Wesprzyj

Wspieraj Wolne Lektury

x

Spis treści

    1. Dziecko: 1 2
    2. Miłość: 1
    3. Modlitwa: 1 2
    4. Niebezpieczeństwo: 1
    5. Podróż: 1
    6. Religia: 1
    7. Rodzina: 1 2
    8. Tęsknota: 1
    9. Wspomnienia: 1
    10. Zbrodnia: 1

    Adam MickiewiczBallady i romansePowrót taty

    1

    Dziecko, Modlitwa„Pójdźcie, o dziatki, pójdźcie wszystkie razem

    Za miasto, pod słup, na wzgórek;

    Tam przed cudownym klęknijcie obrazem,

    Pobożnie zmówcie paciórek.

    5

    Tato nie wraca: ranki i wieczory

    TęsknotaWe łzach go czekam i trwodze;

    Rozlały rzeki, pełne zwierza bory,

    I pełno zbójców na drodze”.

    Słysząc to dziatki, biegą wszystkie razem,

    10

    Za miasto, pod słup, na wzgórek;

    Tam przed cudownym klękają obrazem,

    I zaczynają paciórek.

    Całują ziemię, potem: w imie Ojca,

    Syna i Ducha Świętego,

    15

    Bądź pochwalona przenajświętsza Trojca

    Teraz i czasu wszelkiego.

    Potem: Ojcze nasz i Zdrowaś i Wierzę,

    Dziesięcioro i koronki[1],

    A kiedy całe zmówili pacierze,

    20

    Wyjmą książeczkę z kieszonki:

    I litaniją do Najświętszej Matki

    Starszy brat śpiewa, a z bratem:

    „Najświętsza Matko, przyśpiewują dziatki,

    Zmiłuj się, zmiłuj nad tatem!”

    25

    Podróż, Miłość, RodzinaWtem słychać tarkot, wozy jadą drogą,

    I wóz znajomy na przedzie;

    Skoczyły dzieci, i krzyczą, jak mogą:

    „Tato, ach tato nasz jedzie!”

    Obaczył kupiec, łzy radośne leje,

    30

    Z wozu na ziemię wylata:

    „Ha, jak się macie, co się u was dzieje?

    Czyście tęskniły do tata?

    Mama czy zdrowa? ciotunia? domowi?

    A ot! rozynki w koszyku…”

    35

    Ten sobie mówi, a ten sobie mówi,

    Pełno radości i krzyku.

    „Ruszajcie! kupiec na sługi zawoła,

    Ja z dziećmi pójdę ku miastu”.

    NiebezpieczeństwoIdzie… aż zbójcy obskoczą dokoła,

    40

    A zbójców było dwunastu.

    Brody ich długie, kręcone wąsiska,

    Wzrok dziki, suknia plugawa;

    Noże za pasem, miecz u boku błyska,

    W ręku ogromna buława.

    45

    Dziecko, Modlitwa, Religia, Rodzina, ZbrodniaKrzyknęły dziatki, do ojca przypadły,

    Tulą się pod płaszcz na łonie,

    Truchleją sługi, struchlał pan wybladły,

    Drżące ku zbójcom wzniósł dłonie:

    „Ach! bierzcie wozy, ach! bierzcie dostatek,

    50

    Tylko puszczajcie nas zdrowo,

    Nie róbcie małych sierotami dziatek,

    I młodej małżonki wdową”.

    Nie słucha zgraja, ten już wóz wyprzęga,

    Zabiera konie, a drugi:

    55

    „Pieniędzy” krzyczy, i buławą sięga;

    Ów z mieczem wpada na sługi.

    Wtem: „Stójcie, stójcie!” krzyknie starszy zbójca,

    I spędza bandę precz z drogi,

    A wypuściwszy i dzieci i ojca,

    60

    „Idźcie, rzekł, dalej bez trwogi”.

    Kupiec dziękuje, a zbójca odpowie:

    „Nie dziękuj! wyznam ci szczerze,

    Pierwszybym pałkę strzaskał na twej głowie,

    Gdyby nie dziatek pacierze.

    65

    Dziatki sprawiły, że uchodzisz cało,

    Darzą cię życiem i zdrowiem;

    Im więc podziękuj za to, co się stało,

    A jak się stało, opowiem:

    Z dawna już słysząc o przejeździe kupca,

    70

    I ja i moje kamraty,

    Tutaj za miastem, przy wzgórku, u słupca,

    Zasiadaliśmy na czaty.

    WspomnieniaDzisiaj nadchodzę, patrzę między chrusty:

    Modlą się dziatki do Boga;

    75

    Słucham, z początku porwał mię śmiech pusty,

    A potem litość i trwoga.

    Słucham, ojczyste przyszły na myśl strony,

    Buława upadła z ręki:

    Ach! ja mam żonę, i u mojej żony

    80

    Jest synek taki maleńki[2].

    Kupcze, jedź w miasto; ja do lasu muszę.

    Wy, dziatki, na ten pagórek

    Biegajcie sobie, i za moją duszę

    Zmówcie też czasem paciórek”.

    Przypisy

    [1]

    koronki — tu: rodzaj modlitwy polegający na powtarzaniu w określonej kolejności i określoną liczbę razy różnych modlitw.

    [2]

    maleńki — rymuje się z ręki stosownie do stałej wymowy Mickiewicza: panięka, skączyłem.

    Close
    Please wait...