Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Witam Was serdecznie. Nazywam się Mateusz i jestem realizatorem w Postęp Studio, miejscu, gdzie powstają audiobooki dystrybuowane dalej przez Fundację Wolne Lektury.

Jako realizator odpowiadam za cały proces tworzenia audiobooka od nagrań lektorskich aż do finalnej postprodukcji. Wolne Lektury to świetna inicjatywa, która daje Wam dostęp do bazy, do dużej biblioteki lektur szkolnych zupełnie za darmo.

Jeżeli zależy ci na tym, aby móc dalej wspierać tą inicjatywę i aby ta inicjatywa mogła się rozwijać, dorzuć się, proszę, przysłowiową cegiełkę do zbiórki, która została, właśnie przez fundację założona. Z góry dziękuję i życzę wszystkiego dobrego.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Wincenty Korotyński, Czem chata bogata, tem rada, Figlik mojego dziadka
← Płaszcz królewski

Spis treści

    1. Klęska: 1
    2. Podstęp: 1
    3. Szkoła: 1
    4. Ucieczka: 1
    giest -> gest
    bojka -> bójka

    Wincenty KorotyńskiCzem chata bogata, tem radaFiglik mojego dziadka

    Pro publico bono[1]…

    1
    Mój dziadek (niechaj mu światłość świeci)
    Był i po mieczu[2] i po kądzieli[3]
    Szczery[4] karmazyn[5], człek od Waszeci;
    Przódkowie jego w bójkach słynęli —
    5
    I on ku temu zawsze był gotów,
    I dużo szramów[6] miał na łysinie,
    Nawet z węgierska znał po łacinie;
    Lecz — nie wiem za co — w zbiorze Klejnotów
    Jego szanowne miano nie słynie.
    10
    Raz, gdy wspomnieniem bójek, biesiadek,
    Wieczne mu chmury z czoła zegnano,
    Wesołym gestem przyzwał mnie dziadek,
    Ja osiodłałem jego kolano,
    A on mi prawił taki wypadek:
    15
    Szkoła, Ucieczka„Dawno to było, lepszymi laty —
    Ciołek[7] się rozsiadł na tronie Piasta,
    A w starym Barze konfederaty,
    A w kraju obcy żołdak się szasta.
    Mnie wówczas szkolnym karmiono pyłem;
    20
    Lecz Mars pomazał Muzeczkom plany:
    Bowiem praeruptus animo[8] byłem,
    To jest, w gorącej wodzie kąpany.
    Więc wziąłem na kieł[9]: bądź zdrów, Alwarze!
    Cichaczem zbieram swoje manatki,
    25
    Kęs chleba, soli — w jednej czamarze[10] —
    Szabelka przy mnie — czmychnąłem z klatki.
    Dzień prawie cały biegłem bez ducha
    Przez rowy, lasy, kwitnące niwy;
    Aż głód zawzięty, w gardle posucha
    30
    Dały mi wiedzieć, żem przecie żywy.
    Tedy do siebie przyszedłem wreszcie;
    Lecz kapsa[11] chora, a głód uciska,
    A tu do Baru mil ze trzydzieście,
    A tam, co poczniesz sam bez koniska?
    35
    Krótko, gorąco — widzę najjaśniej;
    Ściska za serce troska zajadła;
    Chciałem już wracać — kiedy, jak w baśni,
    Biała przedemną chatka usiadła.
    Prawda, że młynka coś nie wywija,
    40
    Wkoło murawa, schludny podwórek:
    Więc dla odwagi — Zdrowaś Maryja,
    I het do chatki na podwieczórek.
    W chacie staruszka, cudo kobiéty,
    Wita pątnika ludzkiemi słowy;
    45
    Gdy mi Abaddon, czart pospolity,
    Trefny[12] swój kruczek[13] wsadził do głowy.
    A trzeba wiedzieć, że u nas w szkole.
    Miało swą łyżkę każde pacholę[14].
    Więc gdy mi prawi: że mąż leśniczy
    50
    Gdzieś za borsukiem po nocy brodzi;
    Że jej Marysia, kwiatek dziewiczy,
    Czysta oskoma dla wszystkiej młodzi;
    PodstępGdy mnie pociesza wżyciu sierocém
    Dobrą otuchą zieleńszej doli —
    55
    Ja do niej rzekłem tollere vocem[15]:
    „Dajcie jeść, matko, tylko bez soli!
    Każdemu jakąś cząstkę sądzono:
    Bóg daje łyżkę na moję dolę.
    Przynieś potrawę nieosoloną;
    60
    Ja swoją łyżką wnet ją osolę;
    Choćby jak trawa była, mospanie,
    Zmieszam ją tylko — słoną się stanie!”
    Jęła[16] się krzątać babka ruchawa;
    Ja do tłomoka skoczyłem żwawie,
    65
    Łyżkę do ręki — sól do rękawa,
    Mieszam potrawę, i baśnię[17] prawię:
    „Że przeznaczenie (cześć mu i dzięki)
    Nie tylko w łyżce cuda zawarło,
    Lecz królom Gallów wlało do ręki,
    70
    By swym poddanym leczyli gardło.
    A jak ów kamień, co rubin zową
    Przez wieki płonąc, ognia nie traci,
    Toż samo z łyżką i z ręką ową —
    Zysk wiekuisty dla ludzkiej braci”.
    75
    Patrzy się na mnie, dziwi babula,
    Ja kończę baśnię[18], z rękawa solę…
    Wyszło — accepit fidem fabula[19].
    To jest, staruszkę wywiodłem w pole.
    Wraz targ o łyżkę — po krótkiej chwili
    80
    Schwyciłem za nią piękne talary;
    Ale do Baru za to przybyli
    Gorący chłopiec i konik kary.
    KlęskaPoszliśmy w taniec[20] — rotati poli[21],
    Płacili dług swój i krwią, i pracą;
    85
    Lecz Bóg tak zechciał w świętej swej woli,
    Że w końcu bić się nie było za co…
    Skoro wróciłem — pomnę jak dzisia —
    Wraz[22] do leśniczych poszedłem z kieską…
    Tam… co to gadać!… owa Marysia
    90
    To twoja babka, moja pralesko[23]!”

    Przypisy

    [1]

    Pro publico bono (łac.) — dla dobra publicznego. [przypis edytorski]

    [2]

    po mieczu — w linii męskiej. [przypis edytorski]

    [3]

    po kądzieli — w linii żeńskiej. [przypis edytorski]

    [4]

    szczery (daw.) — prawdziwy. [przypis edytorski]

    [5]

    karmazyn — szlachcic z prawem do noszenia karmazynowego żupana. [przypis edytorski]

    [6]

    szramów — dziś popr. forma D.lm: szram. [przypis edytorski]

    [7]

    Ciołek — herb Stanisława Augusta Poniatowskiego. [przypis edytorski]

    [8]

    praeruptus animo (łac.) — gwałtownego ducha. [przypis edytorski]

    [9]

    wziąć na kieł — (o koniu) ponieść. [przypis edytorski]

    [10]

    czamara (daw.) — męskie okrycie wierzchnie. [przypis edytorski]

    [11]

    kapsa (z czes.) — kieszeń. [przypis edytorski]

    [12]

    trefny (daw.) — tu: żartobliwy. [przypis edytorski]

    [13]

    kruczek — sztuczka. [przypis edytorski]

    [14]

    pacholę (daw.) — dziecko, chłopiec. [przypis edytorski]

    [15]

    tollere vocem (łac.) — podniósłszy głos. [przypis edytorski]

    [16]

    jąć (daw.) — zacząć. [przypis edytorski]

    [17]

    baśnię — dziś popr. forma B.lp: baśń. [przypis edytorski]

    [18]

    baśnię — dziś popr. forma B.lp: baśń. [przypis edytorski]

    [19]

    accepit fidem fabula (łac.) — opowieść zyskałą wiarę. [przypis edytorski]

    [20]

    taniec (daw.) — omowne określenie na bitwę. [przypis edytorski]

    [21]

    rotati poli (łac.) — gdy obracały się bieguny (Abl. abs.). [przypis edytorski]

    [22]

    wraz (daw.) — zaraz. [przypis edytorski]

    [23]

    praleska — pierwiosnek; tu wyraz użyty pieszczotliwie. [przypis edytorski]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca