Wolne Lektury potrzebują pomocy...



Wolne Lektury utrzymują się z dobrowolnych darowizn i dotacji.


Na stałe wspiera nas 353 czytelników i czytelniczek.
Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców.


Dołącz do darczyńców! Przyjaciele Wolnych Lektur zyskują wcześniejszy dostęp do nowych publikacji!
Potrzebujemy Twojej pomocy!

TAK, wpłacam
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Oferta dla Przyjaciół

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur. Kliknij, by przejść do strony płatności!

x
[Na bis] → ← Tango jesienne

Spis treści

      Bruno JasieńskiBut w butonierceBut w butonierce

      Zmarnowałem podeszwy w całodziennych spieszeniach,
      Teraz jestem słoneczny, siebiepewny i rad.
      Idę młody, genialny, trzymam ręce w kieszeniach,
      Stawiam kroki milowe, zamaszyste, jak świat.
      Nie zatrzymam się nigdzie na rozstajach, na wiorstach,
      Bo mnie niesie coś wiecznie, motorycznie i przed.
      Mijam strachy na wróble w eleganckich windhorstach,
      Wszystkim kłaniam się grzecznie i poprawiam im pled.
      W parkocieniu krokietni — jakiś meeting panieński.
      Dyskutują o sztuce, objawiając swój traf.
      One jeszcze nie wiedzą, że, gdy nastał Jasieński,
      Bezpowrotnie umarli i Tetmajer i Staff.
      One jeszcze nie wiedzą, one jeszcze nie wierzą.
      Poezyjność, futuryzm — niewiadoma i X.
      Chodźmy biegać, panienki, niech się główki oświeżą, —
      Będzie lepiej smakować poobiedni jour-fixe.
      Przeleciało gdzieś auto w białych kłębach benzyny,
      Zafurkotał na wietrze trzepocący się szal.
      Pojechała mi bajka poza góry doliny
      I nic jakoś mi nie żal, a powinno być żal…
      Tak mi dobrze, tak mojo, aż rechoce się serce.
      Same nogi mnie niosą gdzieś — i po co mi, gdzie?
      Idę młody, genialny, niosę BUT W BUTONIERCE,
      Tym co za mną nie zdążą echopowiem: — Adieu! —
      Close
      Please wait...