Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 440 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Ufunduj e-książki dla dzieciaków

Lektury szkolne za darmo dla każdego dzieciaka? To możliwe dzięki wsparciu darczyńców takich jak Ty! Kliknij i dorzuć się >>>

x
Elegia IV → ← Hymn wieczorów miejskich

Spis treści

    1. Poeta: 1

    Krzysztof Kamil BaczyńskiJuwenilia IIPieśń Wagabundów[1]

    1
    PoetaWiedziemy wonny żywot wagabundów
    codziennie jasne słowa wdychamy jak opium.
    Przestrzeń potrafi wchłonąć nas jedną sekundą
    w którą się płynne serca całą wieczność topią
    5
    nocami podchodzimy do otwartych okien
    wylatujemy w sady kwitnące jak zapach
    patrzeć jak senna zieleń ciepłe niebo żłopie
    jak cisza dźwięcznym światłem w szyby zacznie kapać.
    Potem płyniemy wolno w ciepłych żaglach cieni
    10
    we wzdęte morza światła brzęczące jak pszczoły
    odrzucające błękit odpływów jak włosy
    na białe ciała ławic wolno zbiegłe dołem.
    Silni w miękkie dąbrowy wchodzimy jak w szelest.
    Przez góry w płynnych dzwonach bielone oddalą
    15
    w wysokich zamkach turni przesypiamy otchłań
    wtuleni w futro lasu noc jak ogień paląc
    i czekamy na porty jak inni na statki
    aż staniemy się tacy ot tacy maleńcy
    stateczkiem z łup orzecha w zapach wody gładki
    20
    popłyniemy daleko do zielonych Indii.
    II. 39 r.

    Przypisy

    [1]

    wagabunda (z łac.) — włóczęga a. wędrowny śpiewak. [przypis edytorski]

    Zamknij
    Proszę czekać…
    x