Wesprzyj Wolne Lektury 1,5% podatku — to nic nie kosztuje! Wpisz KRS 00000 70056 i nazwę fundacji Wolne Lektury do deklaracji podatkowej. Masz czas tylko do końca kwietnia :)

Szacowany czas do końca: -
Bianka Rolando, Biała książka, Czyściec, Pieśń osiemnasta. Bianca odwraca się trzeci raz
Pieśń dziewiętnasta. -500 stopni → ← Pieśń siedemnasta. Ćwiczenie z powtórzeniem

Spis treści

      Bianka RolandoBiała książkaCzyściecPieśń osiemnasta. Bianca odwraca się trzeci raz

      1
      Zgięłam się mocno na wciągniku Sensory Integration
      Ciśnienie odśrodkowe nakazuje mi ruch dookoła osi
      Skręt tak mocny we mnie, jakby ktoś mocno mnie ściskał
      Wykonałam jeszcze skrzypiący odwrót oczu ku pustce
      5
      nie czytając z ust kłamliwych, speszonych podglądaniem
      Przeszkadzam wykonującym pokutę w ciszy
      Jestem tu zmuszona do pieśni, choć jej nie chcę
      Me usta owrzodzone, pełne bakterii przygodnych
      Owrzodzieją me uszy, oczy, dziąsła zbyt miękkie
      10
      Zmuszona jestem do odwiedzania ciebie w popiele
      Znów mocno kręcę się w sobie, ma szybkość wzrasta
      Przyjemne są te zaniki wszystkiego na rzecz rozmazania
      rozmywania się w budyniowym krajobrazie
      Znów na mych żeliwnych ramionach karuzeli czuję
      15
      pokutników martwych, wybrali niewłaściwe miejsce
      Męczę się ich ciężarem ogromnym, jedyną rozrywką jestem
      taka cyrkowa ze mnie dekoracja, żeliwna, czarna, czujna
      na swych długich ramionach ze stali zaplątanych niosę
      niosę wysłuchanie ściszonych do zera
      20
      Jawię się spowiednikiem zmuszonym do wycierania się tobą
      Nie rozgrzeszam win zastygłych dawno, sklejonych warstwami
      Jestem tylko takim dodatkiem w dzikiej kolorystyce utrzymanym
      co nikomu i niczemu nie służy i tylko zabiera miejsce
      by wszyscy cieszyli się, że na końcu świata można się pobujać
      25
      w rytmie pieśni dawnych, w moich ramionach opadających
      swobodnie
      x