Oferta dla Przyjaciół Wolnych Lektur...

Wesprzyj Wolne Lektury 1% podatku - to nic nie kosztuje! Wpisz KRS 00000 70056 i nazwę fundacji Nowoczesna Polska do deklaracji podatkowej. Masz czas tylko do końca kwietnia :)

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
Ankieta czytelników Wolnych Lektur

Wypełnij ankietę i pomóż nam rozwijać Wolne Lektury. Zajmie Ci to kilka minut, a nam pomoże stworzyć bibliotekę, która odpowiada na potrzeby naszych Czytelników i Czytelniczek.

x
Miłość → ← Postrzyżyny

Spis treści

    1. Bóg: 1
    2. Proroctwo: 1
    3. Smutek: 1
    4. Śpiew: 1
    5. Wiosna: 1

    Wincenty KorotyńskiCzem chata bogata, tem radaDzień pierwszy wiosny

    WiosnaZawiośniało wiele mało,
    Słonko w górę pnie się,
    Po spadlinie woda płynie,
    Taje śnieg na strzesie[1].
    Z brzaskiem dzionka pieśń skowronka
    Rozwesela ludzi —
    Och! na gody do swobody
    Bóg przyrodę budzi!
    Kmieć wesoły, na swe woły
    Jarzmo[2] naporządza;
    W każdym łonie ogniem płonie
    Jakaś nowa żądza.
    SmutekSmutny stoję!… Serce moje,
    Przecz[3] nie bijesz głośniéj?
    Czyż się w tobie, jakby w grobie,
    Nigdy nie zawiośni?
    Wspomnieć miło, co to było
    Onegdajszej wiosny!
    Człek był inny, tak dziecinny,
    Pusty, tak radosny!
    Tak śpiewaniem, tak kochaniem
    Wszystkie czucia brzmiały,
    Że w ramiona, że do łona
    Tuliłby świat cały!
    Toż z zapałem wzrok mój słałem
    W siedziby aniołów;
    Dziś się głowa w dłonie chowa,
    Ciężka jakby ołów.
    Toż piosneczka skowroneczka
    Szczęściem pierś zaludni;
    Dziś szeleści smutne wieści
    Jak w bezwodnej studni.
    Toż szalony, na przegony[4]
    Z wiatrami biegałem;
    Dziś się sunę, jakbym trunę[5]
    Wiódł z ojcowskiem ciałem.
    Prawda, zima srogo trzyma
    Aż — od Listopada;
    Ziemia cała skamieniała,
    Jak trup sina, blada.
    Lecz… czyż przecie wszystko w świecie
    Mróz tak ścina, suszy,
    Że wyniszcza nawet zgliszcza
    Świętych uczuć duszy? …
    ProroctwoCudów dzieło!… Coś mignęło,
    Jakieś ptaszę wieszcze:
    „To nie cuda, to ułuda,
    To nie wiosna jeszcze!
    To nie ona upragniona
    „Liczko swe odsłania:
    To przedwieśnie[6] — ona wskrześnie
    W sam dzień zmartwychwstania!”
    Dni pustoty, śnie mój złoty,
    Więc mi powrócicie,
    Gdy w naturze przejdą burze
    Wskrześnie nowe życie?
    Więc mi wróci dawne czucie,
    Co pogardza znoje,
    Dawna wiara, rzewność stara
    I kochanie moje?
    I myśl łódka, wesolutka
    Wyrwie się mieliźnie,
    Z objęć burzy się wynurzy
    Falom się wyśliźnie?!
    Bóg, ŚpiewWolaż Boża! — u podnoża
    Twego, o Jehowo!
    Smutną moję gęśl nastroję
    Na piosenkę nową.
    I rozgłośnie młodej wiośnie
    Piosnka ma wybuja,
    Z ludźmi społy[7] i z anioły,
    Pod takt: Alleluja!

    Przypisy

    [1]

    na strzesie — dziś popr. forma Msc.lp: na strzesze. [przypis edytorski]

    [2]

    jarzmo — uprząż do orki. [przypis edytorski]

    [3]

    przecz (daw.) — dlaczego. [przypis edytorski]

    [4]

    na przegony — na wyścigi. [przypis edytorski]

    [5]

    truna — dziś: trumna. [przypis edytorski]

    [6]

    przedwieśnie — dziś popr.: przedwiośnie. [przypis edytorski]

    [7]

    społy (daw.) — wspólnie. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...
    x