Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Krzysztof Kamil Baczyński, Juwenilia II, Jesień
Dni nienawiści → ← Zmierzchanie

Spis treści

    1. Cisza: 1
    2. Jesień: 1
    3. Noc: 1

    Krzysztof Kamil BaczyńskiJuwenilia IIJesień

    1
    Drzewa na wieczną jesień schodzą w szare parki
    przez pastelowe chwile przegniłej pogody;
    w zamglonych nocach dni kucające o zmroku;
    czai się pustą twarzą niebo bez obłoków.
    5
    Rano… znowu się budzę w przekroplonej ciszy,
    sen odrasta w powiekach napęczniałych męką,
    szarość tańczy po szybach pajączkami pyłu,
    pokój się wpół unosi na ugiętych rękach
    i sennie mi spogląda w rozproszone oczy…
    10
    Rano… w szum odbiegają myśli już odległe
    i ty odpływasz w zachód mgieł odeszłych…
    ulice wchodzą oknem, blade bezobliczem,
    szorstką powierzchnią bruków w szyby mgłami spierzchłe.
    . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
    15
    Dzień się prześliźnie długim, lepkim ślizgiem
    . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
    aż spłynie wieczór gęsty z szarych tapet
    i westchnie jesień odległych pociągów wysapem,
    szarość pokoi podpali się zgniłą purpurą chryzantem.
    20
    Jesień, Noc, CiszaW nocy pies we mgle szczeka,
    rozpruwa szwy ciszy
    i czkawka echa kaszle z przegniłych płuc podwórz.
    Nie chodź po zwiędłym zmroku, lepiej okno otwórz:
    przestrzeń powiewa w usta gorzką, wonną jesień.
    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca