Blackout

Wolne Lektury nie otrzymały dofinansowania Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z priorytetu Kultura Cyfrowa.

To oznacza, że nasza trudna sytuacja właśnie stała się jeszcze trudniejsza.

Dziś z Wolnych Lektur korzysta ok. 6 milionów (!) czytelników. Nie ma w Polsce popularniejszej biblioteki, ani internetowej, ani papierowej. Roczne koszty prowadzenia Wolnych Lektur są naprawdę niewysokie - porównywalne z kosztami prowadzenia niewielkiej, osiedlowej biblioteki publicznej.

Będziemy się odwoływać od tej decyzji i liczymy na to, że Premier odwołanie uwzględni ze względu na ważny interes społeczny.

Jak nam pomóc?

1. Wpłacając darowiznę. Niewielkie, ale stałe wpłaty mają wielką moc! Z góry dziękujemy za wsparcie!

2. Przekazując na Wolne Lektury 1% podatku. To nic nie kosztuje, wystarczy podać w formularzu PIT numer KRS: 0000070056 i organizacja: fundacja Nowoczesna Polska

3. Zamieszczając informację o zbiórce na Wolne Lektury w mediach społecznościowych. Czasami wystarczy jedno dobre słowo!

W Wolnych Lekturach często mawiamy, że nasza praca to "czytanie dzieciom książek". Robimy to od 12 lat. Dziś Wolne Lektury potrzebują Twojej pomocy - bez wsparcia nie będziemy mogli tego robić dalej.

Tak, chcę pomóc Wolnym Lekturom!
Nie chcę pomagać, chcę tylko czytać
Wesprzyj nas

Wesprzyj nas!

x

Spis treści

    1. Mądrość: 1
    2. Miłość romantyczna: 1
    3. Miłość silniejsza niż śmierć: 1
    4. Szaleniec: 1

    Adam MickiewiczBallady i romanseRomantyczność

    Methinks, I see… Where?

    — In my mind's eyes.

    Zdaje mi się, że widzę… Gdzie?

    Przed oczyma duszy mojej.

    Shakespeare[1]

    1

    Miłość romantyczna, Miłość silniejsza niż śmierć, SzaleniecSłuchaj dzieweczko!

    — Ona nie słucha. —

    To dzień biały! to miasteczko!

    Przy tobie nie ma żywego ducha,

    5

    Co tam wkoło siebie chwytasz?

    Kogo wołasz, z kim się witasz?

    — Ona nie słucha. —

    To jak martwa opoka

    Nie zwróci w stronę oka,

    10

    To strzela wkoło oczyma,

    To się łzami zaleje,

    Coś niby chwyta, coś niby trzyma,

    Rozpłacze się i zaśmieje.

    — „Tyżeś to w nocy? to ty Jasieńku!

    15

    Ach! i po śmierci kocha!

    Tutaj, tutaj, pomaleńku,

    Czasem[2] usłyszy macocha!…

    Niech sobie słyszy… już nie ma ciebie,

    Już po twoim pogrzebie!

    20

    Ty już umarłeś? Ach! ja się boję!…

    Czego się boję mego Jasieńka?

    Ach, to on! lica twoje, oczki twoje!

    Twoja biała sukienka!

    I sam ty biały jak chusta,

    25

    Zimny… jakie zimne dłonie!

    Tutaj połóż, tu na łonie,

    Przyciśnij mnie, do ust usta!…

    Ach, jak tam zimno musi być w grobie!

    Umarłeś, tak, dwa lata!

    30

    Weź mię, ja umrę przy tobie,

    Nie lubię świata.

    Źle mnie w złych ludzi tłumie:

    Płaczę, a oni szydzą;

    Mówię, nikt nie rozumie:

    35

    Widzę, oni nie widzą!

    Śród dnia przyjdź kiedy… To może we śnie?

    Nie, nie… trzymam ciebie w ręku,

    Gdzie znikasz, gdzie mój Jasieńku?

    Jeszcze wcześnie, jeszcze wcześnie!

    40

    Mój Boże! kur się odzywa[3],

    Zorza błyska w okienku.

    Gdzie znikłeś! ach! stój Jasieńku!

    Ja nieszczęśliwa!” —

    Tak się dziewczyna z kochankiem pieści,

    45

    Bieży za nim, krzyczy, pada;

    Na ten upadek, na krzyk boleści,

    Skupia się ludzi gromada.

    „Mówcie pacierze! — krzyczy prostota —

    Tu jego dusza być musi.

    50

    Jasio być musi przy swej Karusi,

    On ją kochał za żywota!”

    I ja to słyszę, i ja tak wierzę,

    Płaczę i mówię pacierze.

    Mądrość— „Słuchaj dzieweczko!” — krzyknie śród zgiełku

    55

    Starzec, i na lud zawoła:

    „Ufajcie memu oku i szkiełku,

    Nic tu nie widzę dokoła.

    — Duchy karczemnej tworem gawiedzi,

    W głupstwa wywarzone kuźni[4];

    60

    Dziewczyna duby smalone[5] bredzi,

    A gmin rozumowi bluźni”.

    „Dziewczyna czuje, — odpowiadam skromnie —

    A gawiedź wierzy głęboko:

    Czucie i wiara silniej mówi do mnie,

    65

    Niż mędrca szkiełko i oko.

    Martwe znasz prawdy, nieznane dla ludu,

    Widzisz świat w proszku, w każdej gwiazd iskierce;

    Nie znasz prawd żywych, nie obaczysz cudu!

    Miej serce i patrzaj w serce!”

    Przypisy

    [1]

    Motto wzięte z Szekspirowskiego Hamleta (akt I, scena 2).

    [2]

    Czasem (z białorus.) — a nuż, może przypadkiem.

    [3]

    Pianie koguta miało płoszyć duchy, upiory itp.

    [4]

    W autografie do tego wiersza dał poeta dopisek: „Ob. Rosp. w Dzien. Wileń.”. Miał na myśli rozprawę Jana Śniadeckiego przeciw romantyczości, wydrukowaną w zeszycie „Dziennika Wileńskiego” ze stycznia 1819 r.

    [5]

    duby smalone — głupstwa, brednie, rzeczy zmyślone, koszałki-opałki. Dubiel w staropolszczyźnie znaczył tyle co: głupiec, prostak.

    Close
    Please wait...