Wolne Lektury potrzebują pomocy...



Wolne Lektury są za darmo i bez reklam, bo utrzymują się z dobrowolnych darowizn i dotacji.

Na stałe wspiera nas 403 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Potrzebujemy Twojej pomocy!

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Oferta dla Przyjaciół

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur. Kliknij, by przejść do strony płatności!

x
Wniebowzięcie →

Spis treści

      Henryk ZbierzchowskiImpresyeRzeka

      Stawy drzemią w spowiciu zielonych obramień.
      Cisza — na cień przechodnia, co przez ugor kroczy,
      Owce tylko wylękłe obracają oczy…
      Cisza — sęp zawisł w chmurach bez ruchu, jak kamień.
      Przedemną morze kłosów — zanim sierp je utnie,
      Źdźbła spokojnie i górnie na polu się złocą,
      Nagłe łan cały, tknięty niewidzialną mocą,
      Zaczyna się kołysać i chylać okrutnie.
      I płynie rzeka zboża szumiąca, szumiąca —
      Źdźbła z szelestem tajemnym kolebie i trąca,
      Przelewa się przez płoty i rowy przydrożne.
      Wdziera się hen na wzgórza, falami się spiętrza,
      I wali prosto w słońce, co blaskiem przemożne
      Dogasa w jasnych łunach, jak hostya najświętsza!
      Close
      Please wait...
      x