Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Wspólnie budujemy najpopularniejszą bibliotekę internetową w Polsce.

Dzięki Twojej wpłacie uwolnimy kolejną książkę. Przeczytają ją tysiące dzieciaków!


Dorzucisz się?

Jasne, dorzucam się!
Tym razem nie, chcę przejść do biblioteki
Znajdź nas na YouTube

Audiobooki Wolnych lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Kliknij, by przejść do audiobooków.

x
O wschodzie → ← Jesienią

Spis treści

      Błąd źródła: bialem -> białem.

      Henryk ZbierzchowskiImpresyeLas

      Noc jasna… gwiezdnem migotaniem gwarna
      I przesycona jutrzni światłem białem.
      Las swojem cielskiem szarem, skamieniałem
      Wrósł w blade niebo, niby chmura czarna.
      Wtem drgnęły drzewa dziwną zdjęte trwogą..
      Wiatr, co w gałęziach nieruchomie zwisał,
      Wstrząsł się, rozbudził, rozgrał, rozkołysał
      I zaczął szumieć posępnie, złowrogo.
      Hej! jak konary tłuką się i skrzypią,
      Jak szemrze liści rozszalałe morze,
      Jakieś się licho rozhukało w borze,
      A liście z wiatrem sypią się i sypią…
      I znowu cicho… przebudzone burzą
      Tajemną… gwiazdy złote oczy mrużą.
      Close
      Please wait...