Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Witam Was serdecznie. Nazywam się Mateusz i jestem realizatorem w Postęp Studio, miejscu, gdzie powstają audiobooki dystrybuowane dalej przez Fundację Wolne Lektury.

Jako realizator odpowiadam za cały proces tworzenia audiobooka od nagrań lektorskich aż do finalnej postprodukcji. Wolne Lektury to świetna inicjatywa, która daje Wam dostęp do bazy, do dużej biblioteki lektur szkolnych zupełnie za darmo.

Jeżeli zależy ci na tym, aby móc dalej wspierać tą inicjatywę i aby ta inicjatywa mogła się rozwijać, dorzuć się, proszę, przysłowiową cegiełkę do zbiórki, która została, właśnie przez fundację założona. Z góry dziękuję i życzę wszystkiego dobrego.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Edgar Allan Poe, Poezje, Dla Ani
Annabel Lee → ← Eulalia

Spis treści

    1. Anioł: 1
    2. Choroba: 1 2
    3. Duch: 1
    4. Kondycja ludzka: 1
    5. Kwiaty: 1
    6. Miłość: 1 2
    7. Niebo: 1
    8. Noc: 1
    9. Przemijanie: 1
    10. Seks: 1
    11. Sen: 1 2
    12. Śmierć: 1
    13. Światło: 1
    14. Trup: 1
    15. Woda: 1

    Modernizacja zapisu: swojem > swoim.

    Edgar Allan PoeDla Anitłum. Antoni Lange

    1
    PrzemijanieDzięki niebu — Przesilenie
    Przeminęło już bezpiecznie —
    I powolne ciała gnicie
    Już minęło ostatecznie
    5
    I gorączka, zwana życiem,
    Przeminęła ostatecznie.
    Śmierć, TrupAch, bezwładnie wiem i smutnie,
    Wszystkich sił jam pozbawiony —
    Żaden muskuł się nie rusza —
    10
    Gdym na wzdłuż tak położony —
    Mniejsza o to — Tak mi lepiej,
    Gdym na wzdłuż tak położony…
    Leżę — leżę — tak spokojnie —
    W cichym łożu leżę sobie,
    15
    Że ktoś mógłby, patrząc na mnie
    Sądzić, żem jest trupem w grobie.
    Ach — i drżałby, patrząc na mnie,
    Sądząc, żem jest trupem w grobie.
    Choroba, Kondycja ludzkaJęki moje i stękanie —
    20
    I gorączka — łkanie — rwanie—
    Już ucichły w błogim stanie —
    — I okropne uderzanie —
    Ach okropne — przeraźliwe —
    Mego serca uderzanie.
    25
    Ból i duszność — chęć rzygania —
    I febryczne drżenie ciała —
    Już ustały wraz z gorączką,
    Co po mózgu mi szalała —
    Wraz z gorączką zwaną życiem,
    30
    Co mi mózgi rozpalała.
    ChorobaI, ach, wszystkie te męczarnie,
    Najstraszliwsze te cierpienia
    Przeminęły z najstraszliwszą
    Męką mąk — męką pragnienia
    35
    Które we mnie głąb ognista
    Namiętności rozpłomienia.
    WodaPiłem wody, dziwnej wody,
    Co mi gasi szał pragnienia.
    Piłem wody, która płynie
    40
    Jako piosnka nad kołyską —
    Od wiosennych zórz, lecz mało
    Wsiąka w gruntu podścielisko —
    W tej jaskini tutaj blisko
    Wsiąka w gruntu podścielisko.
    45
    SenAch, a teraz któż to powie,
    Chyba wariat jaki może,
    Że mój pokój pełny mroku
    I że ciasne moje łoże!
    Ach, bo nigdy człowiek nie spał,
    50
    W takim łożu jak to łoże,
    A gdy śpisz — spać musisz właśnie
    W takim łożu jak to łoże.
    DuchTeraz duch mój tantalowy[1]
    Pełny ciszy odpoczywa —
    55
    Zapomniawszy — albo wcale
    Nie żałując róż przędziwa,
    Nie żałując dawnych wzruszeń
    Mirtów ani róż przędziwa.
    KwiatyBo gdy cicho tutaj leżę,
    60
    To widziadła owych kwiatków
    Mają dla mnie świętszy zapach,
    Przenajświętszy zapach bratków,
    Rozmarynu słodki zapach,
    Pomieszany z wonią bratków,
    65
    Z wonią ruty — i przecudną
    Czystą — świętą wonią bratków.
    SenI tak leżę cichy — senny —
    Kąpiąc duszę jak w otchłani
    70
    Nieskończonych snów o prawdzie
    I piękności mojej Ani —
    Tonąc duszą w tej kąpieli
    Snów o włosach mojej Ani.
    SeksOna czule mię całuje,
    75
    Czule pieści dłoń mą ona;
    Śpię — ach śpię — rozkosznie marzę
    Niby w raju — u jej łona —
    Śpię głęboko — śpię na niebie
    Mojej Ani drogiej łona…
    80
    Noc, AniołGdy mrok nastał, wnet mię ona
    Kryje ciepłem ducha swego —
    I błagała archaniołów
    By mię strzegli ode złego,
    Ach, królowę archaniołów,
    85
    By mię strzegła ode złego.
    MiłośćLeżę — leżę tak spokojnie
    W łożu swoim leżę sobie,
    (Znając miłość jej anielską),
    Że wy mię sądzicie w grobie[2] —
    90
    Ach — i leżę tak z rozkoszą
    Cichy — senny leżę sobie —
    (Z jej miłością cichą — słodką —)
    Że wy mię sądzicie w grobie —
    Że wy drżycie, patrząc na mnie
    95
    I sądzicie, żem już w grobie…
    Miłość, Niebo, ŚwiatłoAle serce me jaśniejsze —
    Niż na niebach — na otchłani
    Wszystkie gwiazdy promieniste:
    Ach, jaśniejsze blaskiem Ani,
    100
    Gdyż rumieni się tą zorzą,
    Która jest miłością Ani;
    Gdyż się złoci myślą zorzy
    Jasnych oczu mojej Ani…

    Przypisy

    [1]

    Tantal (mit. gr.) — król lidyjski, syn Zeusa, za popełnione za życia zbrodnie ponosił męczarnie w Tartarze, najmroczniejszej części podziemnej krainy zmarłych: stał zanurzony w wodzie, z owocami nad głową, nie mógł jednak dosięgnąć jednego ani drugiego, zaspokoić pragnienia ani głodu, zaś nad jego głową chwiał się głaz, grożąc zmiażdżeniem; przymiotnik tantalowy odnosi się do przedstawionej w micie męki nienasycenia. [przypis edytorski]

    [2]

    wy mię sądzicie w grobie (daw.) — sądzicie, że jestem w grobie. [przypis edytorski]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca