Wolne Lektury potrzebują pomocy...



Na stałe wspiera nas 363 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Potrzebujemy Twojej pomocy!

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Znajdź nasze audiobooki na YouTube

Audiobooki Wolnych lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube. Włącz subskrypcję, by nie przegapić nowych audiobooków!
Kliknij, by subskrybować

x
Do F.P. → ← Powołanie

Spis treści

    1. Los: 1
    2. Pamięć: 1
    3. Rozstanie: 1
    4. Wiatr: 1

    Wincenty KorotyńskiCzem chata bogata, tem radaW imionniku[1]

    Zwarzon[2] uczuć na rozkwicie[3],
    Niesion wiatrem z lubej strony,
    Ciepłym sercem przygarniony,
    Tu poczułem znikłe życie.
    Och! poznała pierś zakrzepła,
    Jaka władza wszechmogąca
    Wiosennego spojrzeń słońca
    I świętego słówek ciepła.
    Znów uczucie się zieleni,
    Już zawiązka mu rozkwita;
    Jak na wiosnę kiełek żyta,
    Gdy skosztuje jej promieni.
    Znów jedwabne tkę[4] nadzieje,
    Światło, ciepło we mnie gości;
    W szczęście swoje i ludzkości
    Dawna wiara promienieje.
    Błogoż myśli rozmarzonéj
    Wciąż różanych słuchać tonów,
    Czuć uściski milijonów,
    Choćby cierpieć za miliony!
    Jednym sercem, jednym tchnieniem,
    Jedną myślą — światów rzesza…
    Na cóż „w drogę!” tu się mięsza,
    Jak sycząca nuta z pieniem[5]?
    „W drogę! w drogę” na pogrzebie
    Tak zatętni trumny wieko
    Żyję tutaj — już daleko,
    Ni dla świata, ni dla siebie.
    Rozstanie„W drogę!” kraniec dni wesela; —
    Cóż ci oddam za gościnę?
    Dobro moje tu jedyne:
    Serce, głowa — marzyciela.
    Wiatr, LosOch! nie sposób — marę złotą
    Snuć wiek wieków, jako chce się!..
    Wiatr mnie przyniósł — niechże niesie;
    Gdzie? i po co? — mniejsza o to!…
    Wolne ręce nieść w kajdany,
    Mocny Boże! na co? za co?
    Niema rady — skacz pajaco[6]:
    Trzeba chleba i sukmany.
    Choćbym marnie zginął w tłumie,
    Nie przeklinaj mnie ni doli:
    Wszak rozumiesz mię do woli,
    A przebacza, kto rozumie.
    Gdy mnie w drogę losy wiodą,
    Daj choć kilka dobrych słówek;
    Niech mi będą wśród wędrówek
    I posiłkiem, i ochłodą.
    Niech pamięta pierś śpiewacza,
    Niechaj powie przed wszystkiémi:
    Że jest dusza na tej ziemi,
    Co rozumie i przebacza.
    PamięćGdzie mnie kolwiek los pomieści,
    Będę wzdychał za tą stroną,
    Gdzie mnie sercem przygarniono,
    Gdziem osłodę miał w boleści.

    Przypisy

    [1]

    imionnik — odmiana pamiętnika, zeszycik do wpisywania aforyzmów i wierszy okolicznościowych. [przypis edytorski]

    [2]

    zwarzyć — (o przymrozku) doprowadzić do zwiędnięcia rośliny. [przypis edytorski]

    [3]

    uczuć na rozkwicie — w momencie rozkwitu uczuć (inwersja). [przypis edytorski]

    [4]

    tkę — dziś popr. forma 1. os.lp: tkam. [przypis edytorski]

    [5]

    pienie (daw.) — pieśń. [przypis edytorski]

    [6]

    pajaco — dziś popr. forma W.lp: pajacu. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...