Skąd się biorą wolne lektury?


Nasza biblioteka, do której zaraz trafisz, działa dzięki stałemu wsparciu osób takich jak Ty! Dorzuć się, żebyśmy mogli ją dalej rozwijać i dodawać kolejne książki!

TAK, wpłacam
Nie, tym razem nie pomogę
Znajdź nas na YouTube

Audiobooki Wolnych Lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Kliknij, by przejść do audiobooków i włączyć subskrypcję.

x
Ofiara (Łuk i sajdak twój, Febe, niech będzie, lecz strzały...) → ← O dobrym panie

Spis treści

    1. Obyczaje: 1
    2. Pijaństwo: 1

    Jan KochanowskiFraszki, Księgi pierwszeO Doktorze Hiszpanie[1]

    Pijaństwo, Obyczaje„Nasz dobry doktor spać się od nas bierze[2],
    Ani chce z nami doczekać wieczerze.”
    „Dajcie mu pokój! najdziem go w pościeli,
    A sami przedsię bywajmy weseli!”
    „Już po wieczerzy, pódźmy do Hiszpana!”
    „Ba, wierę, pódźmy, ale nie bez dzbana.”
    „Puszczaj, doktorze, towarzyszu miły!”
    Doktor nie puścił, ale drzwi puściły[3].
    „Jedna nie wadzi, daj ci Boże zdrowie!”
    „By jeno jedna” — doktor na to powie.
    Od jednej przyszło aż więc do dziewiąci,
    A doktorowi mózg się we łbie mąci.
    „Trudny — powiada — mój rząd z tymi pany:
    Szedłem spać trzeźwo, a wstanę pijany.”

    Przypisy

    [1]

    Bohaterem tej fraszki jest Piotr Rojzjusz (właśc.: Ruiz de Moroszm, 1571) — z pochodzenia Hiszpan, uczony humanista, poeta i pisarz łaciński, w latach 1541–1550 profesor prawa na Uniwersytecie Krakowskim, dworzanin i doradca prawny Zygmunta Augusta. [przypis redakcyjny]

    [2]

    spać się od nas bierze — odchodzi (zabiera się) od nas, aby udać się spać. [przypis edytorski]

    [3]

    drzwi puściły — bo je wyważono. [przypis redakcyjny]

    Close
    Please wait...
    x