Wesprzyj

Wspieraj Wolne Lektury

x

Spis treści

      Henryk ZbierzchowskiImpresyePrzebudzenie

      1

      Z jasnych rozmodleń, cudownych majaków,

      Gdzie się uczucia rodzą niewymowne,

      Kwiaty tak płoną, jak lampki cudowne

      I senność spływa hen z nadgwiezdnych szlaków.

      5

      Gdzie dusza leży na wznak w niemej ciszy

      Z zapatrzonemi ku górze oczyma,

      Dłonie na gwiazdach rozciągnięte trzyma

      I jakieś dzwonne, górne szmery słyszy…

      Zimny wiew śmierci przebudził mię nagle,

      10

      Prysły tęczowe wizye i widziadła,

      Ciemność potworne rozpostarła żagle

      I przyczajona z mrocznego ukrycia

      Jakaś dłoń ciężka na piersi mi spadła…

      O! jak się lękam twardej pięści życia…

      Close
      Please wait...