotem z łoskotem rozcinane przez pół.
    PlotkaA w ustronnym salonie kiedyś późno wieczorem,
    Kiedy będzie znów jasno i wesoło i źle…
    Blady lokaj we fraku nasze trupy z kawiorem
    60
    Poda sennie na tacy wytwornemu milieu[8]…

    Przypisy

    [1]

    par force (fr.) — na siłę; siłą. [przypis edytorski]

    [2]

    par exemple (fr.) — na przykład. [przypis edytorski]

    [3]

    toujours (fr.) — zawsze. [przypis edytorski]

    [4]

    comme il faut (fr.) — jak należy. [przypis edytorski]

    [5]

    pince-nez (fr.) — daw. eleganckie okulary mocowane na nosie za pomocą sprężynki. [przypis edytorski]

    [6]

    chapeau (fr.) — kapelusz. [przypis edytorski]

    [7]

    zatwostepić (neol.) — zatańczyć two-step. [przypis edytorski]

    [8]

    milieu (fr.) — tu: towarzystwo. [przypis edytorski]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    x
    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca