Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Krzysztof Kamil Baczyński, Juwenilia II, Droga
Krajobraz → ← L'esclave

Spis treści

    1. Góry: 1
    2. Noc: 1
    3. Życie jako wędrówka: 1

    Krzysztof Kamil BaczyńskiJuwenilia IIDroga

    1
    Noc jest jak śpiące zwierzę;
    charczący niepokój biega w niej jak przeżute, niejasne obrazy,
    wiatr szarpie niepokojem chwil zastałą ciszę,
    zsiadłą kiedyś, przed burzą szklącym się upłazem[1].
    5
    Drogą chaty przepełzły rozmazane w granat
    gęstego i bez blasku zamarzłego nieba…
    Pola dymią od bieli i rdzewieją zmierzchem…
    Wiatr się snem przehołubia po śliskich kolebach.
    Wiatr rozwiewa czupryny przycichłego śniegu
    10
    (pies we mgle cicho szczeka jak w pustym mieszkaniu),
    drży biel, płaźń[2] falująca nawisami wiatru
    i noc trwa rozłożona na śliskim posłaniu.
    Góry, NocJak łatwo dnia zapomnieć, gdy się nocą idzie,
    i jak trudno z własnego nieosiągu szydzić
    15
    (o, ślepcy szukający drogi nad przepaścią,
    z dalekich równin w góry zabłąkani nocą).
    (O, ludzie chwytający próżnię pełną garścią).
    Życie jako wędrówkaIdzie się wiecznie, choć nie zawsze po coś…
    Z chat najeżonych ciszą wieje obce ciepło,
    20
    przez szyby zamarznięte oglądasz krew światła…
    . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
    już się lepiej w mrok wedrzyj i nocą się zadław…
    patrz!…
    oglądasz przez okna życie pulsujące,
    25
    rozpięte w szyb prześlizgu — prostokątnych tarczach,
    oglądasz tętno wewnątrz parujące, gęste,
    oglądasz tylko…
    i to ci wystarcza…

    Przypisy

    [1]

    upłaz — spłaszczone miejsce na stoku górskim. [przypis edytorski]

    [2]

    płaźń a. płaśń — taras, płaska przestrzeń na stoku górskim. [przypis edytorski]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    x
    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca