Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Dzieciaki korzystające z Wolnych Lektur potrzebują Twojej pomocy!
Na stałe wspiera nas jedynie 428 osób.

Aby działać, potrzebujemy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Wybierz kwotę wsparcia
Tym razem nie pomogę
Ufunduj e-książki dla dzieciaków

Lektury szkolne za darmo dla każdego dzieciaka? To możliwe dzięki wsparciu darczyńców takich jak Ty! Kliknij i dorzuć się >>>

x
To lubię → ← Kurhanek Maryli

Spis treści

    1. Flirt: 1
    2. Kochanek: 1
    3. Literat: 1
    4. Samotność: 1
    5. Słowo: 1
    6. Strach: 1

    Adam MickiewiczDo przyjaciół (posyłając im balladę To lubię)

    1
    Bije raz, dwa, trzy… już północna pora:
    Głuche wokoło zacisze,
    Wiatr tylko szumi po murach klasztora
    I psów szczekanie gdzieś słyszę.
    5
    Świeca w lichtarzu dopala się na dnie:
    Raz w głębi tłumi ogniska,
    Znowu się wzmoże i znowu opadnie,
    Błyska, zagasa i błyska.
    Straszno!… Nie była straszną ta godzina,
    10
    Gdy były nieba łaskawsze;
    Ileż mi słodkich chwilek przypomina!
    Precz! To już znikło na zawsze!
    Teraz ja szczęścia szukam, ot w tej księdze…
    Księga znudziła, porzucam;
    15
    Znowu ku lubym przedmiotom myśl pędzę,
    To marzę, to się ocucam.
    SamotnośćCzasem, gdy słodkie zbudzi zachwycenie,
    Kochankę widzę lub braci;
    Zrywam się, patrzę; aż tylko po ścienie,
    20
    Biega cień własnej postaci.
    LiteratOt, lepiej pióro wezmę i śród ciszy,
    Gdy się bez ładu myśl plącze,
    Zacznę coś pisać dla mych towarzyszy,
    Zacznę, bo nie wiem, czy skończę.
    25
    Może też pamięć o minionej wiośnie
    Zimowy wierszyk umili;
    Chcę coś okropnie, coś pisać miłośnie,
    O strachach i o Maryli.
    Kto pragnie pędzlem swe rozsławić imię,
    30
    Niech jej maluje portrety;
    Wieszcz w nieśmiertelnym niech opiewa rymie
    Serca, rozumu zalety;
    Mnie, choć to wszystko w umyśle przytomne,
    Pociechy szukam, nie sławy:
    35
    Lepiej wam powiem, jeżeli przypomnę,
    Jakie z nią miałem zabawy.
    Kochanek, Słowo, Strach, FlirtMaryla słodkie miłości wyrazy
    Dzieliła skąpo w rachubie:
    Choć jej kto kocham mówił po sto razy
    40
    Nie rzekła nawet i lubię.
    Za to więc w Rucie, pod północną chwilę,
    Kiedy się wszyscy spać kładą,
    Ja na dobranoc żegnając Marylę,
    Taką straszyłem balladą.
    Zamknij
    Proszę czekać…
    x