Oferta dla Przyjaciół

Czytaj teksty współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Ty decydujesz, ile płacisz!

Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
Oferta dla Przyjaciół

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur. Kliknij, by przejść do strony płatności!

x
Pieśń szkrabisty → ← Let's kohelet

Spis treści

      Justyna BargielskaDwa fiaty Gdzie w Warszawie płatki róż i kolorowe małe piórka

      Noc bez dopływu powietrza lub z jego skąpymi
      strużkami, które skrzętnie mnie omijają,
      bo przecież gdyby któraś z nich niechcący
      uratowała mnie przed uduszeniem, antywłamaniowy
      alarm pobudziłby wszystkich moich przyjaciół
      na wszystkich czterystu biegunach tego durnego
      globu. Budzę się z bólem brzucha jak na okres
      i jako takim pojęciem o naturze i poczynaniach
      martwych gołębi: są wyraziste i grają w filmach
      noir, ale nie wolno im uprawiać seksu,
      choć stworzone do miłości potrafią się wcisnąć
      dosłownie wszędzie. To ci psikus.
      Rano stoję na balkonie i przepowiadam sobie,
      kto jest większy ode mnie (mąż, złoty lew, wielki
      płaski żółw — uniosą mnie, uniosą). Szkoda,
      że martwe gołębie wolą występować w filmach noir
      i nie mogą pochwycić, nim dotknie ziemi, mojej śliny.
      Jest teraz czarodziejska.
      Close
      Please wait...
      x