Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
600 000 zł

Nazywam się Jarosław Lipszyc i jestem założycielem Wolnych Lektur

Trudno w to uwierzyć, ale Wolne Lektury mają już niemal 20 lat. W 2006 roku rozpoczęliśmy pierwsze prace koncepcyjne. W 2007 roku biblioteka Wolne Lektury wystartowała online. Nie sądziłem nigdy, że ten mały projekt, jak się wydawało, zamieni się w 20-letnią przygodę mojego życia. Bardzo się cieszę.

Bardzo się cieszę, że przez te lata byliśmy razem. Bardzo dziękuję każdemu z Was z osobna, że przez te wszystkie lata wspieraliście Wolne Lektury, i mam nadzieję że kolejne 20 lat również spędzimy razem.

Jarosław Lipszyc, pierwszy prezes Wolnych Lektur

Wesprzyj Wolne Lektury
Szacowany czas do końca: -
Bianka Rolando, Biała książka, Czyściec, Pieśń osiemnasta. Bianca odwraca się trzeci raz
Pieśń dziewiętnasta. -500 stopni → ← Pieśń siedemnasta. Ćwiczenie z powtórzeniem

Spis treści

      Bianka RolandoBiała książkaCzyściecPieśń osiemnasta. Bianca odwraca się trzeci raz

      1
      Zgięłam się mocno na wciągniku Sensory Integration
      Ciśnienie odśrodkowe nakazuje mi ruch dookoła osi
      Skręt tak mocny we mnie, jakby ktoś mocno mnie ściskał
      Wykonałam jeszcze skrzypiący odwrót oczu ku pustce
      5
      nie czytając z ust kłamliwych, speszonych podglądaniem
      Przeszkadzam wykonującym pokutę w ciszy
      Jestem tu zmuszona do pieśni, choć jej nie chcę
      Me usta owrzodzone, pełne bakterii przygodnych
      Owrzodzieją me uszy, oczy, dziąsła zbyt miękkie
      10
      Zmuszona jestem do odwiedzania ciebie w popiele
      Znów mocno kręcę się w sobie, ma szybkość wzrasta
      Przyjemne są te zaniki wszystkiego na rzecz rozmazania
      rozmywania się w budyniowym krajobrazie
      Znów na mych żeliwnych ramionach karuzeli czuję
      15
      pokutników martwych, wybrali niewłaściwe miejsce
      Męczę się ich ciężarem ogromnym, jedyną rozrywką jestem
      taka cyrkowa ze mnie dekoracja, żeliwna, czarna, czujna
      na swych długich ramionach ze stali zaplątanych niosę
      niosę wysłuchanie ściszonych do zera
      20
      Jawię się spowiednikiem zmuszonym do wycierania się tobą
      Nie rozgrzeszam win zastygłych dawno, sklejonych warstwami
      Jestem tylko takim dodatkiem w dzikiej kolorystyce utrzymanym
      co nikomu i niczemu nie służy i tylko zabiera miejsce
      by wszyscy cieszyli się, że na końcu świata można się pobujać
      25
      w rytmie pieśni dawnych, w moich ramionach opadających
      swobodnie
      Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

      Dane do przelewu tradycyjnego:

      nazwa odbiorcy

      Fundacja Wolne Lektury

      adres odbiorcy

      ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

      numer konta

      75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

      tytuł przelewu

      Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

      wpłaty w EUR

      PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

      Wpłaty w USD

      PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

      SWIFT

      WBKPPLPP

      x
      Skopiuj link Skopiuj cytat
      Zakładka Istniejąca zakładka Notka
      Słuchaj od tego miejsca