Oferta dla Przyjaciół

Czytaj teksty współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Ty decydujesz, ile płacisz!

Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
Znajdź nas na YouTube

Audiobooki Wolnych Lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Kliknij, by przejść do audiobooków i włączyć subskrypcję.

x
Międzyczasie → ← Gdzie w Warszawie płatki róż i kolorowe małe piórka

Spis treści

      Justyna BargielskaDwa fiatyPieśń szkrabisty

      Może byłeś kiedyś na wyprowadzeniu mysich zwłok?
      Gdy smutku proforma gipsowa wydłuża siwe pyszczki,
      jakby to było w kinie i wszyscy myślą o tym,
      co kto mógł mieć, a nie miał. Złowrogi w cylindrze botanik
      nad źródłem się pochyla[1], pyszni się storczyk we wiadrze,
      i mieczyk, i maczek, i lilia.
      Nie krwawić ci teraz, serce, a raźno popindalać,
      gdy przyszłość się mości w słoiku i jeszcze czas jakiś puchnie,
      a smutek przychodzi od razu tak wielki i tak stary,
      że zjedz mnie, czereśnio, wołam, zjedz mnie, okruszku, pesteczko.

      Przypisy

      [1]

      Złowrogi w cylindrze botanik nad źródłem się pochyla — W. H. Auden, Nasze miasto, tłum. B. Taborski. [przypis autorski]

      Close
      Please wait...
      x