Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 375 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Znajdź nasze audiobooki na YouTube

Audiobooki Wolnych Lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube. Kliknij, by przejść do audiobooków.

x

5606 free readings you have right to

Language

Footnotes

By first letter: all | 0-9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z

By type: all | author's footnotes | Wolne Lektury editorial footnotes | source editorial footnotes | translator's footnotes

By qualifier: all | chiński | dawne | gwara, gwarowe

By language: all | Deutsch | lietuvių | polski


308 footnotes found

Ką Vilniuj tur ir Trakuos’ pasistatęs. — Trakai su dviem tvirtynėmis, iš kurių viena išstatyta ant ežero salos, buvo Kęstučio sostapile [sostapilė — pilis, kurioje buvo valdovo sostas. red. WL.], o paskiaus buveine Vytauto. [przypis autorski]

Kabała Maszjat (właśc. Kabała maassit) — najwyższa część Kabały, ucząca za pomocą kombinowania liter i wyrazów cuda czynić i tajemnice odgadywać. Kabała Maszjat. [przypis autorski]

Kabirowie (mit. litew.) — duchy podziemne. [Kabiróm — dziś popr. forma C. lm: Kabirom. Red. WL]. [przypis autorski]

Kad man Perkunas sumusztu (z litew.) — Bodaj mnie Perkun zabił. [przypis autorski]

kaindziej (gw.) — gdzie indziej. [przypis autorski]

kaj (gw.) — gdzie, kędy. [przypis autorski]

Kalajor lub kalojer, mnich grecki. [przypis autorski]

Kallenbach (…) znał (…) wszystkie archiwa mickiewiczowskie — A jednak nie wszystkie! Sam Kallenbach opowiadał taki fakt. Kiedy przed laty zabierał się do monografii o Mickiewiczu, odwiedził m.in. Artura Wołyńskiego w Rzymie, w nadziei, że u niego znajdzie jakieś materiały. Wołyński pokazał mu dużą tekę i rzekł: „Gdyby pan wiedział, co się w tej tece znajduje, dałby pan za to nie wiem ile, bo tu są właśnie rzeczy pierwszorzędnej wagi do sprawy, która pana obchodzi. Ale niestety nie mogę panu ich udzielić”. To rzekłszy, wyszedł z pokoju i pół godziny nie wracał. Kallenbach nie tknął teki; dopiero później, powiada, zrozumiał, że Wołyński, widocznie związany jakimś przyrzeczeniem, chciał mu zostawić sposobność zapoznania się z teką, nie biorąc na siebie odpowiedzialności. W ogóle z którejkolwiek strony tknąć sprawy Mickiewicza, wszędzie mrok, tajemnica; wszędzie, przy wielkiej mnogości słów, konspiracja milczenia! [przypis autorski]

Kamienna paszcza — Donosiciele wrzucali tam karteczkę. [przypis autorski]

kan (chiń.) — ogrzewana prycza. [przypis autorski]

„(…) kankana (…) w naszej estetyce tańczą: pleinairyzm, impresjonizm, dekadentyzm, symbolizm, wibryzm” (…) W przenoszeniu jednak tych nowych terminów na grunt literatury polskiej krytyka była ostrożna — dzieje terminologii literackiej okresu omówił szkicowo I. Matuszewski w książce: Słowacki i nowa sztuka, por. przyp. 38; po nim J. Z. Jakubowski: Materiały do dziejów literatury epoki imperializmu, „Polonistyka” 1948, nr 2; i K. Wyka: Zarys współczesnej literatury polskiej (1884–1925), Kraków 1951, s. 24–47. [przypis autorski]

kantarzej — urzędnik wojskowy na Zaporożu, czuwający nad miarami i wagami w kramach na Kramnym Bazarze w Siczy. [przypis autorski]

kapela „na cały świat chrześcijański najsłynniejsza” — jak głosi epitaphium dyrektora jej, Włocha, dotąd w Katedrze zachowane; [epitaphium (łac.): utwór poświęcony pamięci osoby zmarłej; tu: napis nagrobny na tablicy w kościele; red. WL]. [przypis autorski]

Karadzič — Stephanovič Karadzič (orig.) — garsus serbų poetas. [przypis autorski]

Kara nałożona przez prawo juliańskie była lekka — Prawo to przytoczone jest w Digestach, ale nie podano tam kary. Można wnosić, iż ograniczała się do zamknięcia, skoro za kazirodztwo było tylko wygnanie. (Leg. Si quis viduam, ff. de quest). [przypis autorski]

Kara śmierci przez gotowanie w oliwie. Mocą postanowienia parlamentu truciciele byli za panowania Henryka VIII skazywani na karę śmierci przez ugotowanie. Prawo to zostało za następnego panowania zniesione. W Niemczech jeszcze w XVII w. stosowano tę nieludzką karę w stosunku do fałszerzy pieniędzy i oszustów. Wielki poeta, Taylor, opisuje stracenie, które widział w 1616 r. w Hamburgu. Wyrok przeciwko fałszerzowi pieniędzy brzmiał, że ma on „zostać ugotowany w oliwie, ale nie ma być od razu wrzucony do kotła, lecz należy go zawiesić na sznurze przeciągniętym pod pachami i spuszczać na bloku, tak aby zanurzał się w oliwie stopniowo”. [J. Hammond Trumbull, Blue Laws, True and False (Okrutne prawa, prawdziwe i zmyślone), str. 13]. [przypis autorski]

Kara śmierci za drobne kradzieże. Gdy w Connecticut i New Haven ustanawiano pierwsze kodeksy prawne, w Anglii kradzież przedmiotów o wartości ponad dwanaście pensów była jeszcze za Henryka I zbrodnią główną. [J. Hammond Trumbull, Okrutne prawa, prawdziwe i zmyślone, str. 17]. Ciekawa stara książka Włóczęga angielski podaje tę sumę na trzynaście i pół pensa, kara śmierci groziła więc temu, kto skradł przedmiot o wartości większej niż trzynaście i pół pensa. [przypis autorski]

karburator — nazwa ta, jaką inżynier Marek dał swemu atomowemu kotłowi, jest zupełnie nieprawidłowa. Jest to jeden z pożałowania godnych następstw tego, że technicy nie uczą się łaciny. Lepszą nazwą byłby komburator, atomkettle, carbowatt, disgregator, motor M. Bondymover, Hylergon, Molekularstoffzersetzungskraftrad, E. W. i inne podobne nazwy, które były później proponowane. Przyjęła się, oczywiście, nazwa najmniej właściwa. [przypis autorski]

Kardynał Richelieu przestrzega w swoim Testamencie politycznym, iż, gdyby się znalazł wśród ludu jakiś nieszczęsny uczciwy człowiek, król nie powinien się nim posłużyć — „Nie trzeba, powiada, posługiwać się ludźmi niskiego pochodzenia; są nadto surowi i zbyt wielcy skrupulaci”. [przypis autorski]

Karl Dedecius, Polacy i Niemcy. Posłannictwo książek. Przełożyli Irena i Egon Naganowscy. Przedmowę napisał Egon Naganowski, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1973; tenże Notatnik tłumacza. Autoryzowany przekład z niemieckiego Jana Prokopa. Wstępem opatrzył Jerzy Kwiatkowski, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1974. [przypis autorski]

karnotyt — jest to naturalny wanadan uranu, odkryty niedawno przez pp. Friedla i Cumengea. [przypis autorski]

karwilis (z litew.) — miesiąc gołębi, maj [wyżej autor podaje, że karwilis to kwiecień. W języku litewskim karvelis to jedna ze starych nazw kwietnia. Red. WL]. [przypis autorski]

karwilis (z litew.) — miesiąc kwiecień [por. litew. karvelis: jedna ze starych nazw kwietnia. Red. WL]. [przypis autorski]

Karwiliusz przysiągł cenzorom, iż zważywszy bezpłodność jego żony, odtrąci ją, aby dać dzieci republice. Lud ujrzał w tym jarzmo, które cenzorowie chcieli mu nałożyć. Ukażę w dalszym ciągu tego dzieła niechęć, jaką lud miał zawsze dla podobnych zarządzeń. — Księga XXIII, rozdz. 21. [przypis autorski]

Kary praw królewskich oraz prawa dwunastu tablic wygasły prawie zupełnie w republice, częścią wskutek prawa waleriańskiego — Wydał je Valerius Publicola niebawem po wygnaniu królów; odnawiano je dwa razy, zawsze za sprawą urzędników z tej samej rodziny, jak powiada Tyt. Liwiusz, ks. X. Nie chodziło o to, aby mu nadać większą siłę, ale aby udoskonalić jego zarządzenia. Diligentius sanctam, powiada Liwiusz, ibid. [przypis autorski]

Kasa M. stworzyła Pracownię Ikonograficzną w Warszawie, Obserwatoryum Magnetyczne pod Warszawą, pracownie genetyczne: hodowli roślin i hodowli zwierząt; wiele lat utrzymywała (przed wojną) pracownie Warsz. Tow. Naukowego, i do dziś dnia dopomaga subwencyami oraz udzielaniem swych wydawnictw wielu innym organizacyom naukowym. [przypis autorski]

Kasprowicz, który w etap modernistyczny swój i pokolenia wchodził jako uformowana już indywidualność poetycka, ten zanik wartości przedstawi i odczuje nie jako wyrzut stawiany poprzednikom, ale jako wyrzeczenie się swej przeszłości poetyckiej (…) — podobnie tę przemianę Kasprowicza ujmuje Feldman: Piśmiennictwo polskie, II, s. 115. [przypis autorski]

Kasprowicz powtarza w Dies Irae argumentację występującą u Żuławskiego — to podobieństwo zauważył również Surówka w pracy Charakterystyka „Hymnów” Kasprowicza, Warszawa 1935, s. 87, niesłusznie uznając je za „przypadkową zbieżność ideowo-formalną”, chodzi tu bowiem, jak zobaczymy, o jedną z najciekawszych stron religijności, a raczej jej braku u modernistów. [przypis autorski]

kaszel wywoływany podrażnieniem krtani przez powietrze wciągane otwartymi ustami — dlaczegoż by powietrze atmosferyczne, gdy krąży przez trąbkę Eustachego (a więc przy zamkniętych ustach), osadzając tlen na tej mózgowi bliskiej drodze, dlaczegoż by i ono nie miało przez to wzniecać orzeźwiającego uczucia, które płynie od wzmocnionych organów życiowych, a jest podobne uczuciu, jakby się powietrze piło, przy czym powietrze to, choć nie ma zapachu, wzmacnia jednak nerwy węchowe i sąsiednie naczynia ssące? Nieraz jest taka pogoda, że ten orzeźwiający moment w zażywaniu powietrza się nie zjawia; przy innej znów rozkosz to prawdziwa pić je pełnymi haustami podczas wędrówki; oddychanie otwartymi ustami tego nie daje. Jest to jednak rzecz dietetycznie ogromnie ważna, by oddech przez nos, a przy zamkniętych ustach, stał się tak bardzo przyzwyczajeniem, żeby nawet w najgłębszym śnie inaczej nie oddychać, budząc się natychmiast, gdy oddech idzie przez zamknięte usta, i niejako zrywając się przez to ze snu; z początku nieraz mi się to tak zdarzało, póki ów sposób oddychania nie stał mi się przyzwyczajeniem. Gdy się bardzo pod górę iść musi, wówczas większej siły postanowienia potrzeba, aby nie odstąpić od owej reguły, i raczej zwolnić kroku niż uczynić z niej wyjątek; tak samo gdy idzie o większy ruch, którego np. wychowawca chce dać zażyć swoim wychowankom: niech baczy, by raczej wykonywali swoje ruchy w milczeniu, niż by często oddychali przez usta. Moi młodzi przyjaciele (dawni słuchacze) chwalili sobie bardzo tę dietetyczną maksymę jako wypróbowaną i skuteczną i bynajmniej nie mieli jej za rzecz drobną dlatego, że jest tylko domowym środkiem, który lekarza czyni zbędnym. Jeszcze jedna rzecz osobliwa: zdawałoby się, że podczas długiego nieprzerwanego mówienia oddychanie odbywa się także przez usta, tak często przecież otwierane, że zatem reguła owa zostaje tu jednak bez szkody złamana; tymczasem w rzeczywistości tak nie jest. Oddychanie odbywa się tu przecież także przez nos. Bo gdyby nos był wtedy zatkany, powiedzielibyśmy o mówcy, że mówi przez nos (brzmienie to bardzo niemiłe), choć w rzeczywistości przez nos by nie mówił, i odwrotnie: że nie mówi przez nos, choć w rzeczywistości przez nos mówi, jak to pan radca dworu Lichtenberg dowcipnie i trafnie zauważył. To jest także przyczyną, dlaczego ci, co przemawiają długo i głośno (lektor lub kaznodzieja), mogą wytrwać przez całą nawet godzinę, nie odczuwając drapania w gardle; ich oddech mianowicie odbywa się właściwie przez nos, a nie przez usta, przez które się odbywa tylko wydech. Przyzwyczajenie, aby (będąc samym, a przynajmniej nie prowadząc z nikim rozmowy) oddychać stale z zamkniętymi ustami, daje jeszcze następującą korzyść uboczną; tę, że saliva [saliva (z łac.) znaczy: ślina; przyp. tłum.], która się stale wydziela i gardziel zwilża, działa tu zarazem jako środek pomagający trawieniu (stomachale), a może także jako środek przeczyszczający (gdy została połknięta); byle tylko dość silnie postanowić, że się jej przez złą nawyczkę nie zmarnuje. [W oryginale przypisek ten jest błędnie podpisany literą H. Tymczasem łatwo poznać, że pochodzi on spod pióra Kanta; przyp. tłum.] [przypis autorski]

Katerino — Rugsėjo 11 d. m. Vilniuje atidengta Katerinos Didžiosios stovyla. [przypis autorski]

Kaukas — Šitas vardas ir šiandien Lietuvoje da užsilaikė. Apie jįjį yra ir daina: „Penkvalakių Kauko/ Trys valakai lauko… Iš senovės pasakų matyt, jog buvo ir dievaitis „Kaukas”. [przypis autorski]

kaura — piszczałka. [przypis autorski]

Każda metafora ścisła jest symbolem (…) Symbolizm istniał od wieków — A. Lange, Studia z literatury francuskiej, Lwów 1897, s. 150. [przypis autorski]

Każda zaś rzecz, co do możliwości swojej, zależy jeszcze od zasady wyczerpującego określenia (…) — według tej zasady każda rzecz tedy odniesioną zostaje do wspólnego współzależnika, mianowicie do całej możliwości, która by, napotkana w rzeczy poszczególnej (tj. jako materiał do wszelkich możliwych orzeczeń), dowodziła pokrewieństwa wszystkiego, co możliwe, mocą tożsamości podstawy jego wyczerpującego określenia. Określność każdego pojęcia podporządkowuje się powszechności (universalitas) prawa wyłączenia pojęcia pośredniego między dwoma sprzecznymi orzeczeniami; określenie zaś jakiejś rzeczy wszystkości (universitas), czyli ogółowi wszystkich możliwych orzeczeń. [przypis autorski]

każde wrażenie jest święte — K. Irzykowski, Nowele, Stanisławów 1908, s. 115–123, 182. [przypis autorski]

Każde zjawisko jest skutkiem (…) bezpiecznie przejeżdża się uśmiechnięty zbrodniarz — A. Świętochowski, Dumania pesymisty, „Przegląd Tygodniowy” 1876, s. 321. [przypis autorski]

każdy ci powié, (…) że bogaty fundator w żebraczym ubiorze (…) — prawdziwe zdarzenie, które nam posłużyło do osnucia obecnej gawędy, opowiadał mi J. I. Kraszewski podczas pamiętnej dla nas bytności w Hubinie w lipcu 1850 r. Powodowani uczuciem delikatności, nie wymieniliśmy nazwiska miasta, gdzie się zdarzył wypadek, w naszej gawędzie opowiedziany. [przypis autorski]

każdy „izm” jest warty tyle, ile ta twórczość, ta praca, która poza jego negatywną osłoną jest dokonywana — Stanisław Brzozowski, Fryderyk Nietzsche, Stanisławów 1907, s. 59. [przypis autorski]

każdy jest całkowicie zamkniętym w sobie, solipsystycznym światem (…) jedynie z mych stosunków duchowych i czuć — S. Przybyszewski, Zur Psychologie des Individuums, II, s. 45. [przypis autorski]

każdy ma swoie dziwactwo — dama iedna, podczas kolacyi u xiążęcia lotaryńskiego, postrzegłszy paiąka, z krzykiem wybiegła do ogrodu. Widząc przy sobie pierwszego ministra dworu: „ah! Mospanie (rzekła) iakżem przestraszona…”. „Ktoż by się tego nie bał (odpowiedział Minister). Ale byłże wielki?”. „Straszliwym sposobem”, odpowiedziała dama. „Latałże koło mnie blisko?”. „Cóż znowu W. Pan mówisz? paiąk latał?”. „Alboż W. Pani dla paiąka takie historye robisz? iakie głupstwo! ia rozumiałem, że to był niedopyrz”. Helwecjusz, O rozumie. [przypis autorski]

Każdy nowo wchodzący zbliżał się do stołu, ściskał zmarłego — zwyczaj ten istnieje jeszcze w Bocognano (1840). [przypis autorski]

każdy objaw ducha (…) identyfikowano z czułym śpiewaniem o gilach i makolągwach — J. Kasprowicz, Dzieła, Kraków 1930, XX, s. 55–56 (Konopnicka jako poetka społeczna). [przypis autorski]

Każdy trawiony lękiem (…) wszyscy oni, wszyscy, są moi — S. Przybyszewski, Dzieci szatana, s. 89. [przypis autorski]

każdy więc mężczyzna, pracując sześć godzin dziennie — Liczba godzin powszechnie przyjęta, przynajmniej na Zachodzie. [przypis autorski]

Każdy z nas jest istotą tajemniczą, niezniszczalną (…) odpowiedzialność, jakość naszego życia wiecznego zmieniane są przez nas nieustannie — [S. Brzozowski, Wstęp do] J. H. Newman, Przyświadczenia wiary, Lwów 1915, s., s. 69. [przypis autorski]

każę im dawać nie tylko jedzenie i schronienie, ale i naukę… — Przytułek Chrystusa nie był zapewne początkowo zakładem naukowym, lecz miał na celu jedynie dawać bezdomnym dzieciom schronienie, pożywienie, ubranie itp. [Timbs, Osobliwości Londynu]. [przypis autorski]

Kazimierz czasami zacinał się z lekka w mowie — wg Długosza. [przypis autorski]

Kazimierz dowodzi (…) w nieprzewidzianą przyszłość — S. Brzozowski, Fryderyk Nietzsche, Stanisławów 1907, s. 15. [przypis autorski]

Kazimierz nie szczędzi moraliście określeń, że jest on „najstraszliwszym, najkonsekwentniejszym, najobłudniejszym egoistą” — S. Brzozowski, Fryderyk Nietzsche, Stanisławów 1907, s. 48. [przypis autorski]

K. Chojnicka, H. Olszewski, Historia doktryn politycznych i prawnych, Poznań 2004, s. 210. [przypis autorski]

K. Chojnicka, H. Olszewski, Historia doktryn politycznych i prawnych, Poznań 2004, s. 244. [przypis autorski]

K. Chojnicka, H. Olszewski, Historia doktryn politycznych i prawnych, Poznań 2004, s. 61. [przypis autorski]

Kędy świątynie miał władca pioruna/ I bóg, co wichrem niepogodnym świszcze — Perkunas, bóg piorunu, czczony w Litwie, i Pochwist, bóg niepogody, u Rusi. Dotąd pokazują w Nowogródku miejsce, gdzie miały stać tych bóstw świątynie, a gdzie teraz kościół księży bazylianów. [przypis autorski]

kędy się wichrzą dziwaczne burze — S. Przybyszewski, Na drogach duszy, s. 20. [przypis autorski]

K. Fischer (Goethes Faust II. 3., 190, 236) twierdzi, że należy dwóch wyróżniać Mefistofelesów; Mefistofel w pierwotnym Fauście nie jest jeszcze „szatanem, nie jest duchem piekielnym, lecz elementarnym duchem ziemskim, który może wprawdzie grać, zastępować, parodiować rolę diabła, ale diabłem w właściwym znaczeniu jeszcze nie jest, nie jest szatanem, jakim się nowy posługuje poemat i jakim wprowadza go do prologu”. Przez ducha ziemi wysłany w charakterze posłańca, ma on posiadać właściwości owych przekornych, podstępnych koboldów, tak jak nam ich przedstawia baśń o duchach elementarnych. — Do rozdwajania tego nie widzę powodu; istota i charakter Mefistofelesa są, według mnie, w całym poemacie jednolite; szczególnie wydaje mi się już w pierwotnym poemacie z siódmego dziesięciolecia dostatecznym diabłem, ażeby rościć sobie prawo do pochodzenia piekielnego. Największe jego diabelstwa należą chyba do tragedii Małgosi, daleko niewinniej występuje ten wielki czarodziej w części drugiej. Że w mowie tu i owdzie wypada z roli, zaprzeczyć się to nie da. Zresztą i szatan biblijny ma dar przemieniania się od czasu do czasu w anioła światłości, i dar ten posiadać musi; gdyby do kłamstwa nie mieszał prawdy, to jakżeż znalazłby wiarę? — Inaczej ma się sprawa z Faustem: Faust z siódmego dziesięciolecia jest niewątpliwie innym, niż Faust z dziewiątego albo z r. 1830; a przecież jest on znowu jeden i ten sam, mianowicie tak, jak młodzieniec, mąż i starzec jedną i tą samą są osobą. [przypis autorski]

khmasin — wiatr również południowo-zachodni, wiejący tylko na wiosnę. [przypis autorski]

Kiedy deszcz pada i liście z drzew prószy, Jakaś specjalna dolegliwość duszy (…) jestem kontrolerem słoty. Jak gdybym nie miał już nic do roboty — W. Perzyński, Poezje, wyd. II, Warszawa 1923, s. 26, 31 (Bez tytułu). [przypis autorski]

Kiedy Filip ośmielił się panować w Grecji, kiedy zjawił się u bram Aten, straciły one dopiero jedynie czas — Miały wówczas 20 tys. mieszkańców (Demostenes in Aristog). [przypis autorski]

Kiedy Filip ośmielił się panować w Grecji, kiedy zjawił się u bram Aten, straciły one dopiero jedynie czas. Widzimy u Demostenesa, jakiego trudu trzeba było, aby je obudzić: lękano się tam Filipa, nie jako wroga wolności, ale uciech — Ustanowili prawo karzące śmiercią tego, kto by doradzał obrócić na cele wojenne pieniądze przeznaczone na teatry. [przypis autorski]

Kiedy Galileusz zaczął (…) — nie idę tu ściśle za nicią dziejów metody doświadczalnej, której pierwsze początki nie są zresztą dobrze znane. [przypis autorski]

Kiedy go tańczyć uczą guwernery — portret carewicza, następcy tronu, można widzieć w galerii obrazów petersburskiej Ermitażu. Malarz Anglik Dow wystawił go w postaci dziecka w mundurze husarskim z biczem w ręku. [przypis autorski]

Kiedym cię żegnał, usta me milczały… — dla Anieli Grudzińskiej. [przypis autorski]

Kiedy młodzież śmiało i dzielnie przeciwstawia się starym, idee starszego pokolenia widzi ona zawsze w ich ostatnich błyskach, w zmierzchu zachodu (…) tylko resztki ostatnie (…) przeciw starzejącemu się i przestarzałemu światu idei, których dojrzałości i wyzwoleńczej siły nie przeżyło się bezpośrednio — F. Kummer, Deutsche Literaturgeschichte des neunzehnten Jahrhunderts dargestellt nach Generationen, I, s. 6 (III. Aufl.). [przypis autorski]

Kiedy otoczysz białymi ramiony (…) Niosąc na czole ludzkiej hańby znamię — K. Sterling, Nastroje, Warszawa 1900, s. 22–23. [przypis autorski]

Kiedy pan Karp nieboszczyk włościan wyswobodził — Rząd rosyjski nie uznaje ludzi wolnych prócz szlachty. Włościanie przez właściciela uwolnieni, są zaraz zapisywani w skazki dóbr stołowych cesarskich i zamiast pańszczyzny muszą opłacać podatek zwiększony. Wiadomo, że w roku 1818, obywatele guberni wileńskiej uchwalili na sejmiku projekt uwolnienia wszystkich włościan i wyznaczyli w tym celu delegacją do cesarza; ale rząd rozkazał projekt umorzyć i nigdy o nim więcej nie wspominać. Nie ma innego sposobu uwolnić człowieka pod rządem rosyjskim, tylko przybrać go do familii. Jakoż wielu tym sposobem uszlachcono z łaski lub za pieniądze. [przypis autorski]

Kiedy przez swoją nierozwagę oraz przez wiarę w jej dobre mniemanie — „Sotto l'usbergo del sentirsi puro”; Dante [Piekło, XXVIII; „Pod pancerzem czystego sumienia”; przyp. tłum.]. [przypis autorski]

Kiedyś ciało dopasuje się do nerwów, powołując do życia nowe typy duchowe. (…) zdeptane przez rozwój atomy niewielką znajdują w tym pociechę — K. R. Żywicki [L. Krzywicki], Jeden z atomów. St. Przybyszewski: „Totenmesse”, „Prawda” 1894, nr 2, s. 16. [przypis autorski]

kiedy szlachta zagarnie sobie przywilej nie płacenia podatków — Jak czynią niektóre arystokracje za naszych czasów. Nic tak nie osłabia państwa. [przypis autorski]

kiedy, w arystokracji, oddaje głosy szlachta — Jak w Wenecji. [przypis autorski]

kiedy, w arystokracji, oddaje głosy szlachta, lub też w demokracji senat — Trzydziestu tyranów w Atenach zarządziło, aby głosowanie areopagitów było publiczne, iżby mogli nimi powodować wedle woli (Lyziasz: Oranf. contra Agoret. VIII). [przypis autorski]

Kiedy wiosna w liść ustroi drzewa (…) One zimnym darzą je milczeniem — S. Brzozowski, Nim serce ucichło, s. 28 (Kiedy wiosną…). [przypis autorski]

kiedy, w ustroju despotycznym, władca przestanie na chwilę wznosić groźne ramię; kiedy nie może unicestwić w jednej chwili tych, którzy zajmują pierwsze miejsca, wszystko przepadło — Jak zdarza się często w arystokracjach wojskowych. [przypis autorski]

kiedy wyprowadzamy przyczynę z jakiegoś skutku — W takim przypadku nie otrzymujemy żadnego zrozumienia przyczyny poza tym, co spostrzegamy w skutku. Okazuje się to dostatecznie w tym, że wtedy przyczynę oznacza się najogólniejszymi jeno wyrażeniami, jak: „więc mamy coś”, „więc mamy jakąś władzę” itp., albo też wyraża się ją przecząco: „więc nie jest to czy tamto” itp. W najlepszym razie [Przypis tłumacza: „in secundo casu”. Saisset 303 przełożył: „cas favorable”. Elbogen 10 uw. 2 przyznaje mu słuszność. Gebhardt 10 przełożył: „günstigenfalls”. Wbrew temu Appuhn 537 dowodzi, że chodzi tu o „drugi przypadek”, w ten sposób, że dwóm rodzajom wnioskowania (pod III) odpowiadają dwa objaśnienia w naszym dopisku, a tym znów dwa przykłady na s. 10. Jednakże ani w drugim rodzaju wnioskowania, ani w odpowiadającym mu rzeczywiście owym przykładzie nie ma mowy o przyczynowości, którą zajmuje się pierwszy rodzaj wnioskowania i pierwszy przykład, a także nasze zdanie, które przeto do tego „drugiego” rzędu należeć nie może.] przypisuje się przyczynie ze względu na skutek coś, co się jasno pojmuje [Przypis tłumacza: „quod clare concipitur”. Pytanie, co jest właściwym podmiotem tego zdania. Aurbach 219 i Stern 14 biorą za podmiot treść całego zdania, natomiast do „aliquid” („coś”) nawiązują: Ewald 14, Kirchmann 8, Saisset 303, White 9, Boyle 232. Gebhardt 10 przekłada dwuznacznie, a Elwes 8 opuszcza to zdanie. Pierwsze pojmowanie odbiera temu zdaniu, które raczej na końcu musiało by się znaleźć, niemal wszelką wartość, drugie zaś przeciwstawia poniekąd poprzedniemu wywodowi to, co zachodzi „w najlepszym razie”, przy czym utwierdza znaczenie tych ostatnich wyrazów.], jak wykażę na przykładzie, ale dotyczy to wyłącznie własności, nie zaś poszczególnej treści rzeczy. [przypis autorski]

Kiedy w Żywocie Likurga widzimy prawa, które dał Lacedemończykom, mamy uczucie, że czytamy dzieje Sewerambów — Utopistyczna republika, opisana z pocz. XVIII w. przez Henepiusa. [przypis autorski]

kiedy zapomniałem o tej zasadzie — Czytelnik przypomina sobie, że jeżeli autor używa niekiedy słówka „ja”, to aby wprowadzić pewne urozmaicenie w formę tego studium. Nie ma bynajmniej zamiaru zajmować czytelników własnymi uczuciami. Stara się udzielić w sposób najmniej suchy tego, co zauważył u innych. [przypis autorski]

kiej (gw.) — kiedy, jednak, [przecież; WL]. [przypis autorski]

Kierunek ten (…) postulatem rozwojowym literatury — odczyt ten W. Rabski wygłosił 13 XI 1892 w Poznaniu: sprawozdanie ukazało się w „Dzienniku Poznańskim” 18 XI tegoż samego roku. [przypis autorski]

Kierunku literackiego, który by się nazywał modernizmem (…) zastępują u Francuzów inne, rozliczne imiona — J. Lorentowicz, Co to jest modernizm?, „Przegląd Tygodniowy” 1902, nr 3. [przypis autorski]

kierz (gw., daw.) — krzaki. [przypis autorski]

kieszeń moia była dla pana ostatnią ucieczką w iego potrzebach — nie iest to rzadkim przykładem (mówi ieden autor) widzieć maiętnego, któremu sto tysięcy nie wystarcza do życia i że pożycza u tego, który żyie z tysiąca. Staraiący się o summy na kontraktach lwowskich upatruią pospolicie czterokonnych skarbników, bo sześciokonny ekwipaż częstokroć nie miewa więcey iak pozłacane szory. [przypis autorski]

Kilkakrotnie ucieka się Brzozowski w swych rozprawach do formy dialogu (…)Fragment dialogu z rozprawy o Miriamie, Kultura i życie, Lwów 1907, s. 41–47; Nad grobem Ibsena, tamże, s. 183–194; Katarakty, tamże, 8. 207–220; Wstęp do filozofii, Kraków 1906; Fryderyk Nietzsche, Stanisławów 1907; dialogowany ustęp o Feldmanie w Współczesnej krytyce literackiej, Stanisławów 1907, s. 176–188; fragment pierwszej redakcji Legendy Młodej Polski, zatytułowany Ruiny, „Skamander” 1920, s. 70–74. [przypis autorski]

Kirnis (mit. litew.) — bożek, stróż drzew wiśniowych. [przypis autorski]

K. Irzykowski, Mgły na Parnasie, w: Cięższy i lżejszy kaliber, Warszawa 1957, s. 531–537. [przypis autorski]

Kiti jaunikaičiai neapvežėję mytulų. — Kad lietuviai pagonimis tebebuvo, tie mytulai galėjo gulėt par veselę su draugėmis, vedusiomis jaunąją prie šliūbą. Jei kurs mytulis to nedabojo pasišaudavo paprastai kitas vaikinas ir paskiaus tyčiojos iš lėto mytule. Tą nedorą paprotį katalikų kunigai nors nespėriai išnaikino. Mergaitė aprėdyta, digt, digt kažkur išspruko. [przypis autorski]

K. K. Baczyński, Utwory zebrane, Kraków 1961, s. 437–438. Odtąd cytuję skrótowo: BUZ. [przypis autorski]

K. Kolańczyk, Prawo rzymskie, wydanie V, Warszawa 2001, s. 286. [przypis autorski]

K. Kolańczyk, Prawo rzymskie, wydanie V, Warszawa 2001, s. 291. [przypis autorski]

K. Kolańczyk, Prawo rzymskie, wydanie V, Warszawa 2001, s. 302. [przypis autorski]

K. Kolańczyk, Prawo rzymskie, wydanie V, Warszawa 2001, s. 308, oraz W. Wołodkiewicz, M. Zabłocka, Prawo rzymskie. Instytucje, Warszawa 2005, s. 143. [przypis autorski]

Close

* Loading