Oferta dla Przyjaciół Wolnych Lektur...

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
1% dla Wolnych Lektur

Czy wiesz, że możesz nam pomóc rozwijać Wolne Lektury, przekazując 1% swojego podatku? To bardzo proste - wystarczy, że w zeznaniu podatkowym podasz nasz numer KRS 0000070056.

x
Moment wieczności → ← Melancholia

Spis treści

    1
  1. 2
  2. 3
  1. Natura: 1
  2. Wiosna: 1

Krzysztof Kamil BaczyńskiPodróż w naturę

Motto: Par les soirs bleus d'été
j'irai dans les sentiers[1]

(Rimbaud)

1

WiosnaStarym szlakiem powrotnych łabędzi
wiosna wróci jak balon wzdęty białym ciepłem
na ramionach drzew ogorzałych od słońca
skwar — południa rozwiesi płachty nieba skrzepłe

2

Skwarne zwierzyńce miast
odklejone od stóp opadną w dół kotlin
zasianych piołunem gęstym i miętą
w ciecz topniejący skwar
obłoki w błękit przekropli
spłynie w wonne pola trawą świeżo zżętą
jak rzeką…

3

Natura natura — otchłań
zieleniejąca na krańcach błękitu
……………………
wejdziemy w prężne powietrze górskich strumieni
w puszczę — łuk morza ucichły chłodem wśród skwaru
w ciche kopuły wite na ptakach jak wieniec
w mroczne sklepienie poszumu rozdarte świstem
ptaków…
niżej…
w bujnym zielonym bambusie trzcina kołysze jak szelest
dżungla zielonym ciepłem owionie dźwięk brązu
— ciało
słońce na białych diunach[2] piasek w poszum zmiele
wieczór opadnie w oczy uśmiechniętym bonzą.
A noc wilgotnym ciałem otrze się w mgły zieleń
dżungla paruje w górę mokrą mgiełką potu
uśniemy w zapach włosów jak w morze — kołysem
kiedy mewy przebiją błękit bielą lotu

1939

Przypisy

[1]

Par les soirs bleus d'été/ j'irai dans les sentiers (fr.) — przez błękitne letnie wieczory pójdę na szlak. [przypis edytorski]

[2]

diuna — wydma. [przypis edytorski]

Close
Please wait...
x