Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 373 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Znajdź nas na YouTube

Audiobooki Wolnych Lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Kliknij, by przejść do audiobooków.

x
Sen nocy letniej → ← (I przyszła szara, wieczorna godzina...)

Spis treści

      Henryk ZbierzchowskiImpresyeModlitwa do duszy

      Pani gwiazd złotych i smutku królowo,
      W ciemnościach życia do ciebie się modlę,
      Żem cię, syn własny, oszukiwał podle,
      Udając wielkość myśli piorunową.
      Żem był jak pielgrzym, co przez ugor idzie,
      Pytając drogi pobladłemi usty,
      Żem skrzydła szargał po domach rozpusty,
      Chociaż coś we mnie łkało w niemym wstydzie —
      Pozwól się tylko odrodzić odnowa,
      Bo drzemie we mnie moc huraganowa
      I zachowałem niby skarb w tej męce,
      Kiedy mię porwie grzechu toń zdradziecka,
      Ból — co nad wszystkiem załamuje ręce
      I niezmącone jasne oczy dziecka.
      Close
      Please wait...