Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
600 000 zł

Cześć ludzie!

Tu Patyczak, Brudne Dzieci Sida! Lubię biegać, lubię grać, ale czytać wprost uwielbiam. Dlatego wspieram skromnym, ale za to regularnym comiesięcznym zleceniem stałym Fundację Wolne Lektury. Napisałem nawet wiersz:

Czy wolisz czytać w domu, czy na łonie natury,
Zapraszam! Wspierajmy razem Fundację Wolne Lektury!

Wspieram Wolne Lektury!
Szacowany czas do końca: -
Wincenty Korotyński, Czem chata bogata, tem rada, Płaszcz królewski
Figlik mojego dziadka → ← Przednówek

Spis treści

    1. Natura: 1
    2. Niebezpieczeństwo: 1
    3. Pamięć: 1 2
    4. Piękno: 1
    5. Pogrzeb: 1
    6. Pokój: 1
    7. Smutek: 1
    8. Strój: 1

    Wincenty KorotyńskiCzem chata bogata, tem radaPłaszcz królewski(Podanie historyczne)

    1
    PogrzebJedną z uliczek odległych Krakowa,
    Po dniu majowym, o zmroku już dobie,
    Przy niebios lampie, co nad miastem pływa,
    Zwolna ją orszak otacza w żałobie,
    5
    Aż kilku xięży poprzedza z daleka,
    Zlewa się z płaczem pieśnia[1] żałościwa,
    Gwarne we dzwony rozlega się bicie,
    Mnóstwo chorągwi i świateł sowicie;
    Lecz trumnę — stary tylko szmat[2] obleka.
    10
    Jakiś przychodzień, jak widać z odzieży,
    Szedł tędy — czoło uchylił pobożnie;
    Potem k'jednemu ze starców podbieży,
    I z uczciwością zapyta nieśmiało:
    „Z wszystkiego widzę, że w domu zamożnie,
    15
    Dlaczegóż łachman okrywa to ciało?
    Czyż mu na całun godniejszy nie stało[3]?”
    — „Nie bluźń! — odrzecze mu starzec surowo —
    Chcesz? Jać opowiem; lecz my Chrześcijanie!”
    I poszedł dalej z nachyloną głową,
    20
    I młodzian za nim.
    Już ostatnie słowo:
    „Wieczny spoczynek daj mu, Chryste Panie! ”
    Chwiejąc się, z wolna wzleciało ku niebu;
    Już ziemia wraca na rodzicy łono.
    25
    Zdjęto łachmany z trumiennego wieka
    I ze czcią w piękny pokrowiec złożono.
    Obcy człek tajni z ócz starca docieka;
    Starzec skwapliwie[4] wziął rękę młodziana:
    „Gdyśmy spełnili powinność człowieka,
    30
    Niech inszych stypa przynęca pijana —
    Pójdźmy inędy[5]! ”
    I poszli z pogrzebu,
    Tam, kędy wstęga błyszczy się wiślana.
    — „Nie dziś to było, nie za moich latek,
    35
    Chociaż ta głowa ośm krzyżyków[6] dźwiga.
    Był i za domem, i w domu dostatek,
    I cześć u ludzi, i łaska u Pana,
    Gdy Króla Chłopków[7] latorość[8] kochana,
    Gdy nam władała po Piastach Jadwiga[9].
    40
    Było wszystkiego.. . Lecz piękna królowa,
    Świętym małżeństwem związawszy dwa kraje,
    Przelała władzę — i krew Olgierdowa[10]
    Nagrody, kary po prawdzie rozdaje; —
    StrójZłożyła przepych — i ludzkości gwoli[11]
    45
    Oddała swoje klejnoty, dostatki,
    Na podźwignienie tonących w niedoli,
    Na odrodzenie naszej Almy-matki[12]
    Sama, jak gdyby nie na tron stworzona,
    Zakonną suknię przywdziała jak wdowa,
    50
    I prostym płaszczem okryła ramiona.
    Znali ją przedsię i czcili poddani,
    I hołdy nieśli nie sukni, a pani.
    Było to w jesień — pięknego coś rana,
    Jak to się mówi, w dzień babiego lata.
    55
    Wyszła dnia gwiazda, otyła, rumiana,
    Lecz bez uśmiechu, coś jakby zaspana,
    Zimno spojrzała na obszary świata.
    Siwizną wieku szron oblekł naturę,
    Milczy — snadź[13] w piersiach już głosu nie stanie[14].
    60
    Ściska za serce uczucie ponure,
    Zda się, że patrzysz — na wielkie konanie.
    Dzień ten — to uśmiech, co[15] darzy młodziana
    Z łoża boleści gasnąca kochana…
    Krzemienie serce chyba nie usłucha
    65
    Przyjść na wezwanie cierpiącego ducha.
    Stare Wawelu rozwarły się wrota:
    PięknoKrólowa wyszła ponad brzeg wiślany,
    Z nią piękny orszak od srebra a złota,
    Dworskie służebne, panięta i pany.
    70
    Lecz mimo złota i drogich kamieni,
    Wśród nich Jadwiga, jak lilia wśród cierni,
    Jak perła w konsze, jak jutrznia wśród cieni:
    Byliby piękni — przy niej są mizerni.
    Bóg ją ubarwił nieziemskimi wdzięki[16]
    75
    I pięknym ciałem odział duszę piękną:
    Jeden jej uśmiech — już zleczył twe męki,
    Jedno skinienie — tysiące uklękną,
    Spojrzy — to Miłość i Wiara z Nadzieją,
    A zacznie mówić — ptaszęta niemieją.Smutek
    80
    Lecz dzisiaj… dzisiaj coś sama nieswoja;
    Darmo ją bawić chcą słudzy najszczersi:
    Jak niezabudka kwitnąca u zdroja,
    Powisła główką ku szlachetnej piersi.
    Nagle zawrzały ponadbrzeżne chatki:
    85
    „Pani! tam Pani!” — i dziatwy gromada
    Jak pszczółek z ula z chałupek wypada.
    „Pani! hej, pani!” — i wprost jak do matki,
    Jak do rodzonej, skoczyły pisklęta;
    Ruch, gwar, jak w czasie Kurkowego święta.
    90
    Tłum różnowzorny otoczył Królową;
    Ten u jej kolan, ten już na jej ręku…
    — „Tak dawno! dawno!”… — „Bo byłam daleko,
    Za siódmą górą, za dziewiątą rzeką…
    No, jak się-ż macie? a w domu czy zdrowo?
    95
    I ty tu, rybko!… a! i ty błazenku!
    Jakże się macie? jak idą pacierze?”
    I zabrzęczała niesforna rozmowa,
    Spór o pierwszeństwo, o Zdrowaś, o Wierzę;
    I wpół ucięte, zagadkowe słowa,
    100
    Co miłujące tylko serce streści,
    Związała w jedno najświętsza osnowa:
    Dźwięk zespolonej miłości i cześci[17].
    NiebezpieczeństwoLecz gdzie krom[18] smutku Bóg radość nadarza?
    Życie tych uczuć amalgamat[19] ścisły…
    105
    Gdy wkoło pani natłok się pomnaża,
    Trącon znienacka młodzieńczyk kotlarza
    Stoczył się z brzegu we wrzący nurt Wisły —
    I grób ruchomy zasklepił swe brody…
    Pani krzyknęła: „O! kto w Boga wierzy!”
    110
    I wnet co było ze dworskiej młodzieży
    Wszyscy na ratunk skoczyli do wody.
    Po chwili — strasznej niepewności chwili,
    Co życie całe skupiwszy w minucie,
    Szarpie i miota osłupiałe czucie —
    115
    Śmiali pływacze z wód się wynurzyli.
    Dziecię zdrętwiałe u królowej łona
    Zwisło na ręku jak trawka skoszona.
    Gdy z przerażenia ochłonięto przecie,
    Jadwiga, zdjąwszy swój płaszcz zakonniczy,
    120
    Skrzepłe od zimna otuliła dziecię;
    Jeden i drugi chętnymi ramiony
    Przynieśli pomoc dla Królowej żony;
    I B ó g to sprawia, czego dusza życzy:
    Cicho… nieznacznie odetchnął chłopczyna,
    125
    I mętne oczki otwierać zaczyna.
    Tedy z modlitwą ku Najświętszej Pannie,
    Pocieszycielce niedoli człowieczéj,
    Królewskim płaszczem okryte starannie,
    Oddano dziecię macierzyńskiej pieczy…
    130
    Biedny, kto nie czuł matczynej wdzięczności,
    Kto łez matczynych, kto nie zna radości!
    I pani, zawsze tak uprzejma, miła,
    Dzięków nie słucha, twarz dłonią zakryła —
    Władczyni świata, łez matce zazdrości:
    135
    Och! biedna, biedna — bo matką nie była…
    Takąśmy mieli służebnicę Pana
    I takie króle, mój młody człowieku…
    Natura, PamięćGdyby umiała ta struga wiślana
    Ludzkimi słowy opowiedzieć jaśnie[20],
    140
    Co ona pomni z dawniejszego wieku —
    Dzisiejsi ludzie wzięliby za baśnie!
    Bo cóż im powie ten piasek ruchawy,
    Ten zimny kamień, lub trawka krzewiasta?
    Takie to dziwnie pospolite sprawy!
    145
    A wszakże tutaj, na tejże wybrzeży
    Świeża, jak trawka, co wiecznie odrasta,
    I ta pamiątka przyczajona leży;
    Patrzy z kamienia, z roślinki oddycha,
    Oku za drobna, słuchowi za cicha.
    150
    Bo dziś nam dosyć obecną żyć chwilką,
    Bo dziś my przeszłość niezdarnym pustkowiem
    A sami w pysze wielkimi się zowiem;
    Prawda, że wielcy — żal, iż w słowiech[21] tylko…
    Ale odbiegłem mój rzeczy osnowy.
    155
    Po krótkiej dobie[22] od owej przygody,
    Świąteczną barwę przywdział gród zamkowy
    I stary Kraków wyładniał jak młody.
    Przyszło pociechy z nią wesela siła[23],
    Szczęście ze szczęściem biegło na wyścigi:
    160
    PokójBo też nie lada uroczystość była
    Powrót od Litwy i święto Jadwigi.
    Właśnie się w Litwie i tarło, i mełło;
    Pani zjechała, ku zgodzie ją chyli:
    I mężny Witold[24] ze srogim Skirgiełłą[25],
    165
    Obadwaj szorstkie puszcz litewskich syny,
    Obaj na siebie srożsi od gadziny,
    Ku czci Jadwidze w pochwy miecz złożyli,
    I obiecali pohamować wodze
    I mieć ją sędzią w polubownej drodze,
    170
    Nim znowu rzucą żagiew rozpaloną.
    Ona wróciła na stolicy łono.
    Owoż, gdy natłok na zamku się gniecie,
    Przyszły i cechu kotlarskiego posły,
    I za płaszcz, którym okryła ich dziecię,
    175
    Nowy a piękny Jadwidze przyniosły.
    Najstarszy z posłów i wiekiem, i zdaniem
    Rzekł do królowej odwiecznym zwyczajem:
    „Życzliwym sercem, choć prostym gadaniem,
    Tobie, Królowo i Matko, cześć dajem.
    180
    Jako umiemy, parobkowie prości,
    Dusznie Ci życzym: daj Bóg długie lata,
    Daj Bóg Ci dożyć ze wnuków radości
    I łaski Boskiej jak cześci u świata!
    A co się tyczy owego zaś płaszcza,
    185
    Który, gdy dziecku na zgubę się wiodło,
    Utulił, ogrzał ptaszeczkę ochłodłą,
    Co mu wydała zazdrościwa paszcza:
    Toć prosim, nie gardź, co dajem w zamianie,
    A płaszcz ów zasię niech przy nas zostanie.
    190
    Niechaj snadź z ojca na syna przechodzi,
    I trumnę zdobi, jak życie okrasza;
    Niechaj się uczą więc starzy, więc młodzi,
    Czym jest Królowa oraz Matka nasza”.
    Pani ich słowem przychylnym obdarzy,
    195
    I szczerej prośbie uczyniła zadość;
    I była wielka, bardzo wielka radość,
    Gdy płaszcz królewski został u kotlarzy.
    PamięćI długie wieki przepłynęły z wodą,
    To piorunami, to znowu pogodą; —
    200
    Ale do uczuć nie przyszło utraty:
    Płaszcz ów na zawsze pozostał w swej cenie,
    I każdy kotlarz, ubogi, bogaty,
    Weń się ubiera na wieczne spocznienie…
    I pozostały na relikwię — szmaty…
    205
    Lecz myśl — duch wieczny — po czasu powodzi,
    Jako ów święty, suchą nogą chodzi.

    Przypisy

    [1]

    pieśnia — dziś popr. forma M.lp: pieśń. [przypis edytorski]

    [2]

    szmat — dziś popr. forma M.lp: szmata. [przypis edytorski]

    [3]

    stać (daw.) — wystarczać. [przypis edytorski]

    [4]

    skwapliwie (daw.) — szybko, chętnie. [przypis edytorski]

    [5]

    inędy — gdzie indziej. [przypis edytorski]

    [6]

    ośm krzyżyków — osiemdziesiąt lat. [przypis edytorski]

    [7]

    Król Chłopków — przydomek Kazimierza Wielkiego. [przypis edytorski]

    [8]

    latorość — latorośl, przen.: potomstwo. [przypis edytorski]

    [9]

    Jadwiga (ok. 1374–1399) — córka Ludwika Węgierskiego, w 1384 koronowana na króla Polski (prawo nie przewidywało wówczas koronacji królowej), w 1386 poślubiła Władysława Jagiełłę, co dało początek unii polsko-litewskiej. [przypis edytorski]

    [10]

    Olgierd (ok. 1296 lub ok. 1304–1377) — lit. Algirdas, wielki książę litewski, syn Giedymina; po śmierci ojca w 1341, otrzymał w spadku Auksztotę, czyli górną Litwę, rządził wspólnie z Kiejstutem, który otrzymał Żmudź. [przypis edytorski]

    [11]

    ludzkości gwoli — ze względu na dobroć i szczodrość. [przypis edytorski]

    [12]

    Alma-matka — łac. alma mater, dosł. matka żywicielka, zwyczajowe określenie uniwersytetu (tu mowa o Akademii Krakowskiej). [przypis edytorski]

    [13]

    snadź (daw.) — widocznie. [przypis edytorski]

    [14]

    stać (daw.) — wystarczyć. [przypis edytorski]

    [15]

    co — tu: którym. [przypis edytorski]

    [16]

    wdzięki — dziś popr. forma N.lm: wdziękami. [przypis edytorski]

    [17]

    cześci — dziś popr. forma D.lp: czci. [przypis edytorski]

    [18]

    krom a. okrom (daw.) — bez. [przypis edytorski]

    [19]

    amalgamat — stop metalu z rtęcią, przen. mieszanina. [przypis edytorski]

    [20]

    jaśnie — dziś popr.: jasno. [przypis edytorski]

    [21]

    w słowiech — dziś popr. forma N.lm: w słowach. [przypis edytorski]

    [22]

    po krótkiej dobie — niedługo po. [przypis edytorski]

    [23]

    siła (daw.) — wiele. [przypis edytorski]

    [24]

    Witold Kiejstutowicz, zwany Wielkim (ok. 1350–1430) — wielki książę litewski, brat stryjeczny Władysława Jagiełły. W latach 1382–1385 oraz 1390 przejściowo sprzymierzony z Krzyżakami przeciw Jagielle. [przypis edytorski]

    [25]

    Skirgiełło a. Świdrygiełło (ok. 1370–1452) — najmłodszy brat Jagiełły, przeciwnik unii polsko-litewskiej, często spiskujący z Krzyżakami. [przypis edytorski]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    x
    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca