Wolne Lektury potrzebują pomocy...



Wolne Lektury są za darmo i bez reklam, bo utrzymują się z dobrowolnych darowizn i dotacji.

Na stałe wspiera nas 376 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Potrzebujemy Twojej pomocy!

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Znajdź nas na YouTube

Audiobooki Wolnych Lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Kliknij, by przejść do audiobooków.

x
Motyl i chrząszcz → ← Młot z kowadłem

Spis treści

    1. Głupota: 1
    2. Mądrość: 1
    3. Obyczaje: 1 2
    4. Ojciec: 1
    5. Syn: 1

    Ignacy KrasickiBajki noweMłynarz, syn jego i osieł

    z francuskiego, La Fontaine

    Nie wiem, gdzie ja to czytał, ale mniejsza o to.
    Miał jeden młynarz osła; tak zmęczył robotą,
    Iż nie wiedząc, co robić,
    Wolał przedać[1] niż dobić.
    Woła syna wyrostka, co go w domu chował,
    I rzecze: «Żeby się nasz osieł nie zmordował
    W długiej drogi przeciągu,
    Zanieśmy go na drągu».
    Dźwiga stary i stęka, chłopiec jeszcze gorzej,
    Im szli dalej, im szli sporzej,
    Tym srożej trud uciemiężał,
    Tym bardziej im osieł ciężał.
    Gdy to postrzegli,
    Ludzie się zbiegli.
    Śmiechy się wzniosły:
    «Wzdyć to trzy osły!
    A ten najmniej, co na drągu».
    Niekontent młynarz z zaciągu[2],Obyczaje, Ojciec, Syn
    Rozumu się poradził,
    Syna na osła wsadził.
    Aż pierwsi, co napotkał, nuż się gniewać o to:
    «Ty na ośle, niecnoto! —
    Rzekli do chłopca — a stary pieszo!»
    Więc do kijów gdy się spieszą,
    Aby ich złość nie uniosła,
    Zsadził syna, siadł na osła.
    Przechodziły dziewczęta, mówi jedna do drugiej:
    «Patrz, biedny chłopiec, jak do wysługi
    Ten stary go używa!
    Dziecię z pracy omdlewa,
    A dziad niemiłosierny
    W taki upał niezmierny
    Pieszo go iść przymusza».
    To starego gdy wzrusza,
    Wsadził chłopca za siebie.
    Że dogodził potrzebie,
    Jedzie kontent z wynalazku,
    Ledwo co wyjechał z lasku,
    Znowu krzyk: «Jacy to głupi!
    A kto od nich osła kupi?
    Podróżą go udręczą,
    Ciężarem go zamęczą;
    Chyba skórę przedadzą!»
    «Nieźle oni coś radzą —
    Rzekł młynarz — chociaż i łają».
    Więc z synem z osła zsiadają,
    Aż znowu mówią przechodnie:
    «A któż to widział, aby wygodnie
    Osieł szedł wolno, a młynarz za mim.
    Wybacz, bracie, że cię ganim;
    Głupota, Mądrość, ObyczajeKażdy z ciebie śmiać się będzie,
    Jak się nie poprawisz w błędzie».
    «Nie poprawię — rzekł młynarz — dość przymówek zniosłem;
    Chciałem wszystkim dogodzić i w tym byłem osłem.
    Odtąd, czy kto pochwali, czy mnie będzie winił,
    Nie będę dbał nic o to; co chcę, będę czynił».
    Co rzekł, to się ziściło
    I dobrze mu z tym było.

    Przypisy

    [1]

    przedać (przestarz.) — sprzedać. [przypis edytorski]

    [2]

    zaciąg — przedsięwzięcie. [przypis redakcyjny]

    Close
    Please wait...