Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 436 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Ufunduj e-książki dla dzieciaków

Lektury szkolne za darmo dla każdego dzieciaka? To możliwe dzięki wsparciu darczyńców takich jak Ty! Kliknij i dorzuć się >>>

x
[Na bis] → ← Tango jesienne

Spis treści

      Bruno JasieńskiBut w butonierceBut w butonierce

      1
      Zmarnowałem podeszwy w całodziennych spieszeniach,
      Teraz jestem słoneczny, siebiepewny i rad.
      Idę młody, genialny, trzymam ręce w kieszeniach,
      Stawiam kroki milowe, zamaszyste, jak świat.
      5
      Nie zatrzymam się nigdzie na rozstajach, na wiorstach,
      Bo mnie niesie coś wiecznie, motorycznie i przed.
      Mijam strachy na wróble w eleganckich windhorstach,
      Wszystkim kłaniam się grzecznie i poprawiam im pled.
      W parkocieniu krokietni — jakiś meeting panieński.
      10
      Dyskutują o sztuce, objawiając swój traf.
      One jeszcze nie wiedzą, że, gdy nastał Jasieński,
      Bezpowrotnie umarli i Tetmajer i Staff.
      One jeszcze nie wiedzą, one jeszcze nie wierzą.
      Poezyjność, futuryzm — niewiadoma i X.
      15
      Chodźmy biegać, panienki, niech się główki oświeżą, —
      Będzie lepiej smakować poobiedni jour-fixe.
      Przeleciało gdzieś auto w białych kłębach benzyny,
      Zafurkotał na wietrze trzepocący się szal.
      Pojechała mi bajka poza góry doliny
      20
      I nic jakoś mi nie żal, a powinno być żal…
      Tak mi dobrze, tak mojo, aż rechoce się serce.
      Same nogi mnie niosą gdzieś — i po co mi, gdzie?
      Idę młody, genialny, niosę BUT W BUTONIERCE,
      Tym co za mną nie zdążą echopowiem: — Adieu! —
      Zamknij
      Proszę czekać…
      x